Na pewno "Chłopaki Lilywhite". Druga nazywała się "Kurki pani..." jakjejtam. Z trzeciej pamiętam słowa "A jeśli pensa nie dasz to chmmmf chmmmf" śpiewana przez brygadę P.S. Rona.
Zobaczymy czy połowiczne odpowiedzi zostaną uznane jako jedna
W moim świecie Miłość dla poetów Nigdy nie jest sławną balkonową sceną Jedynie konającą wiarą U niebios bram
W muzeum Chleba Krasnoludów w Zaułku Bąkowym pan Hopkinson, kustosz, był nieco podekscytowany. Pomijając wszelkie inne względy, właśnie został zamordowany. W tej chwili jednak uważał to jedynie za irytujący i niezbyt istotny szczegół.