Zakład Statystyk Opiniowanych

Twój pierwszy raz..

Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Marchewa » 20 sty 2013, o 15:39

To było na studiach, chyba trzeci rok o ile mnie pamięć nie myli. Mam dość potrzaskane poczucie humoru i szukałam w internecie zabawnych cytatów i tak jakoś parę razy wyskoczył mi Terry Pratchett. Cytaty mnie zachwyciły, więc polazłam do biblioteki i wzięłam jedyną książkę, która była wówczas dostępna: "Trzy wiedźmy" - tak to się zaczęło ^^
Zachwyciła mnie historia i postaci, i już wiedziałam, że muszę przeczytać kolejne jego książki. Potem był "Eryk", przy którym po prostu płakałam ze śmiechu. Mam straszny sentyment do tej książki i miałam ochotę spisywać z niej cytaty całymi stronami.
W każdym razie Pratchett trafił do mojego serducha i już tam zostanie. Teraz zbieram się, żeby zrobić sobie księgozbiór :mrgreen:
"Kiedy jest się małym szkieletem w czarnej szacie, to pewnych rzeczy technicznie nie da się zrobić."
- Wiedźmikołaj -
Avatar użytkownika
Marchewa żeńska
Student Magii
 
Posty: 65
Reputacja: 182

Reklama

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez marneas » 2 lut 2013, o 12:28

Był całkiem ciepły zimowy wieczór, kiedy moje życie czytelnicze miało nabrać nowego koloru (później dowiedziałem się, że to była oktaryna :) ). Byłem wtedy w ostatniej klasie gimnazjum. Akurat wtedy zbliżały się Mikołajki, więc namówiłem rodziców, żeby kupili mi książkę Terrego. Trochę przypadkiem, ponieważ kilka dni wcześniej wpadła mi w ręce recenzja jego najnowszej książki. Z ciekawości chciałem jakąś kupić. Wybór padł na "Straż! Straż!". Przeczytałem ją w 4 dni, a potem już nic nie było takie same :D
"Kiedy stwórca składał ten świat miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy"
Avatar użytkownika
marneas męska
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 4
Lokalizacja: Tam, gdzie codziennie na ratuszu walczą dwa kozły
Reputacja: 40

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Medulla » 1 kwi 2013, o 23:31

Jestem raczej dość młoda dyskowym stażem, to było jakoś z rok temu... Skusiłam się po przeczytaniu kolejnego posta z genialnego swoją drogą bloga analizatorskiego (bardzo polecam!) - http://www.przyczajona-logika.blogspot.com . Ciekawiło mnie strasznie, kim jest ten sir Terry, o którym kilka razy wspominały autorki bloga, a że ciekawska jestem okropnie, postanowiłam to sprawdzić :D . Muszę przyznać, że moja pierwsza myśl nie była zbyt entuzjastyczna, jako że z fantastyki to jedynie czytywany w dzieciństwie Harry Potter i LOTR (ten pierwszy to moja wielka miłość lat młodszych, LOTR już czytany z mniejszym entuzjazmem, ot, nie było to takie złe, ale żeby się zachwycać...). Jakiś czas później w bibliotece wpadła mi w łapki 'Muzyka Duszy', no i się zaczęło! Najpierw pochłonęłam cały Śmierciowy cykl, potem wiedźmy, straż... no i przepadłam!
Avatar użytkownika
Medulla
Student Magii
 
Posty: 10
Reputacja: 37

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Kegnar » 3 kwi 2013, o 19:26

Pierwszą książkę Pratchetta przeczytałem ładnych kilka lat temu - 1, albo 2 klasa gimnazjum. Nie mam pewności jaka była pierwsza - prawdopodobnie Pomniejsze Bóstwa. Wiem natomiast, że potem czytałem kolejne i kolejne. I jakoś nie mogę przestać do dzisiaj. Nikt mi Świata Dysku nie polecił, ani nie wskazał. Tak jakoś wyszło ;).
Avatar użytkownika
Kegnar męska
Student Magii
 
Posty: 16
Reputacja: 72

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Talita » 6 kwi 2013, o 16:55

Ja zaczęłam po wakacjach, na których spotkałam strasznie przystojnego chłopaka, który opowiadał o tych książkach. Postanowiłam, że na następny raz, jak się spotkamy, też przeczytam kilka, żeby mieć z nim o czym rozmawiać :P No i tak się jakoś zaczęło. Pierwsza książka była tak jakby trochę z przymusu, ale mniej więcej po 10 stronach stwierdziłam, że to jedna z najlepszych książek, jakie czytałam :)
Avatar użytkownika
Talita żeńska
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 2
Reputacja: 24

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez St_Ladybird » 13 kwi 2013, o 22:15

W moim przypadku zaczęło się, kiedy w podstawówce jeszcze będąc, czytałam pewne forum o anime i mandze. Bardzo mnie zaintrygował avatar jednego z użytkowników, mianowicie Śmierć głaszczący kotka (jestem pewna, że wiecie, o którą grafikę mi chodzi). Użytkownik ten zachwalał sir Pratchetta często i gęsto, więc gdy niedługo później zauważyłam "Piramidy" w bibliotece miejskiej... nie mogłam się powstrzymać i wypożyczyłam :) Po przeczytaniu stwierdziłam, że chyba nie do końca orientuję się w tym przedziwnym świecie stworzonym przez Pratchetta. Nic dziwnego - zaczęłam w połowie serii, a do tego nie byłam jeszcze wystarczająco oczytana, by właściwie interpretować i co najważniejsze - naprawdę docenić książki o Świecie Dysku. Ale nie poddawałam się i czytałam dalej, a kiedy w końcu do moich rąk trafił "Mort"... wiedziałam już, że Terry Pratchett to mój ulubiony pisarz! :)
Avatar użytkownika
St_Ladybird żeńska
Student Magii
 
Posty: 19
Reputacja: 47

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Silumer » 6 lis 2013, o 01:15

Mój pierwszy raz...Historia zaczyna się jakieś...6 lat temu, w pokoju nieco irytującego kolegi. Staliśmy blisko siebie, wręcz oko w oko i rozmawialiśmy na pewien bardzo ważny dla nas temat. W pewnym momencie kolega czule wyciągnął rękę, która...mijając mnie chwyciła ,,Straż nocną" i przekazała w moje łapki :D To był mój pierwszy Pratchett i dotąd-najbardziej ukochany. Nic nie przewyższyło w moich oczach tej kwaśno-gorzkiej( z dodatkiem orzechowego posmaku) mieszanki, tego humoru w wersji grey, i patosu podanego bez prześmiewczości jako przystawki.
Jak już gdzieś wspominałam, ów kolega pożyczał mi w tym czasie wiele książek: o mrocznych elfach, Drizzcie, światach rządzonych przez kobiety, przeznaczeniu, mieczach, białych wieżach, magicznych artefaktach itd. Ale za pożyczenie mi ,,Straży nocnej", a potem wielu tomów Pratchetta, powinno mu być odpuszczone kilkaset lat mąk czyśćcowych :)
'What color is in a picture, enthusiasm is in life'
Vincent van Gogh
Avatar użytkownika
Silumer żeńska
Profesor NU
 
Posty: 846
Lokalizacja: Kraków/Rzeszów/Bologna
Reputacja: 1846

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez kulka » 6 lis 2013, o 17:34

Jakąś dekadę temu mój sąsiad, który podsunął mi Diunę Herberta pewnego dnia oznajmił, że posiada książkę o niecodziennym stylu pisania, tekstach, które mogą tylko polaków i angoli rozśmieszyć. I tak oto stało się - dał mi do łapek Kosiarza. Od tamtego czasu powiększam swoją kolekcję ;)
Nescis, mi fili, diem neque horam
Obrazek
Avatar użytkownika
kulka męska
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 3
Lokalizacja: Rz/Pśl
Reputacja: 18

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Jadźka » 27 gru 2013, o 16:14

Zaczęłam kilka (6? 7? 8?) lat temu chyba od "Koloru magii", czego nie polecam, bo cykl o Rincewindzie jest moim zdaniem średni i jeśli ktoś nie jest wielkim entuzjastą fantastyki, może się zniechęcić. Ja akurat wtedy miałam fazę na fantastyczne klimaty, więc nawet się spodobało i doceniłam humor, ale na kolana nie padłam. Potem ktoś mi szepnął, że warto przeczytać cykl o Śmierci i rzeczywiście - "Mort" był pierwszym Pratchettem, który naprawdę mnie wciągnął. No ale prawdziwe emocje i namiętność to dopiero cykl o Straży. Tak jak wspominałam w wątku powitalnym, wsiąknęłam tak głęboko, że nie mogąc się doczekać kolejnych części, przebrnęłam przez "Night Watch" w oryginale, nie rozumiejąc połowy. Mmm, jak przyjemnie teraz powrócić do Pratchetta i mieć tę świadomość, że w międzyczasie pojawiło się tyle nowych tomów, a ja jeszcze nie czytałam nawet tego wychwalanego "Łupsa" :D

Za to o czarownicach czytałam chyba tylko "Równoumagicznienie", nie miałam też jeszcze kontaktu z cyklami o Moiście i o Tiffany - tyle przede mną!
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Jostein Siwy » 28 gru 2013, o 21:47

Mój pierwszy raz. Osiedlowa biblioteka, już nieistniejąca. Regał z fantastyką, mocno przetrzebiony. Pewnego razu sięgnąłem po "Bogów, honor, Ankh-Morpork". Przyznaję się bez bicia, że wziąłem ja do ręki z dużą nieufnością. No, a po lekturze popędziłem do księgarni, zaś sir Samuel Vimes dołączył do mojego prywatnego panteonu ulubionych postaci literackich (zaraz obok pewnego wielkiego paliwody, chorążego orszańskiego).
Książki Pratchetta są jak literacki odpowiednik Latającego Cyrku Monty Pythona - to bardzo inteligantna satyra na wszystko - nas samych i nasz świat. Są jak cebula - można je "obierać" warstwa po warstwie. Dostarczają znakomitej rozrywki, ale i powodów do zastanowienia. Głównie nad sobą.
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 561
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1286

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez reeven » 28 gru 2013, o 22:04

Jadźka napisał(a):Moiście

To biegnij do biblioteki...Moist jest genialny ;).
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Jadźka » 29 gru 2013, o 12:15

A propos bibliotek - jakoś nigdy za nimi nie przepadałam. Zawsze miałam takie zboczenie, że musiałam mieć książki na własność, zwłaszcza te ulubione. Tylko cholerka takie zboczenie mocno uderza po kieszeni! Teraz szaleję z e-bookami w związku z upragnionym prezentem świątecznym (Kindle <3) i jak to zwykle bywa przy zakupach internetowych (a do tego książkowych), prawie spłukałam się w dwa dni ;)
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez klemenko » 30 gru 2013, o 19:47

Kolega podarował mi Potworny regiment (strasznie dawno temu!) i tak się wciągnąłem.
klemenko męska
Student Magii
 
Posty: 43
Lokalizacja: Bonn
Reputacja: 206

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez agadu » 3 sty 2014, o 18:30

Wiecie, że nie wiem od którego tomu zaczęłam? Gdzieś w pierwszej połowie liceum, trafił się Mort albo Trzy wiedźmy z gminnej biblioteki i jakoś też w tym czasie Równoumagicznienie z miejskiej, a potem to już szukałam wszędzie kolejnych tomów:)
agadu żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 553
Reputacja: 1594

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Pasiajka » 4 sty 2014, o 19:38

Starszy brat przynosił różności do domu, zwykle w burych okładkach, albo jakichś całkiem odjazdowych, z których nie rozumiałam w całości żadnego zdania. Pewnego razu (1996r) zobaczyłam na półce mega kolorowe okładki trzech książek(pierwsze trzy z serii). Byłam pewna, że to na pewno coś dla mnie. Zaczęłam od Koloru Magii i tym sposobem na ponad 10 lat zniechęciłam się do Świata Dysku. Wróciłam do niego nie tak dawno,odkąd wpadł mi w ręce "Kapelusz pełen nieba". Moje ulubione serie to Czarownice, Śmierć i Straże. :-) Do Rincewinda straciłam całe serce od czasu filmu. Kocham natomiast miłością wierną Kufer i pragnę nieustająco taki posiadać. :-)
Avatar użytkownika
Pasiajka
Student Magii
 
Posty: 11
Reputacja: 23

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych

-Nie istniejesz - oświadczyła. - Jesteś tylko kawałkiem sera.
PIP?

Muzyka duszy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników