Kolejne spóźnione powitanie po spotkaniu w Nawojowej Górze.
Pisanie niestety nie idzie mi najlepiej, zwłaszcza o sobie.
Jestem z ...
i tu już kłopot, bo urodziłem się w Zamościu, oficjalnie mieszkam niedaleko Chełma, nieoficjalnie w Warszawie, ale też czuję się jakoś tam związany z Katowicami i Elblągiem (choć krótko tam pomieszkiwałem to jakoś jedno i drugie zapadło w serce, oczywiście każde na swój sposób).
Czytam najchętniej książki popularno-naukowe, paranaukowe, aż po kompletną szarlatanerię.
W kwestii powieści, to najbardziej lubię fantasy oraz SF (zaskakujące no nie ?), ale raczej takie o niskim wskaźniku przemocy. Nie mogę strawić Kinga (z jednym małym wyjątkiem), ani Marka Krajewskiego. Wydaje mi się, że nasza codzienność jest wystarczająco brutalna i wdzięczny jestem panu Terremu, bo dzięki jego książkom mogę czasami się od niej oderwać.
Interesuję się trochę fizyką nowoczesną i psychologią.
Jeśli chodzi o mój zawód to przez dłuższy czas (około 15 lat) byłem informatykiem, obecnie jestem operatorem linii wydruków masowych - taka przerośnięta laserówka - obliczyłem, że papier, który do niej zakładam ma 12 km długości
Pozdrawiam serdecznie wszystkich, których tym postem nie zdołałem uśpić
Bolson


