Niekoniecznie o Terrym...

Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Kasia M. » 4 lis 2008, o 14:25

gdyby nie zabijać bohaterów i zrobić z tego śmieszną książkę to nie byłby HP tylko kolejna książka której ludzie nie chcieliby kupować i nie byłaby tak popularna.
i koło się zamyka.
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Reklama

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez tommi » 4 lis 2008, o 16:10

A ja tam lubię HP choć ostatnie dwie części były takie mdłe
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Senthe » 4 lis 2008, o 17:27

wszystkie były mdłe (:
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
Avatar użytkownika
Senthe
Mag I stopnia
 
Posty: 179
Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
Reputacja: 22

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Jahoo » 9 lis 2008, o 01:08

ludzie nie chcieliby kupować i nie byłaby tak popularna.

HURRRA!

wszystkie były mdłe (:

Powiedzmy, że w pewnym stadium niedorozwoju lubi się mdłe rzeczy, i się mdłości nie czuje.
Ciekawi mnie, czy gdybym teraz przeczytał pierwszą część to bym odczuwał te mdłość.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez kasztan » 9 lis 2008, o 19:16

hmmm... Ja nadal jestem fanem pottera ale coraz mniej mnie to kręci. Ale nigdzie u nas w okolicy dzieci nie chcą jest. Wszystko jest w formie. Pewnie media niemające już nic ciekawego do pisania wymyślają takie bzety
Jutro będę miał kablówkę i już mnie tu nie będzie

Koniec z ciągnięciem offtopa. nieważne jak bardzo by mnie to kusiło
kasztan
Mag I stopnia
 
Posty: 109
Reputacja: 0

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Erwin Kokoszka » 3 mar 2009, o 14:03

No nie wiem Potter... Kiedyś S. Lem napisał, że może to jest książka dla dwunastolatków, ale trzynastolatka już znudzi...Coś w tym jest. Czytałem mojemu synowi jak miał 6 lat i podobało mu się, potem sam przeczytał resztę, ale nie wraca. Zajdel to klasyka, tylko czasy zmieniły się i czytelnicy już nie łapią aluzji politycznych.
Corvvin napisał(a):Czytam sobie na onecie:
Odkąd J. K. Rowling skończyła swoją siedmiotomową sagę, miliony "potteromaniaków" straciły chęci do życia. Dzieci tracą apetyt, cierpią na bezsenność i płaczą. Saga odurzyła je niczym narkotyk - czytamy w serwisie dziennik.pl.

http://wiadomosci.onet.pl/1702123,12,item.html <-- tutaj całość jeśli kogoś ciekawi...

Czy tylko ja mam wrażenie, że informacje serwowane nam przez media są coraz głupsze? Tak jakby ktoś testował jaki poziom debilizmu "społeczeństwo" jest w stanie przełknąć...

W ramach zapoznawania się z klasyką polskiej fantastyki, przeczytałem jakiś czas temu kilka książek Zajdla.. Między innymi Limes Inferior.. I nasza rzeczywistość przypomina mi coraz bardziej serwowaną w tamtej książce.. Tam też właśnie "ogłupiono" społeczeństwo, by później serwować coraz bardziej restrykcyjne zakazy, przepisy, niedorzeczności...

Swoją drogą bardzo fajna książka, polecam ;)
Avatar użytkownika
Erwin Kokoszka
Student Magii
 
Posty: 13
Reputacja: 0

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez jester » 21 cze 2009, o 16:06

Jeśli ktoś nie wierzy jak bardzo można się utożsamić z bohaterami literatury, polecam "Mama, Kaśka, ja i gangsterzy" nie pamiętam autorstwa. Czytałem to ze 100 (słownie STO) lat temu i jest świetne, gdy nie ma się za dużo lat... Ja właśnie nabyłem brakujący tom (5) Pottera i zamierzam zacząć ów siedmioksiąg od począsiu po raz kolejny...
"Dążymy do gwiazd, lecz zdradza nas natura. Każdy z nas jest błaznem pragnącym korony".
Salman Rushdie "Szatańskie wersety"
Avatar użytkownika
jester męska
Student Magii
 
Posty: 92
Lokalizacja: Głogów
Reputacja: 175

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Kata » 22 cze 2009, o 20:40

Harrego czytałem namiętnie, ale kurcze, chyba po 5 części mi się znudziło.. coś w tym jest, że jak już stuknie odpowiednia cyferka to to zaczyna być nudne płaskie i w ogóle nie do czytania. Ale cóż począć, starość nie radość:P
Avatar użytkownika
Kata
Student Magii
 
Posty: 47
Reputacja: 0

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez tter282 » 23 cze 2009, o 05:31

jak już stuknie odpowiednia cyferka to to zaczyna być nudne płaskie i w ogóle nie do czytania. Ale cóż począć, starość nie radość:P



Albo pewną cyferkę przekroczy, czyli wejdzie w starcze zdziecinienie :D H. Portiera zacząłem czytać mając niecałe trzydzieści lat i dzisiaj mając sporo ponad, bawię się siedmioksiągiem taksamo dobrze. Nie wiem skąd to się bierze, jednak bardzo wielu spośród moich znajomych w podobnym wieku także z ochotą sięga po Rowling...
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Kata » 15 lip 2009, o 16:08

Może powrót do czasów niewinnego dzieciństwa? ^^
Avatar użytkownika
Kata
Student Magii
 
Posty: 47
Reputacja: 0

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Desaxe » 17 lip 2009, o 10:07

Kata napisał(a):Może powrót do czasów niewinnego dzieciństwa? ^^

jak pamiętam dziećiństwo swoje i znajomych to można je określić wieloma słowami, ale nijak nie mogę między nie wepchać "niewinne" :twisted:
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Desaxe
Mag II stopnia
 
Posty: 240
Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
Reputacja: 10

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Hipnofobia » 3 wrz 2009, o 19:43

Do Harry'ego mam sentyment, czytałam wszystkie tomy i od czasu do czasu do nich wracam. Nie wiedziałam, że ktokolwiek może zareagować tak gwałtownie na koniec serii. Osobiście nie znam żadnej osoby, która szalałaby za Potterem. Właściwie to myślałam, że HP jest już niemodny ^^
Żółwie to cynicy. Zawsze oczekują najgorszego.
Avatar użytkownika
Hipnofobia
Student Magii
 
Posty: 61
Reputacja: 22

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Eoren » 4 wrz 2009, o 17:48

jak pamiętam dziećiństwo swoje i znajomych to można je określić wieloma słowami, ale nijak nie mogę między nie wepchać "niewinne" :twisted:
Obrazek


Konia z rzędem temu, kto miał niewinne dzieciństwo. Cholera, przydałby mi się ten koń... Jeśli chodzi o HP to przyznam szczerze, że przeczytałam tylko pierwszy tom i to zmuszona okolicznościami (swego czasu pewne osoby postanowiły omawiac to w formie lektury dodatkowej), dalej jakoś mnie w ogóle nie ciągnęło i jakoś nigdy się nawet nie zastanawiałam jak to się wszystko potoczyło... A jeśli chodzi o (większośc) dzieciaków uwielbiających tę książkę bądź po niej rozpaczających to sądzę, że działa tu zwykła psychologia tłumu, którego iloraz inteligencji jest równy IQ najgłupszego podzielonemu przez ilośc uczestników (albo jakoś podobnie...)
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Flare » 3 paź 2009, o 19:45

Ja miałam niewinne dzieciństwo...! O kurczę, po co pisałam tak szczegółowo notkę powitalną? Przydałby się koń :D Pottera czytałam, ale w poważnym wieku ośmiu lat, przestałam. Bo był dziecinny, jak stwierdziłam. Zwłaszcza irytował mnie Voldzio. "Na kolana, rżyjcie śmiertelni (tak, a ja ciągle o koniu), alebowiem (trudne słowo, nijak nie wiem, jak to się pisze) zamierzam zapanować nad waszym mikrym światem, a potem zrobić wam masakrę, bo jestem najpotężniejszy, a w ogóle to ten marny Potter zginie od skinięcia mojego mocarnego palca, HAHAHAHAHA!!!!!!!!". Ta.... Może to nie jest dokładny cytat, ale tak pojmowałam wtedy istnienie "wszechpotężnego i złego" antybohatera....
Jeśli warto coś zrobić, warto też zrobić to marnie.
Avatar użytkownika
Flare
Student Magii
 
Posty: 12
Reputacja: 0

J.K.Rowling.

Postprzez dagmarab » 30 gru 2010, o 19:41

Co sądzicie o Harrym Poterze?
Mnie osobiście książki bardzo przypadły do gustu (przeczytałam wszystkie) co prawda H.P. to cykl skierowany przede wszystkim do młodych czytelników ale jak na książkę napisaną na serwetkach jest książką znakomitą. Film też niczego sobie ale jednak książka to książka z tym, że H.P. stał się tak popularny, że gdzie się człowiek nie obejrzy tam widać wizerunek chłopca z błyskawicą na czole przez co książka może się wydawać nadto przereklamowana.
Jednak nic nie przebije Terrego Pratchetta nawet tak dobra książka jak H.P.
"Celem całości jest być całością"
Avatar użytkownika
dagmarab żeńska
Profesor NU
 
Posty: 914
Reputacja: 419

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Żaden ze skrzatów nie przypominał Alberta. Gdyby tak było, ludzie wchodziliby do Groty tylko z bronią.

Wiedźmikołaj, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron