Świat Dysku

realizmy u Pratchetta...

O płaskim świecie dyskusje

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Uuu! » 17 maja 2013, o 14:39

Jest nawet przezabawna książka Zygmunta Wasilewskiego o tym tytule, opowiadająca o polskich lotnikach w czasie II wojny. Czytałem ją jako nastolatek. W motcie jest wyjaśnione, że to chińskie przysłowie.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Reklama

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez grace » 17 maja 2013, o 21:01

Dżon za to przysłał mi wiadomość, że doczytał iż Celtowie nazywali zaświaty "Krainą Żywych".
Kolejna ciekawostka o pochodzeniu Nac Mac Feegle ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Corvus26 » 18 maja 2013, o 16:37

Uuu! napisał(a):Jest nawet przezabawna książka Zygmunta Wasilewskiego o tym tytule, opowiadająca o polskich lotnikach w czasie II wojny. Czytałem ją jako nastolatek. W motcie jest wyjaśnione, że to chińskie przysłowie.

A ja właśnie w jeszcze innej pozycji wyczytałem że to z chin pochodzi, widać jest lubiane przez różnych autorów ;)
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez wiedzma » 19 maja 2013, o 08:16

Nie znalazłam w wątku nic o Erzulie, a czytając ostatnio po raz kolejny Wyprawę czarownic, podszkoliłam się trochę z voodoo ;)

Trudno to nazwać realizmami, ale chyba nie ma tu lepszego wątku.

Wg religii Voodoo:
Erzulie - to imię ducha/bogini płodności i miłości
Legba - to duch chroniący granicę pomiędzy światem żywych i umarłych; składa mu się ofiarę z (!) białego koguta. Pap Legba był utożsamiany ze św. Piotrem.

Baron Saturday - prosto z Voodoo wzięty, wszystko od kapelusza do ołtarzyka na bagnach z czarnym płaszczem; Wzywany w rytuałach czarnej magii; miał chronić ludzi przed zamianą w zombi; jego żoną jest Maman Brigitte (biała kobieta o rudych włosach) często pojawiająca się z czarnym kogutem;
"Chleb krasnoludów był doprawdy cudowny: nikt nie cierpiał głodu, jeśli miał choć trochę chleba krasnoludów do uniknięcia"
Terry Pratchett "Wyprawa czarownic"

Chwalę się nieśmiało Kuchenne Czary
A tu orzę i rozstawiam po kontach
Avatar użytkownika
wiedzma żeńska
Student Magii
 
Posty: 34
Reputacja: 60

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Brethil » 19 maja 2013, o 08:53

Wiewiora napisał(a):Na jednej (zegarowej) z wież N.U. cisze wybija STARY TOM przypomina Londyńskiego BIG BENA.


Wydaje mi się jednak, że lepszym nawiązaniem będzie to do zegara w oxfordzkim kolegium Christ Church. Zegar ów nazywa się Dużym Tomem właśnie, a w dawnych czasach jego bicie wyznaczało ciszę nocną dla żaków.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Melissa » 28 cze 2013, o 21:17

Próba otrucia Vetinariego za pomocą świec to odbicie historii Wilhelma de Nogareta. Odbicie o tyle niedokładne, że współpracownicy ofiary mimo drobiazgowego śledztwa nie zdołali dociec, jaką drogą podawano truciznę. Francuski Strażnik Pieczęci zginął z rąk rycerzy rozwiązanego z jego inicjatywy Zakonu Templariuszy. Zabito go w odwecie za prześladowania i egzekucje na członkach zakonu.
Avatar użytkownika
Melissa
Mag III stopnia
 
Posty: 370
Reputacja: 571

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez agadu » 16 sty 2014, o 09:39

Coś jakby wurmy? http://en.wikipedia.org/wiki/Arachnocampa_luminosa
(Przepraszam, jeśli już było, dowiedziałam się dziś z IFLS o istnieniu takich robaczków i od razu mi się skojarzyło...)
agadu żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 553
Reputacja: 1594

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez shinju96 » 28 sty 2014, o 20:40

W której książce było to "chyba as korpus"? :D Raz na to trafiłam, a teraz szukam i szukam, kolekcję moją przeglądam i nie mogę znaleźć :(
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 28 sty 2014, o 20:45

"Wee Free Men" - “Objection! I move for a writ of habeas corpus,” said a small voice. “And enter a plea of vis-ne faciem capite repletam, without prejudice.”
"Wolni Ciutludzie"
"— Sprzeciw! Powołuję się na Habeas Corpus — odezwał się cichy głosik. — I żądam prawa obrony do Visne faciem capite repletam, bez uszczerbku dla moich klientów."
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez shinju96 » 28 sty 2014, o 21:21

Chyba nie o to chodzi - to ktoś ze Straży podajże powiedział coś w stylu: "on ma chyba as korpus". Na pewno coś z "chyba" :D
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez agadu » 30 sty 2014, o 12:10

A nie "W północ się odzieję" i ten chłopaczek za inteligentny na strażnika? Chwila...

"Preston pokręcił głową.
- Nie można tak tego załatwić, wasza jaśnie łaskawość. A to z powodu chyba asa korpusa. Sierżant mi powiedział: „Preston, trzymaj się chyba asa korpusa. To twój przyjaciel. Na chyba asie korpusie można polegać"."
agadu żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 553
Reputacja: 1594

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez shinju96 » 30 sty 2014, o 17:33

O, to było tutaj? Dziękuję! :clap: Ubzdurałam sobie coś ze Strażą, może dlatego, że taki tekst pasowałby Fredowi... :D
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 31 sty 2014, o 19:24

Shinju - w sumie nie pomyliłaś się
"I tu nastąpiło magiczne zjawisko. Dlatego właśnie dokumentacja była tak ważna wśród klawiszy, łapaczy i krawężników. Ponieważ tym, co się w dowolnym momencie liczyło, było habeas corpus: czyja ręka trzymała za kołnierz? Kto jest odpowiedzialny za ten korpus?

Moist przechodził już to wszystko jako właśnie owo ciało, o które chodzi, więc znał procedury. Więzień poruszał się po ścieżce papierów. Gdyby został znaleziony bez głowy, to ostatnia osoba, która pokwitowała jego odbiór, musiałaby odpowiedzieć na kilka bardzo surowych pytań.

Bellyster pchnął więźnia do przodu i wyrecytował uświęcone tradycją słowa:

— W pańskie ręce, sir — warknął. — Chybea mas korpus.

Moist oddał mu pokwitowanie i położył rękę na drugim ramieniu Owlswicka Jenkinsa.

— Z pańskich rąk, sir — oświadczył. — Chyba mam, zgadza się.

Bellyster stęknął i cofnął rękę. Czyn się dokonał, prawo było przestrzegane, honor zachowany, a Owlswick Jenkins…

…spojrzał na Moista ze smutkiem, kopnął go mocno w krocze i pognał ulicą jak zając.

Gdy Moist zgiął się wpół, tylko jeden dźwięk docierał do niego spoza niewielkiego świata bólu — rechot Bellystera, który aż trzymał się za brzuch i wrzeszczał:

— Twój ptaszek, chłopie! Chybeaś go skorpusował! Cha, cha!"
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez shinju96 » 31 sty 2014, o 22:17

A tego nawet nie pamiętam! Muszę sobie odświeżyć Świat finansjery...
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Minerwa » 3 lut 2014, o 21:52

A ja znalazłam coś ciekawego w "Niewidocznych Akademikach". Myślak Stibbons mówi tak:

Jestem nawet Camerlengo, co oznacza, że jeśli padnie pan martwy, nadrektorze, z jakiejkolwiek przyczyny innej niż legalna sukcesja według tradycji Wysadzania ze Szpiczastych Butów, rządzę uczelnią aż do wyboru następcy.


Kamerling (z włoskiego camerlengo) to kardynał zarządzający większością spraw Kościoła pomiędzy śmiercią (abdykacją) jednego papieża a wyborem następnego.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

-To może być niebezpieczne. Nie sądze, żeby znalazła się tam z własnej woli. Dasz sobie radę w walce?
-Tak. Mogę wymiotować na ludzi.

Wiedźmikołaj, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników