Pratchettowe dyskusje..

Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez Brethil » 14 lut 2012, o 22:07

Moja mama zawsze twierdziła, że jak jestem humanistką to i matematykę na maturze zdam, bo mam otwarty umysł. Nie zdałam, bo do egzaminu nie podeszłam, choć pewne rzeczy policzyć umiem. A na wykładzie z historii literatury mieliśmy analizę słynnego E=mc2. I pojęłam to.

Tak czy siak z racji studiów (polonistyka, historia, do tego specjalizacje nauczycielskie) jestem raczej uznawana za typową humanistkę. Co nie zmienia faktu, że twórczość Pratchetta uwielbiam, rozumiem (chyba), a jeśli jakieś pojęcie jest mi obce to staram się odnaleźć je i zrozumieć.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Reklama

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez Arvika » 15 lut 2012, o 10:00

Tigi napisał(a):a po co nazywać ich zestawowo?;-)
btw. na tej samej zasadzie można by się zastanawiać jak nazwać UPRZEJMIE zestawowo matematyków, fizyków, chemików, geografów i biologów. IMHO, nie ma to zastosowania.

Bo ja wiem, może po to, żeby precyzyjnie dało się zadać pytanie dla którego powstał ten temat, albo po to, żeby w przestrzeni semantycznej było miejsce na coś więcej niż "ludzie którzy rozumieją matematykę" i "ludzie, którzy nie znają się za dobrze na niczym"?
A uprzejmie zbiorowo nazywa się ich (tych co o nich pytałaś) osobami zajmującymi się naukami przyrodniczymi i ścisłymi.
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Królowa Ynci
Królowa Ynci
 
Posty: 1748
Reputacja: 1733

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez Brethil » 15 lut 2012, o 10:10

Albo po to, żeby dało się jednym słowem określić swoje preferencje naukowe?
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez grace » 8 lip 2012, o 10:19

Odświeżam temat, bo ciekawy, a szkoda, żeby tak sobie umierał ;)

Mamy na forum sporo matematyków, informatyków (w sumie to większość z adminów i modów), mamy tu też miłośników książek wszelakich, ludzi potrafiących się pięknie posługiwać słowem.
Mam wrażenie, że spośród ludzi nie lubiących Pratchetta, zostają tylko tacy, którzy nie mają własnego zdania i potrafią, nie chcą bądź nie próbują się rozwijać.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez Motopompa » 8 lip 2012, o 16:22

grace napisał(a):Mam wrażenie, że spośród ludzi nie lubiących Pratchetta, zostają tylko tacy, którzy nie mają własnego zdania i potrafią, nie chcą bądź nie próbują się rozwijać.

A twoje nie lubi oznacza opinię negatywną czy zwykły brak lubienia? Bo znam osobę, która o Pratchettcie ma zdanie "No, fajne, ale to nie to", przeczytała kilka książek, ma własne zdanie, rozwija się.
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez grace » 8 lip 2012, o 16:31

Myślę, że raczej te negatywne nie lubi. Chociaż spotkałam przypadki osób, które czytały i powiedziały, że nic z tego nie rozumiały.

Strach pomyśleć co te osoby mają w głowie ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez Corvus26 » 8 lip 2012, o 18:50

grace napisał(a):Strach pomyśleć co te osoby mają w głowie

Strach pomyśleć co te osoby myślą że my mamy w głowach ;)
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez grace » 15 lip 2012, o 07:09

Wiesz, to co myślą osoby, które w ogóle książek nie czytają nie jest dla mnie aż tak interesujące. Owszem, chętnie posłucham na wypadek, gdyby mieli coś ciekawego do powiedzenia, ale biorę to przez grubi filtr.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez Marek_Sobczak » 15 lip 2012, o 08:22

MI tam do humanisty daleko, a za Pratchettem przepadam. Moja działka to ścisłe nauki, a literatura stanowi odskocznię od tego czym zajmuję się na co dzień. Zdecydowanie żeby czytać Pratchetta trzeba być raczej człowiekiem renesansu, pokroju Leonarda, który wykazuje zainteresowania wieloma dziedzinami nauki, sztuki i ogólnie pojętej kultury.
Ale otwarty umysł (czy ścisły czy humanistyczny) to podstawa. Bez tego nikt nie pokocha fantasy a co za tym idzie twórczości Terrego.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez Jetski » 14 lut 2013, o 22:14

Pozwolicie że odświeżę temat. Myślą która nie została poruszona jest kto sobie co z książek ceni najbardziej i tu doszukiwałbym się różnic. Dla mnie najważniejszą chyba sprawą są obserwacje społeczne i swego rodzaju pluralizm filozoficzny, czyli fakt współistnienia różnych idei i rozwiązań, nawet się wykluczających wzajemnie. Pratchett to oczywiście także błyskotliwe poczucie humoru i wielu pewnie z Was właśnie dlatego ceni sobie Jego książki. Są tu pewnie i tacy którzy kochają ponad wszystko jego język, i sposób wyrażania myśli.
A wracając do wątku głównego, „ścisłowcy” tudzież humaniści w znaczeniu renesansowym, mają często głębszą wiedzę na temat zjawisk poruszanych niejako na marginesie wątku głównego, co dodaje często zabawnych punktów odniesienia. Nie mam oczywiście zamysłu udowadniania, że Ci od nauk humanistycznych tej wiedzy mieć nie mogą, ale tutaj doszukiwałbym się pewnych dysproporcji. Moje rozważania są oczywiście dużym uogólnieniem i mogą być przyczynkiem do dalszej dyskusji raczej niż jakimś wyrokowaniem.
Avatar użytkownika
Jetski męska
Student Magii
 
Posty: 15
Reputacja: 144

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 6 mar 2013, o 22:51

Arvika napisał(a):A to jak nazwać wspólnie zestaw krytyków literackich, dramatopisarzy, filozofów i tym podobnych stworów? Znaczy jak nazwać uprzejmie?



Bardzo uprzejmie zwracam się z prośbą, aby z tego zbioru wykluczyć "krytyków literackich" :)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez abigail » 7 mar 2013, o 23:33

Skoro już się odświeżyło, to odniosę się "ab /niejako/ ovo:

grace napisał(a):Mam wrażenie, że spośród ludzi nie lubiących Pratchetta, zostają tylko tacy, którzy nie mają własnego zdania i potrafią, nie chcą bądź nie próbują się rozwijać.


Jest to jednak guzik prawda. Znam dwie osoby, które go nie lubią /sama im dałam/ i mają tak bardzo własne zdanie, że hoho.. czytają zawzięcie [tylko, że "poważną literaturę, a nie "bajki" - to ich określenie, a czytają myślę więcej nawet niż my, i to nie tylko filozoficznych czy historycznych pozycji, ale takoż i poezję.. Brodskiego na ten przykład]. I rozwijają się - ta druga po raz kolejny /w wieku 80 lat/ zmieniła tworzywo i nadal jest wystawianą w Zachęcie i Orońsku rzeźbiarką.

Cóż.. "de gustibus..." - czyli jak sobie to tłumaczą Włosi: "na gusta się nie pluje" *) - bo można oberwać rykoszetem własnem...

Znając obie, jestem w stanie zrozumieć, że po lekturze /ze zrozumieniem/ Kołakowskiego, Brodskiego i innych tego kalibru - Świat Dysku może nie dawać takiej satysfakcji, jako dowcip, błahostka.. postmodernistyczna dykteryjka..

Aby było jasne - czytałam podobne lektury.. Pratchetta lubię.. ale nie przesadzajmy.. Są poważniejsze lektury i niechęć do niego nie musi być powodem do bycia "inwektywowanym" :)
[podobnie jak niechęć wielu "praczetolubów" do Lema. A on jednak, śmiem twierdzić, wiele więcej "przemycał", że już nie powiem "pisał" - w nieco podobnym temacie...

*) bo "disputandum" im się ze "sputare - pluć" kojarzy.
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez jester » 8 mar 2013, o 02:03

Ja tam jestem humanistą. Nic co ludzkie nie jest mi obce. Nie trawię chemi, fizyk, matematyk... Z polskiego zazwyczaj było bdb, również na maturze, a i potem chętnie pomagałem pisać prace. A i literacko czasem coś popełniłem... No i co z tego że technikum informatyczne skończyłem, C++ i inne takie to dla mnie kosmos wielki a kiedy mam postawić system to odwlekam to nawet i pół roku, i zawsze robię to ze ściągą.
Ostatnio kiedy czytam jakąkolwiek książkę nie spod pióra mistrza, gdzieś w połowie zastanawiam się "po co ja to wogóle czytam? Co może mi dać taka lektura?" Z Pratchettem nie mam takich rozterek. (No - z kilkoma innymi co prawda też).
"Dążymy do gwiazd, lecz zdradza nas natura. Każdy z nas jest błaznem pragnącym korony".
Salman Rushdie "Szatańskie wersety"
Avatar użytkownika
jester męska
Student Magii
 
Posty: 92
Lokalizacja: Głogów
Reputacja: 175

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez Tigi » 10 mar 2013, o 13:13

phi, jester:P żaden argument:P ja jestem humanistką z krwi i kości, a lubię programować:P
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 789
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1513

Re: Piękny umysł - czyli czy humaniści lubią Pratchetta?

Postprzez madziairm » 11 paź 2013, o 15:08

Mnie to w ogóle fascynuje, jak autorka tego wątku wysnuła w ogóle taką hipotezę...? Aiyanna, czy robiłaś jakieś badania, sondaże wśród fanów Terrego? To chyba zależy, w jakim kto się środowisku obraca. Ścisłowiec będzie miał więcej znajomych spod tej samej gwiazdy, a wśród nich fanów TP i odwrotnie - humanista będzie się obracał w swoim środowisku... Równie dobrze każdego autora czy gatunek literatury możemy "badać" pod tym kątem. Dla mnie takie rozgraniczanie nie ma najmniejszego sensu, po prostu jest grono osób, o różnych zainteresowaniach, których łączy postać TP. Zgadzam się z Markiem, trzeba mieć po prostu otwarty umysł, do każdej literatury.
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 243
Reputacja: 114

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Rincewind umiał wołać o litość w dziewiętnastu językach i po prostu wrzeszczeć* [przyp.: To ważne. Niedoświadczeni podróżnicy mogą przypuszczać, że „Aargh!” jest wyrażeniem uniwersalnym, jednak w beTrobi oznacza to „Wielce radosne”, w Howondalandzie natomiast rozmaicie: albo „Chciałbym zjeść twoją stopę”, albo „Twoja żona jest wielkim hipopotamem”, albo też „Witam, myśli pan Fioletowy Kot”. Pewne plemię zyskało przerażającą reputację okrutników tylko dlatego, że jeńcy krzyczą - ich zdaniem - ”Szybko! Dolać wrzącego oleju!”.] w kolejnych czterdziestu czterech.

Ciekawe czasy, dodał(a) Rince

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron