Odliczanie na zasadzie butelek stojących na murze, czy wielu innych podobnych piosenek dla dzieci.
Akurat 40 pszczółek mnie zainspirowało do tego tematu, więc zostaję przy tej melodii, acz jeśli ktoś ma lepszy pomysł to proszę pisać.
Dziesięciu Nac Mac Feegli leżało sobie pod niebem,
któryś zaczął bójkę i zostało Feegli dziewięć.
Dziewięciu Nac Mac Feegli zwijało co się da,
aż któryś krzyknął "whiskey" - dobiegły dwadzieścia dwa.
Trzydzieści jeden feegli miało szczególny chuch,
spotkali w lesie stu zbóji... - zostało zbóji dwóch.
I tak dalej, Feegle odliczamy w dół po jednym, ale wszelka przewrotność jest mile widziana



