Właśnie dostałem Waszego maila z informacją o zlocie. Jako rodowity krakus oczywiście nie wyobrażam sobie, żeby mogło mnie zabraknąć na imprezie, zwłaszcza jako osobie mieszkającej 15 minut jazdy busem od Nawojowej Góry i niegdysiejszego bywalca tamtejszej stadniny konnej
Jeśli chodzi o organizację - z chęcią pomogę, natomiast w tej chwili jeszcze nie jestem w stanie powiedzieć co i jak z racji czekającego mnie w najbliższym tygodniu zawału zajęć.
Tak czy inaczej, będę Was na bieżąco monitorować




