Miałam się nie logować, bo powinnam aktualnie robić co innego, ale:
Marek_Sobczak napisał(a):Koncepcja młodej dziewczynki uwikłanej w nadprzyrodzoną chorą miłość (?) zauroczenie (?) bardzo mi się spodobała.
Dlaczego określiłeś relację między Tiffany a Zimistrzem jako chorą? To bardzo ciekawe, bo zgoła odmienne od tego jak ja to sobie wyobrażam.
Moim zdaniem to trochę nie w porządku. Jasne, ona ma tyle lat, ile ma, a on jest Zimą, ale nie nazwałabym tego chorym. Zawsze uważałam raczej za niezwykle romantyczne to, co się pomiędzy nimi dzieje.
grace napisał(a):Czytacie takie zimowe książki latem?
Ja nie. "Zimistrza" czytam zimą, staje się wtedy dla mnie bardziej znośna (oczywiście zima).
