Co właściwie się stało z tymi psimi chrupkami? To były prawdziwe psie chrupki, nie te anemiczne namiastki, które dzisiaj kupuje się w pudełkach; były zielone, czerwone i czarne, i pojawiały się w rozmaitych ciekawych kształtach. Te czarne smakowały węglem drzewnym. Oto alegoria współczesności: nasi dziadowie mogli tęsknić do lamp naftowych i gazowych latarni, my tęsknimy do psich chrupek. Nawet nostalgia nie jest już tym, co kiedyś.