gdyby nie zabijać bohaterów i zrobić z tego śmieszną książkę to nie byłby HP tylko kolejna książka której ludzie nie chcieliby kupować i nie byłaby tak popularna.
i koło się zamyka.
ludzie nie chcieliby kupować i nie byłaby tak popularna.
wszystkie były mdłe (:
Corvvin napisał(a):Czytam sobie na onecie:Odkąd J. K. Rowling skończyła swoją siedmiotomową sagę, miliony "potteromaniaków" straciły chęci do życia. Dzieci tracą apetyt, cierpią na bezsenność i płaczą. Saga odurzyła je niczym narkotyk - czytamy w serwisie dziennik.pl.
http://wiadomosci.onet.pl/1702123,12,item.html <-- tutaj całość jeśli kogoś ciekawi...
Czy tylko ja mam wrażenie, że informacje serwowane nam przez media są coraz głupsze? Tak jakby ktoś testował jaki poziom debilizmu "społeczeństwo" jest w stanie przełknąć...
W ramach zapoznawania się z klasyką polskiej fantastyki, przeczytałem jakiś czas temu kilka książek Zajdla.. Między innymi Limes Inferior.. I nasza rzeczywistość przypomina mi coraz bardziej serwowaną w tamtej książce.. Tam też właśnie "ogłupiono" społeczeństwo, by później serwować coraz bardziej restrykcyjne zakazy, przepisy, niedorzeczności...
Swoją drogą bardzo fajna książka, polecam
jak już stuknie odpowiednia cyferka to to zaczyna być nudne płaskie i w ogóle nie do czytania. Ale cóż począć, starość nie radość:P

Kata napisał(a):Może powrót do czasów niewinnego dzieciństwa? ^^
jak pamiętam dziećiństwo swoje i znajomych to można je określić wieloma słowami, ale nijak nie mogę między nie wepchać "niewinne"
Obrazek


Powrót do Niekoniecznie o Terrym...
Spryciarz z Londynu, dodał(a) Bagaz
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników