Niekoniecznie o Terrym...

Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;)

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Jadźka » 27 gru 2013, o 12:35

Najgorsza książka - pierwsze skojarzenie? "Achaja" ;) To chyba definicja kiepskiej literatury.

Coelho - lubiłam w gimnazjum, jego "złote" myśli są idealne na okres nastoletniego buntu i blogaskowej egzaltacji. W sumie nieszkodliwy, a poza tym w ostatnim czasie tak się z niego wszyscy nabijają, że aż mi go żal. A jeszcze kilka(naście) lat temu co druga panna się zaczytywała w "Alchemiku"!

Sienkiewicz - jest ok, ale zrobiono mu krzywdę, dopatrując się w jego powieściach najpierw książek historycznych (sic!), a potem robiąc z nich wzorzec epickiego patriotyzmu. A i jeszcze rozkładając go na czynniki pierwsze na lekcjach języka polskiego. Dla mnie to po prostu przygodowa literatura na dobrym poziomie.

Z książek dzieciństwa - mimo wielokrotnych prób nie przebrnęłam przez żadnego "Tomka" Szklarskiego. A naprawdę rzadko zdarza mi się zarzucić rozpoczętą książkę ;)
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Reklama

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Biała » 27 gru 2013, o 18:47

uuuuu..achai bede bronic.

jest mega rewelacyjna, dokladnie przemyslana i mozna nawet mozna by bylo z niej zrobic wiecej niz te marne 3 czesci pierwszej serii. ciekawie zbudowany swiat, oparty na sile miesni i charakterze bohaterów. a kontynuacja to kolejne mistrzostwo swiata i chce sie zamordowac autora za to co zrobil postaciom i ze ten kolejny tom tak szybko sie konczy..!
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Hashi » 27 gru 2013, o 20:14

Z książek dzieciństwa - mimo wielokrotnych prób nie przebrnęłam przez żadnego "Tomka" Szklarskiego. A naprawdę rzadko zdarza mi się zarzucić rozpoczętą książkę

O.O Co ci się nie podobało w "Tomkach"? Podaj przynajmniej 1000 argumentów ;) Kurcze, czytałem to dawno temu, ale to była tak wciągająca seria przygodowa, że aż kurcze. A teraz spróbuj pobić tak błyskotliwą argumentację.
"co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności(...)Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć"
Avatar użytkownika
Hashi męska
Krufka
Krufka
 
Posty: 717
Lokalizacja: Bardzo Dziki Wschód
Reputacja: 1524

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Jadźka » 28 gru 2013, o 10:16

Biała napisał(a):uuuuu..achai bede bronic.

jest mega rewelacyjna, dokladnie przemyslana i mozna nawet mozna by bylo z niej zrobic wiecej niz te marne 3 czesci pierwszej serii. ciekawie zbudowany swiat, oparty na sile miesni i charakterze bohaterów. a kontynuacja to kolejne mistrzostwo swiata i chce sie zamordowac autora za to co zrobil postaciom i ze ten kolejny tom tak szybko sie konczy..!

Cholerka, to kolejna książka którą czytałam wieki temu, a zauważyłam niestety, że mam krótką pamięć do książek i filmów. Tzn szybko zapominam fabułę i szczegóły, pozostaje mi tylko wrażenie, które w przypadku "Achai" jest zdecydowanie negatywne. Niestety mgliste wrażenie to trochę za mało na błyskotliwą dyskusję :P Niejasno pamiętam dwa konkrety - po pierwsze grafomański język, po drugie idiotyzmy, które sprawiały wrażęnie jakoby "Achaja" była jakimś fanfikiem napalonego nastolatka marzącego o dupeczkach jeżdżących na koniu w kieckach bez majtek (ten szczegół zapamiętałam) ;)
Tak na marginesie - absolutnie nie mój blogasek i generalnie lekkie czepialstwo, ale też i bardzo konkretna krytyczna analiza początku "Achai": http://niezatapialna-armada.blogspot.co ... zka-w.html

Hashi napisał(a):O.O Co ci się nie podobało w "Tomkach"?


A to akurat jest zadziwiające nawet dla mnie! Lubiłam bardzo młodzieżowe klasyki przygodowe, pochłaniałam Niziurskiego, Nienackego, Verne'a. W dodatku zawsze mnie ciągnęło do tematyki podróżniczej. A jednak "Tomek" jakoś mi nie podszedł no i totalnie nie mam tu żadnego uzasadnienia - po prostu zanudzałam się po kilkunastu stronach!

Jeszcze a propos grafomanii - przypomniała mi się szmira ostatnich czasów czyli "50 twarzy Greya" vel słaby pornos dla starych ciotek/dorastających nastolatek. Aczkolwiek przyznam, że tę książkę zniszczyło też tłumaczenie (św. Barnaba i tańcząca boginii wymiatają :P)
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 28 gru 2013, o 11:23

A ja myślę, że najgorsza książka ciągle jeszcze przede mną ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Biała » 28 gru 2013, o 11:29

Jadźka napisał(a):Niejasno pamiętam dwa konkrety - po pierwsze grafomański język, po drugie idiotyzmy, które sprawiały wrażęnie jakoby "Achaja" była jakimś fanfikiem napalonego nastolatka marzącego o dupeczkach jeżdżących na koniu w kieckach bez majtek (ten szczegół zapamiętałam) ;)


Uroczo. proponuje jednak przeczytac po raz drugi. owszem sa fragmenty wkurzajace, ale Achaja to nie tylko dupeczki jezdzace bez majtek. Jest takze Zaan i Sirius. a takze pare innych smaczkow z przemysleniami politycznymi wlacznie. wiec..skoro jak sama twierdzisz - nie pamietasz tego na tyle zeby sie wypowiadac to albo trzeba wiedze uzupelnic albo..

;)
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Brethil » 28 gru 2013, o 12:07

Również mam podobne odczucia względem Achai. I skutecznie mnie one odrzucają od czytania jeszcze raz (i ewentualnej weryfikacji), bo zbyt wiele rzeczy jeszcze nieczytanych czeka w kolejce ;)

Edit: zajrzałam na stronę podaną przez Jadźkę - lektura fragmentów tekstu oryginalnego utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie chce mi się powtórnie przegryzać przez całość.
Choć najgorszą książką świata "Achai" nie nazwę, z pewnością są gorsze.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Nicondra » 28 gru 2013, o 20:17

Naprawdę nikt nie czytał Zmierzchu? Ani 50 Twarzy Greya? Ja wiem, tego nawet książką nazwać się nie da. Ale ja w momencie rozpętania się szału na nie uznałam, że wypada być obeznanym krytykiem i przeczytać przed hejtowaniem. Matko, chyba najgorsza decyzja w moim życiu. Smętów Edwardowo-Bellowych (które w dodatku pięknie ilustrują 100% patologiczny związek) jeszcze zmęczyłam pierwszy tom. Grey mnie zabił w tempie, którego po książce się nie spodziewałam...ale to w końcu fanfik.

A Dzieci z Bullerbyn wielbię i czytałam kilkakrotnie w różnym wieku. :)
Nikt nie pamięta pieśniarza. Pieśń wciąż żyje.
Avatar użytkownika
Nicondra żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 163
Reputacja: 910

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez abigail » 29 gru 2013, o 00:21

[offtop]
Czytajmy książki najgorsze! Będziemy mieć łatwiej w Czyśćcu! /bo podobnoż jest tam krąg, w którym trzeba przeczytać wszystko to, czego się nie przeczytało za życia! ... Ożesz w mordę! Cały "Kapitał" Marksa i "Dzieła wszystkie Lenina" - też tam na mnie czekają.. No nie dam rady za życia (pomimo zachęcania przez mądrych... z których argumentami się zgadzam, ale.. no nie przełamię się w najbliższej przyszłości :( )
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez reeven » 29 gru 2013, o 01:03

Nicondra napisał(a):Zmierzchu? Ani 50 Twarzy Greya

Hmm może nikt się nie chce przyznać ?

Jak na razie najbardziej wymęczyłam się na książce Zafona "Książę Mgły"...nie wiem czy to najgorsza książka jaką czytałam, ale przez długi czas hamowała mnie przed sięgnięciem po kolejną tego autora. Pomysl był obiecujący, kiepawe rozwiązanie i męczące opisy...nie wiem jak to możliwe ale czułam się po czytaniu, jak po długim biegu ;).
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Hashi » 29 gru 2013, o 12:24

"50 Twarzy Greya" nie czytałem, ale dostałem kiedyś coś podobnego (tak się zdaje). "Na każde jego żądanie", dostałem jako żart, ale przeczytałem. Generalnie całość można streścić tak: jest sobie super facet, szef firmy i wo ghule, poznaje kobietę, zatrudnia ją, ona widzi w nim boga, a później poznaje jego brata i z nim ucieka. Co pięć stron typowo blogaskowe sceny erotyczne. Tak, to była jedna z najnudniejszych książek, jakie czytałem (a uwielbiam dobre opisy "momentów").
"Zmierzchu" nie widziałem, ale kiedyś znajoma próbowała mi czytać "Harrego Pottera". Mimo wielu prób, próśb i gróźb, po prostu nie zdzierżyłem. "HP" też uważam za jedną z książek najgorszych i to tak, że nie doczytałem do końca.
"co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności(...)Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć"
Avatar użytkownika
Hashi męska
Krufka
Krufka
 
Posty: 717
Lokalizacja: Bardzo Dziki Wschód
Reputacja: 1524

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Jadźka » 29 gru 2013, o 12:57

Biała napisał(a):
Jadźka napisał(a):Niejasno pamiętam dwa konkrety - po pierwsze grafomański język, po drugie idiotyzmy, które sprawiały wrażęnie jakoby "Achaja" była jakimś fanfikiem napalonego nastolatka marzącego o dupeczkach jeżdżących na koniu w kieckach bez majtek (ten szczegół zapamiętałam) ;)


Uroczo. proponuje jednak przeczytac po raz drugi. owszem sa fragmenty wkurzajace, ale Achaja to nie tylko dupeczki jezdzace bez majtek. Jest takze Zaan i Sirius. a takze pare innych smaczkow z przemysleniami politycznymi wlacznie. wiec..skoro jak sama twierdzisz - nie pamietasz tego na tyle zeby sie wypowiadac to albo trzeba wiedze uzupelnic albo..

;)


Czytać z własnej woli po raz drugi książkę, która mi się nie podobała? Jeszcze masochistką nie jestem :P Nie podyskutuję o szczegółach (bo za cholerę nie pamiętam kim byli Zaan i Sirius), ale wypowiadać się jak najbardziej zamierzam, skoro przeczytałam. I skoro nie pozostało mi po tej książce w głowie totalnie nic, to też o czymś świadczy...

Jestem w stanie zrozumieć, że "Achaja" może być dla kogoś dobrym czytadłem, ale nazywanie jej "rewelacyjną" to już brzmi jak żart ;)

Aa jeszcze co do smaczków i przemyśleń politycznych - w tym klimacie dla mnie niedoścignionym wzorem w polskiej fantastyce jest Wiedźmin Sapkowskiego.

abigail napisał(a):[offtop]
Czytajmy książki najgorsze! Będziemy mieć łatwiej w Czyśćcu! /bo podobnoż jest tam krąg, w którym trzeba przeczytać wszystko to, czego się nie przeczytało za życia!


Może w końcu przeczytam "W poszukiwaniu straconego czasu" :P

reeven napisał(a):Jak na razie najbardziej wymęczyłam się na książce Zafona "Książę Mgły"...nie wiem czy to najgorsza książka jaką czytałam, ale przez długi czas hamowała mnie przed sięgnięciem po kolejną tego autora. Pomysl był obiecujący, kiepawe rozwiązanie i męczące opisy...nie wiem jak to możliwe ale czułam się po czytaniu, jak po długim biegu ;).

Zafona podobał mi się "Cień wiatru", choć porównywanie go do Marqueza (sic!) powoduje, że nóż w kieszeni się otwiera :P Pozostałe jego książki są podobne do "Cienia wiatru", tylko słabsze.. "Książę Mgły" chyba rzeczywiście najgorszy, ale to w końcu debiut.

Nicondra napisał(a):Naprawdę nikt nie czytał Zmierzchu? Ani 50 Twarzy Greya?


Hashi napisał(a):"50 Twarzy Greya" nie czytałem, ale dostałem kiedyś coś podobnego (tak się zdaje). "Na każde jego żądanie", dostałem jako żart, ale przeczytałem. Generalnie całość można streścić tak: jest sobie super facet, szef firmy i wo ghule, poznaje kobietę, zatrudnia ją, ona widzi w nim boga, a później poznaje jego brata i z nim ucieka. Co pięć stron typowo blogaskowe sceny erotyczne. Tak, to była jedna z najnudniejszych książek, jakie czytałem (a uwielbiam dobre opisy "momentów").
"Zmierzchu" nie widziałem, ale kiedyś znajoma próbowała mi czytać "Harrego Pottera". Mimo wielu prób, próśb i gróźb, po prostu nie zdzierżyłem. "HP" też uważam za jedną z książek najgorszych i to tak, że nie doczytałem do końca.


Czytałam i "Zmierzch" i "Greya", zresztą o Greyu gdzieś tam wyżej pisałam (kiepski nudny pornos, komiczny w niewłaściwych miejscach). "Zmierzch" - takie tam czytadło dla dorastających panień, może podobałoby mi się 10 lat temu.

Za to "Harry'ego Pottera" uwielbiam, ale to może kwestia sentymentu - dorastałam z tą serią i zaczęłam ją czytać jeszcze w podstawówce, zanim ukazały się filmy i kiedy w Polsce wydano dopiero drugi tom. Ostatnio w ramach ćwiczenia lengłydża zabrałam się za "HP" po angielsku i jako całokształt dalej mi się podoba, choć np tom 5 to jakaś masakra :P Chyba najsłabszy w serii.
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez reeven » 29 gru 2013, o 13:19

Hashi napisał(a):"HP" też uważam za jedną z książek najgorszych i to tak, że nie doczytałem do końca.

Genialna literatura to nie jest, ale idealne dla odpoczynku i odprężenia już tak...czyta się szybko i jest zabawna...masę błędów i nieścisłości ale nie odbiera to przyjemności. Ja czytam dopiero teraz ale lubię. Choć rzeczywiście nie jest to literatura wysokich lotów ale czasami i takie coś ma się ochotę przeczytać.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 29 gru 2013, o 15:19

Boże, Ty widzisz i nie grzmisz...?
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Hashi » 29 gru 2013, o 16:12

Boże, Ty widzisz i nie grzmisz...?
Grzmi, ale nie trafia w tych, w których powinien :P
Pytanie: czemu ma grzmieć?
"co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności(...)Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć"
Avatar użytkownika
Hashi męska
Krufka
Krufka
 
Posty: 717
Lokalizacja: Bardzo Dziki Wschód
Reputacja: 1524

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Jeśli nie zmienisz swojego życia w opowieść, staniesz się tylko fragmentem cudzej historii.

Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury, dodał(a) Raven

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron