Pratchettowe dyskusje..

Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Iuventas » 14 mar 2012, o 11:23

U mnie za kaloryferem mieszka zdecydowanie Pożeracz Rzeczy Do Rysowania. Okazjonalnie też wszystkiego innego. Wiecie, szeroki ciepły grzejnik na który pada akurat światło starej lampy to wymarzone miejsce do planowania przejęcia władzy nad światem :) ale między nim a ścianą znajduje się przerwa, której nie można zasunąć.
Tam też mieszka ten DAP, który kiedy jestem zajęta rysowaniem wciąga gumkę, a kiedy sięgam po gumkę zabiera ołówek. Później się chowa, a ja muszę nurkować w prastarym kurzu i strzępach kartek, parząc sobie przy tym przedramię. Za każdym razem.
Jak jeszcze żyła moja koszatniczka, zawsze wrzucała tam swoje jedzenie i siano, podejrzewam że Pyza była z nim w komitywie. Teraz do tej pory zdarza się, że PRdR wyrzuca coś na podłogę pomimo, że minęło prawie pół roku.
psuja.
Avatar użytkownika
Iuventas żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 153
Reputacja: 45

Reklama

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Raven » 14 mar 2012, o 11:34

Do mnie się przypałętał Kubisatyczny Dekorator Wnętrz. Wystarczy, że przez kilka dni stracę czujność i mam po całym pokoju kubki porozstawiane. I tyle razy mu tłumaczę, że stół, parapet, biurko jest ok a ten uparcie ozdabia kubkiem półkę z książkami,podłogę a raz przeszedł sam siebie i obok kubanka się obudziłam.
Słuchaj uważnie co ci radzą a potem i tak rób jak chcesz
Avatar użytkownika
Raven żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 605
Lokalizacja: okolice Bolesławca/Wrocław
Reputacja: 1265

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez grace » 28 kwi 2012, o 09:49

Raven, od pewnego czasu ten sam dekorator również mieszka u mnie! To straszne! Do tego nie chce zmywać po sobie!
Dżon przywlókł mi też do domu Roznosiciela Książek, który przekłada mi książki kiedy tylko się obrócę.

Do tego mam wrażenie, że za istnieniem innych personifikacji stoi mój kot. Chyba je sprasza do domu z nudów...
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez kiniro » 28 kwi 2012, o 10:04

Ja mam u siebie w domu pożeracza akordów. Nigdy nie mogę ich znaleźć gdy są mi potrzebne.
Drugi DAP to polewacz książek. Gdy tylko wezmę jakąś do wanny, po chwili jest chociaż kilka kropel na kilka stron. To frustrujące.
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Brethil » 28 kwi 2012, o 10:13

U mnie jest jeszcze Niemożnik Pakowalny. Uaktywnia się zawsze gdy musze zabrać rzeczy na wyjazd dłuższy niż 3 dni...
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Raven » 28 kwi 2012, o 14:43

kiniro napisał(a):Drugi DAP to polewacz książek. Gdy tylko wezmę jakąś do wanny, po chwili jest chociaż kilka kropel na kilka stron. To frustrujące.


Bierzesz do wanny książkę i marudzisz, że kilka kropel znalazło się na książce? Masz w łazience o'Książkodbacza. Gdyby nie on, wszystkie te książki byłyby po co najmniej 2 porządnych podtopieniach :D
Słuchaj uważnie co ci radzą a potem i tak rób jak chcesz
Avatar użytkownika
Raven żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 605
Lokalizacja: okolice Bolesławca/Wrocław
Reputacja: 1265

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Iuventas » 28 kwi 2012, o 19:25

Brethil napisał(a):U mnie jest jeszcze Niemożnik Pakowalny. Uaktywnia się zawsze gdy musze zabrać rzeczy na wyjazd dłuższy niż 3 dni...



oj tam zabrać, trzeba jeszcze wrócić.
wtedy Niemożnik sprasza kolegów. ;-)
psuja.
Avatar użytkownika
Iuventas żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 153
Reputacja: 45

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez lomapur » 28 kwi 2012, o 20:16

U mnie ostatnio uaktywnił się Pożeracz Długopisów, z 4 już mi zjadł chyba..
Post bez polskich znaków ? Piszę z Opery Mini ! :)

“There are no faster or firmer friendships than those formed between people who love the same books.”

Irving Stone
Avatar użytkownika
lomapur męska
Mag I stopnia
 
Posty: 127
Lokalizacja: Tam, dokąd nie dociera nawet mrok.
Reputacja: 403

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Marek_Sobczak » 8 wrz 2013, o 10:59

Zasysacz Wolnej Przestrzeni w Walizkach się u mnie przed wyjazdami pojawia. Ale co najdziwniejsze tylko jak jadę gdzieś z Moją Damą. Jak jadę sam, to miejsca jest aż za dużo :) Jak to wytłumaczyć?:)
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Motopompa » 9 wrz 2013, o 09:16

Tu nie ma co tłumaczyć, tu się trzeba z tym pogodzić.
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez abigail » 9 wrz 2013, o 16:00

Motopompa ma rację (jak mężczyzna - mężczyznę) - atoli jednak wytłumaczenie (jak kobieta...) jest proste: Zasysacz Wolnej Przestrzeni w Walizkach jest uwrażliwiony (przyciągawczo) na gen XX. Toteż wyczuwszy XX - pochłania (=zasysa, miejsce). Gen XY jest dlań obojętny. Toteż odpuszcza.
Ciekawostka: W przypadku gdy walizkę pakują dwa XY (jedną wspólną) ZWPwW - najczęściej też pochłania (wsutek skumulowania się X-ów).. ale tym razem nie Przestrzeń, tylko zawartość (wybiórczo). Co sprawia, że po rozpakowaniu dowolnemu XY brakuje: a to szczoteczki, a to skarpety.. a to.. innych - spakowanych oczywiście wcześniej - artykułów pierwszej potrzeby...
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Minerwa » 9 wrz 2013, o 17:16

U nas mieszka Kanapon. Zżera wszystko, co się położy na kanapie - od srebrnego zegarka po gumki do włosów. Czasem wypluwa, czasem zżera na amen. W kątach zalęgły się Czarne Dziury - mają moc przyciągania przedmiotów, w efekcie zawsze są pełne wszelkiego chłamu. Po domu grasuje ponadto Bosoś - choćbyśmy najbardziej chcieli chodzić po domu w czymkolwiek na nogach - kapciach, skarpetach, klapkach, trampkach, stopkach, czymkolwiek - najdalej w pięć minut to coś będzie się poniewierało pod meblem, a my będziemy mieli gołe nogi. Ściąga nam wszystko niepostrzeżenie, szybko i skutecznie.
Klozetudes - zmora łazienkowa. Mieszka w spłuczce i rurze ściekowej, potrafi wydawać ryki, wycia, bulgoty itp. odgłosy - zwłaszcza nocą. Gdy byłam mała bałam się, że wyskoczy z sedesu i ugryzie mnie w tyłek, ale nigdy tego nie zrobił.
Pod biurkiem kłębią się Dzikie Węże, zwane też Dzikimi Wążami. Nie do zwalczenia. Zdziczeć potrafi nawet jeden samotny przewód!
W moim rodzinnym domu był jeszcze Diabel. Właził na kabel, najczęściej od telewizora, i telewizor zaczynał śnieżyć, mrugać i nie dawał w spokoju obejrzeć "Bonanzy".
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Biała » 12 wrz 2013, o 22:00

ha. u mnie przesiaduje Podskocz. Cokolwiek gdziekolwiek nie położe co ma byc oczywiscie w zasiegu wzroku i reki mej za pare godzin znajduje w miejscu do ktorego ni cholery sie nie dostane bez pomocy krzesła. Wystepuje tez Podbieracz ktory sprawia ze zawsze jak cos na pewno poloze na widoku zeby rano nie zapomniec to pozniej jest przykryte /rano oczywiscie wiec podejrzewam ze to nocny stwor/ wszelkiej masci ciuchami ksiazkami i cholera wie co jeszcze, wiec oczywiscie codziennie konczy sie to tym ze sie musze po cos wracac..
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Marek_Sobczak » 24 wrz 2013, o 07:31

Rozstrojacz. Bestia ciągle mi rozstraja gitarrę. I mam wrażenie, że wciela się w siostrę mojej Damy. Może to rodzaj opętania? kto wie... Sprytna bestia.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Detrytus » 4 paź 2013, o 07:57

U mnie w pracy ostatni zagościł Siorbacz vel Pijus. Co się odwrócę to mi kawę wypija!

Edzia mówi, że to nie Pijus tylko Pijar:

Pod stołem siedzi Pijar
Kiepski ma raczej P(i-a)R
Co się odwracam wychyla ryja
I całą kawę mi szybko wypija!
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Ponieważ pewne historie się kończą, ale te stare historie ciągnął się dalej i trzeba tańczyć w rytm muzyki, jeśli chce się utrzymać przewagę.

Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury, dodał(a) Nobby Nobs

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron