-Skąd ci przyszło do głowy, że chce się boksować? To coś, co my, zawodowcy, nazywamy zmyłką. Chciał byś przejść do zwarcia? Też bym chciał, gdybym był takim wielkim facetem jak ty, ale raczej nie będziesz miał szansy.- Ze współczuciem potrząsnął głową. - Trzeba było się zgodzić na markiza Fantailera. Mam wrażenie, że te słowa wyryte są na wielu nagrobkach.