Pratchettowe dyskusje..

Etyka, moralność a postawy przekazywane przez Terrego

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Etyka, moralność a postawy przekazywane przez Terrego

Postprzez grace » 22 wrz 2012, o 13:10

Fascynuje mnie to, że nawet te pozytywne postaci u Terrego nie są do końca dobre, no w każdym razie nie są święte. Muszą dokonywać wyborów, nie zawsze słusznych, ulegają różnym pokusom itd.

Tutaj liczę na Gurdera ;)
Otóż zastanawia mnie właśnie to, kiedy Terry prezentuje postaci, które są nam bliskie, ze względu na to, że nie są idealne, są tylko ludźmi (a może właśnie są idealne bo są ludźmi?), czy w ten sposób stara się nam przybliżyć pewne wartości? Mówi, żeby nie dać się zwariować, czy też poprzez tak bliskie nam postaci, prowadzi nas do tych wartości, o których traktuje książka jako taka?
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Reklama

Re: Etyka, moralność a postawy przekazywane przez Terrego

Postprzez sorcee » 25 lis 2012, o 23:35

A kto uwierzyłby w postać idealną? W kogoś, kto nie ma dylematów, jest anielsko dobry i z uśmiechem na ustach (tak białym, że aż trzeba nosić okulary przeciwsłoneczne) wypowiada tzw. prawdy życiowe. Mnie wcale nie dziwi, że postacie Terrego nie są idealne, co nie znaczy, że nie są dobre.
Na przykład walka wewnętrzna Vimesa, jego wewnętrzny policjant, lęki, czy aby na pewno nie przekroczy granicy - to właśnie niesamowicie uwiarygadnia postać. Tak jakby ciemność podkreślała światło.
Zresztą Pratchett i Gaiman piszą wprost o dwoistości ludzkiej natury (rewelacyjnie!) w "Dobrym omenie", jedno z moich ulubionych zdań: "[...] wyobraźcie sobie postać, na wpół anioła, na wpół diabła, całkowicie człowieka..."

A odnoście poruszanych tu wcześniej wątków religii katolickiej,to Pratchett w zakończeniu "Pomniejszych bóstw" wskazuje moim zdaniem na to, czym jest/ powinna być istota religii i to jest bardzo pozytywne. Dlatego nigdy nie odniosłam wrażenia, że Pratchett jest zdeklarowanym przeciwnikiem religii jako takiej. Po prostu piętnuje negatywne zachowania i postawy reprezentowane przez ludzi różnych wyznań, narodowości, pozycji społecznej.
Avatar użytkownika
sorcee żeńska
Student Magii
 
Posty: 16
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 58

Re: Etyka, moralność a postawy przekazywane przez Terrego

Postprzez Ami » 5 sty 2013, o 09:19

Pratchett i problematyka eutanazji http://www.youtube.com/watch?v=slZnfC-V1SY

Nawiązalam do tego juz w innym temacie, ale pozwolę sobie się powtorzyć :)
Moja babcia byla chora na Alzheimera i wiem jakie spustoszenie niesie ze soba ta choroba. Podziwiam sir Terrego Pratchetta za jego podejscie do spraw zycia i smierci, za to, ze jest zwolennikiem WYBORU, a nie nakazow i zakazow, w wielu ksiazkach udowadnia, ze są one po prostu glupie i bezsensowne... choćby obrzydliwosci Nuggana :)
Avatar użytkownika
Ami żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 635
Lokalizacja: mazowieckie
Reputacja: 701

Re: Etyka, moralność a postawy przekazywane przez Terrego

Postprzez Biała » 5 sty 2013, o 14:22

..albo bezsensowne nakazy bogów w ostatnim bohaterze.

dla mnie przykładem takiego przekazania wartosci jest Babcia. niby czarownica - ale uzywa głowologii. wiedza i doświadczenie wyrobiły w niej tak cyniczne poglady i tak prawdziwe odnosnie natury ludzkiej że czasami az otwieram oczy ze zdziwienia jakie to trafne. no i dokonywane przez nie wybory. ostatnio sie klocilam nawet z moja wielce religijna kolezanka na temat aborcji jako takiej. i przypomniala mi sie sytuacja w ktorej Babcia musiala zdecydowac kto ma przezyc - dziecko czy matka. A w XXI wieku przez tkz moralnosc i nakazy religijne umiera i dziecko i matka bo nikt nie chce wziac na siebie odpowiedzialnosci za podjecie decyzji.. paranoja..
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Etyka, moralność a postawy przekazywane przez Terrego

Postprzez emerencja » 5 sty 2013, o 14:39

święte słowa Biała! To wyznacznik hipokryzji tegoż wieku.. Bije na głowę nawet tę XIX-wieczną. Przykład? Moja Prababcia (skądinąd była zakonnica, zwolniona ze ślubów na skutek kasacji klasztoru) w XIX w. uzyskała dyspensę od biskupa na usunięcie ciąży. Powodem było to, że dziecko (skądinąd 13-te) byłoby pogrobowcem. Przepraszam, że się powtarzam, wiem, że już o tym pisałam, ale chyba dość dawno...
emerencja
 

Poprzednia strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Śmierć zadał sobie sprawę, że w pewnej chwili będzie musiał się zatrzymać. Zaczynał sobie jednak uświadamiać, że niezależnie od tego, w jakim mrocznym słowniku opisana została ta widmowa machina, słowo "zwolnić" było w nim równie niewyobrażalne, jak pojęcie bezpiecznej jazdy.
Nie leżało w naturze tej machiny, by zmniejszać szybkość w dowolnych okolicznościach, z wyjątkiem dramatycznie katastrofalnych pod koniec trzeciej zwrotki.

Muzyka duszy, dodał(a) Dżon

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników