Pratchettowe dyskusje..

Dodger - Spryciarz z Londynu

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Dodger

Postprzez Uuu! » 25 kwi 2013, o 07:21

Katchan napisał(a):Otóż w pewnej chwili Salomon mówi, że pastę do butów kupił w Polsce.

Gdyby powiedział "w Rosji", to nie byłoby wiadomo, czy w Polsce czy na Kamczatce.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Reklama

Re: Dodger

Postprzez grace » 25 kwi 2013, o 15:12

A ja sie zastanawiam czy aby na pewno zadanie tlumacza bylo odrobione jak nalezy. Otoz z tego co kojarze to istniala kiedys fabryka pasty do butow o nazwie Poland co oczywiscie pochodzi od slowa polish czyli polerowac ale tez wlasnie pasta do butow.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Dodger

Postprzez Tigi » 27 kwi 2013, o 06:57

ale "kupił w Polandzie" mogłoby brzmieć dziwnie, a tak po prostu jest ewentualnie spolszczona nazwa firmy.
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 789
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1513

Re: Dodger

Postprzez grace » 27 kwi 2013, o 07:43

Próbuję znaleźć informacje o tym. Pamiętam tylko jak dziadek oburzony opowiadał, że dawniej, kiedy ktoś w Anglii próbował się przez centralę połączyć z Polską, to zostawał przekierowywany do tej fabryki. Pewnie kwestia nie umiejętności wypowiedzenia tego, a nie totalnego braku znajomości geografii, o co ich podejrzewał, chociaż nie wykluczone.
Przypisy są robione, więc zrobienie przypisu od tłumacza pewnie nie byłoby wtedy problemem.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Dodger

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 27 kwi 2013, o 10:15

"Londyn? nie ma! jest Lądek!" ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Dodger

Postprzez grace » 20 maja 2013, o 21:29

Kurcze, wypadałoby już reckę popełnić, a tu coraz mnie czasu na takie rzeczy.

Tak się zastanawiam. Terry zawsze pisze trochę o sobie. W każdej książce. Przez jakiś czas czytając zastanawiałam się gdzie jest Terry, poza pisaniem o swojej ukochanej epoce, o różnych wielkich i bawieniem się ich postaciami, to gdzie jest Terry?

Otóż jest. Jest go trochę w Dodgerze, a trochę w Todzie. Człowiek, któremu wojna postradała zmysły, którego mózg nie działa tak, jak powinien, w którym budzi się tego, czego nie chciał. Ta ciemna strona jego. Ciemność. Prawie jak Ciemności krasnoludzie. Ta choroba Terrego, to co robi z nim, to że mu zmienia życie. Ta jego ciemna strona.

Z drugiej strony jest Dodger, który potrafi to oddzielić, potrafi dostrzec dobro w każdym. Który ucierać chce nosa tym, którzy się wywyższają i który mimowolnie staje się bohaterem. Wykorzystuje to oczywiście do swoich celów. Pnie się na drabinie społecznej, czy prawie jest wynoszony na niej samym byciem sobą i swoją postacią. Jak Terry, który niejednokrotnie podkreślał, że pochodzi ze najzwyklejszej rodziny ogrodników, czy mechaników samochodowych. Nie było w nim nic z arystokracji czy z jakiejkolwiek klasy wyższej. Wspiął się dzięki pisaniu i byciu sobą. Mówieniu prawdy, choć pewnie też i starannym jej doborze.

Są postaci, które Terry zna na pamięć, bo są w dużym stopniu nim samym. Są też postaci, które pojawiają się na chwilę, ale którym daje coś od siebie, żeby były autentyczne. Na pewno w każdej jest cząstka czegoś, co zasłyszał, bo zarys musi się skądś brać, ale to tylko kształt, forma, którą wypełnia potem sobą.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Dodger

Postprzez Uuu! » 21 maja 2013, o 12:44

grace napisał(a):Kurcze, wypadałoby już reckę popełnić, a tu coraz mnie czasu na takie rzeczy.

No i właśnie ją popełniłaś.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Dodger

Postprzez grace » 21 maja 2013, o 18:13

To był raczej szkic pod reckę ;)

A teraz kto tu jeszcze przeczytał książkę i coś od siebie powie?
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Dodger

Postprzez Uuu! » 21 maja 2013, o 20:03

Nie czytałem, choć ją mam. Co prawda patrzy na mnie tęsknie z półki, ale jeszcze musi poczekać. U mnie w książkach jest dyscyplina i one o tym wiedzą i cierpliwie czekają na swoją kolej. Centymetrowe wysunięcie grzbietu dla przypomnienia o sobie to wszystko na co sobie pozwalają.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Dodger

Postprzez Corvvin » 1 cze 2013, o 08:52

Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Dodger

Postprzez Uuu! » 24 cze 2013, o 12:59

Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Co do "Spryciarza".

Postprzez xSusanx » 11 lip 2013, o 20:00

Katchan napisał(a):Akcja powieści toczy się po 1834r., ale cały czas w epoce wiktoriańskiej, a przecież Polska zniknęła z mapy w 1795r. i nie pojawiła się jeszcze przez ho-ho. Tak więc sobie siedzę i myślę nad wytłumaczeniami. Pierwsze jest oczywiście takie, że to po prostu błąd. Drugie, że Salomon jest już tak stary(co w zasadzie jest możliwe), że dał radę kupić pastę do butów jeszcze przed III rozbiorem. Trzecie, że po prostu w tym multiwersum zabory nigdy się nie wydarzyły i Polska istnieje i ma się dobrze. A może coś pomyliłam lub pominęłam? Ktoś pomógłby mi rozwikłać zagadkę? :)


Czytając dyskusję na ten temat przypomniał mi się ostatni fragment "Dodgera" czyli dopiski od autora, w których jest napisane:
Muszę wyznać, że musiałem dokonać drobnych zmian chronologicznych, by zgromadzić właściwych ludzi we właściwym miejscu i czasie. Studenci historii wiedzą na przykład, Ze Tenniel opublikował pierwszą okładkę w "Punchu" dopiero w 1850 roku, a Robert Peel był sekretarzem spraw wewnętrznych, zanim Wiktoria zasiadła na tronie. Jak wspomniałem, są to zmiany drobne, poza tym Dodgerto zwykła powieść, nie dokument czy powieść historyczna. Celem tych zmian było przede wszystkim wzbudzenie zainteresowania czytelników epoką, którą tak znakomicie opisał Henryk Mathew ze swymi współpracownikami.

Wydaje mi się, że podobnego zabiegu Pratchett mógł dokonać opisując sytuację dotyczącą polskiej pasty do butów.

Jeśli chodzi o samą powieść, to uważam, że zdecydowanie da się w niej wychwycić ten sam klimat, który cenię w "Świecie Dysku". Wypowiedzi niektórych postaci bardzo przypominały mi te, które mogłabym usłyszeć od funkcjonariuszy Straży Miejskiej, czy innych mieszkańców Ankh-Morpork. Jak najbardziej polecam tę książkę wszystkim, którzy jeszcze nie zapoznali się z jej treścią.
"Powiesz komuś, że nie żyjesz, a patrzą na ciebie, jakby zobaczyli ducha."
Avatar użytkownika
xSusanx żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 122
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 20

Re: Dodger - Spryciarz z Londynu

Postprzez Biała » 12 lip 2013, o 08:41

Zapoznałam się. czytałam jakos do 3 w nocy ale dałam radę przeczytać całą na raz.
Coż mogę powiedziec;) akcja się dzieje na pewno szybciej niż w ksiązkach ze ŚD. Ale ma swój urok niewątpliwie. I te mimochodem wtrącenia Salomona ktore każą się poważnie zastanawiać czy aby na pewno jest to ksiązka dla dzieci /szczególnie to przy rewolwerze i innych 'smaczkach' z jego przeszłosci/

generalnie po przeczytaniu raz na pewno przeczytam po raz drugi jak tylko zakupię sobie swój egzemplarz zebym mogla bezkarnie podkreslac zdania Sir Terrego ktore nadają się do przemyśleń na zdecydowanie wyższym poziomie rozwoju niż mój;)
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Dodger - Spryciarz z Londynu

Postprzez Uuu! » 13 lip 2013, o 10:48

Ja wczoraj skończyłem, choć nie na raz, ale na... kilkanaście razy. Cóż, nie drukują tak cienkich książek, które ja mógłbym przeczytać na raz.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Dodger - Spryciarz z Londynu

Postprzez Biała » 15 lip 2013, o 23:42

noooo... jest ten jak mu tam był.. janko muzykant;) zawsze tez mozesz probowac w 'jak uczciwie wygrac w polskim sadzie';p
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Ktoś, kto całe życie spędził pod gołym niebem, umie docenić solidną, grubą księgę. Jeśli człowiek ostrożnie wyrywa kartki, taka księga wystarczy na cały rok rozpalania ognisk. Wiele razy garść wilgotnych gałązek i sucha książka ocaliły życie. A kiedy człowiek miał ochotę zapalić i nie mógł znaleźć fajki, książka była niezastąpiona.
Cohen zdawał sobie sprawę, że ludzi zapisywali w książkach różne rzeczy. Zawsze uważał to za lekkomyślne marnotrawstwo papieru.

Blask fantastyczny, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron