Cóż poza tym? Mieszkam sobie w małym mieście niedaleko granicy z Białorusią, chociaż, jeśli znów nie nastąpi czynnik zwany "trollingiem rzeczywistości", uda mi się wreszcie wyjechać. Uwielbiam kraje "ruskie" - Białoruś, Ukrainę, Rosję. Wśród znajomych jestem znany jako "dziadek Hashi". Z twórczością Pratchetta zapoznałem się już dawno i dość szybko mnie pochłonęła. Teraz ze "Świata Dysku" nie czytałem jedynie czwartej części Nauki oraz cyklu o Tiffany/Akwilii, a spoza Dysku Maxwella, Nomów i "Dywanu". Tak, to chyba tyle.
Witam wszystkich serdecznie.








