Zakład Statystyk Opiniowanych

kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez Havelock » 28 sty 2012, o 14:24

W podróż wziąłbym ze sobą Igora. Elokwentny, przydatny, potrafi złożyć człowieka... Same plusy. Bodajże w Piątym Elefancie było zdanie że jeżeli przychodzi Igor do wioski, to jest dla niej błogosławieństwo. Więc... dlaczego nie chodzić z błogosławieństwem? :)
83% Vetinariego, 79% Babci, 65% Śmierci
http://www.havamal.cupsell.pl
Avatar użytkownika
Havelock męska
Mag I stopnia
 
Posty: 154
Reputacja: 251

Reklama

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez Tigi » 28 sty 2012, o 19:19

ciężko orzec - aż za dużo ciekawych możliwości.

a co, nie będę się OGGraniczać;-)
1. Moist
2. Śmierć
3. Babcia i Niania
4. Igor
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 789
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1513

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez grace » 28 kwi 2012, o 11:03

Ja myślę, że chciałabym podróżować z największym turystycznym optymistą jakim jest Dwukwiat ;)to ten to ma szczęście. Albo spotyka Rincewinda, który zawsze jakoś przypadkiem go wyciągnie z tarapatów, albo nagle spotyka rozmaite legendy jak Cohen itp.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez kennel » 28 kwi 2012, o 11:41

ja bym wzięła Gaspode'a. dogadalibyśmy się.
Obrazek
Avatar użytkownika
kennel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 171
Lokalizacja: Łódź, lecz wherever i may roam, where i lay my head is home :)
Reputacja: 259

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez lomapur » 28 kwi 2012, o 20:23

Śmierć.. Zdecydowanie.

No i Bagaż też by się przydał.. taka nasza trójka wędrowców :P
Post bez polskich znaków ? Piszę z Opery Mini ! :)

“There are no faster or firmer friendships than those formed between people who love the same books.”

Irving Stone
Avatar użytkownika
lomapur męska
Mag I stopnia
 
Posty: 127
Lokalizacja: Tam, dokąd nie dociera nawet mrok.
Reputacja: 403

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez Rince » 29 kwi 2012, o 21:32

Heh, jestem w ciężkiej pozycji. Dwukwiat jest zbyt problematyczny, Hrun, Conena czy Cohen za bardzo się pchają do przygód, Bagaż ciągle znika, kiedy jest potrzebny, chociaż przydałby się z pewnością do obrony i wymiany ubrań ;) Towarzystwo Leonarda da Quirm i kapitana Marchewy z "Ostatniego Bohatera" myślę, że było całkiem niezłe - wszechstronny geniusz i bohater będący w stanie stawić czoło nawet Srebrnej Ordzie to bardzo dobra kompania ;)
Rince - mag, poliglota, umiejący błagać o litość w kilkunastu językach, dzięki doświadczeniu, zdobywanemu zawsze wbrew woli, doprowadził do perfekcji niezwykle ważną umiejętność - zdolność przeżycia. KTO WCZEŚNIE SIĘ Z ŁÓŻKA ZBIERA, TEN WCZEŚNIE UMIERA...
Avatar użytkownika
Rince męska
Mag II stopnia
 
Posty: 222
Lokalizacja: Świat Dysku
Reputacja: 398

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez alergen » 30 kwi 2012, o 17:21

Nie wyobrażam sobie podróży bez Rincewinda- gadający system wczesnego ostrzegania umiejący w kilkunastu językach przekonywać do nie uszkadzania nas przez bandytów.
Drogę umilałyby anegdotki niani Ogg i może w końcu usłyszałabym słynny dowcip o staruszce, kapłanie i nosorożcu.
Avatar użytkownika
alergen
Student Magii
 
Posty: 51
Reputacja: 35

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez emerencja » 6 maja 2012, o 02:37

Co do gracowego "stworzenie mniejsze" : wzięłabym... moją Córcię...Idę

Ma się za Akwilę (chociaż ma lat niecałe 7) nazywa mnie Babcią W. .... no to niech prowadzi ;) Zwłaszcza,że jako pięcioletnie dziecię, obejrzawszy Siódmą Pieczęć - zakochała się w Śmierciu (On tam też jest facetem ). Chyba z wzajemnością - skoro gdy Tata zasnął za kierownicą - uniknęliśmy wczoraj "czołówki" ;) Tylko koło przednie oberwało...

Tak więc idę z Idą do Doliny Koom [wszystkie Trolle zostały już w Górach Stołowych ugłaskane... więc mi nie straszno ] ;) a potem dalej ....
emerencja
 

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez tter282 » 8 maja 2012, o 21:37

No cóż, w podróż po Dysku wybrałbym się z Adorą. Z taką kobietą nudzić się nie sposób, a i papierosów nigdy by nie zabrakło ;)
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez Ami » 5 sty 2013, o 09:26

Mojego przyjaciela xd tez lubi Pratchetta i, ze tak powiem, zna okolice :lol: wiec nie czulby sie zagubiony ;p
Avatar użytkownika
Ami żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 635
Lokalizacja: mazowieckie
Reputacja: 701

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez philusky » 5 sty 2013, o 10:15

ohh... Kiliego! Albo Thorina!
Good Man goes to war...
Avatar użytkownika
philusky męska
Mag I stopnia
 
Posty: 170
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 334

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez Brethil » 5 sty 2013, o 10:24

Nie rób im tego, zdecydowanie nie wyglądają jak dyskowe krasnoludy i mogliby mieć z tego powodu problemy...
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez Biała » 5 sty 2013, o 14:38

hm. ja bym zabrała ze soba Smierć - z chęcią poznałabym jego kolejne przemyslenia odnosnie ludzkiej natury, no i fakt ze mozna sie znalesc tam gdzie sie chce z predkoscia ciemnosci tez nie jest bez znaczenia
Babcię - poniewaz moglabym sie od niej nauczyc jeszcze wiecej niz do tej pory no i nikt nie probowalby nam wciskac zadnego zagranicznego jedzenia, wystarczyloby tylko jedno spojrzenie;p umiejetnosc zamiany wrogow w zaby tez jest dosc przydatna;)

Vetinari - bylo by z kim pograc w szachy a takze moglabym sie nauczyc paru kuglarskich sztuczek jak tez stalowych nerwow i opanowania w trudnych sytuacjach. poza tym kto lepiej niz on sie orientuje we wszystkich zawilosciach polityczno - rasowych na Dysku?
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez Gaba » 21 sty 2013, o 19:30

Ja wybrałabym grupkę magów. Główne grono profesorskie no i Rincewinda. Mogło by być dosyć ciekawie, z chęcią zobaczyła bym jak się kłócą opisując dany kontynent lub daną rzecz. Jestem wręcz pewna że każdy z nich miałby całkowicie odmienne zdanie. Rincewind znając życie wplątałby się w jakąś awanturę przez co zdobyłabym nowych wrogów no i może kilku przyjaciół. Przy tej awanturze zapewne pojawiłby się śmierć, a jeśli działo by się to w Ankh-Morpork myślę że wpadł by mały patrol ze straży,a przy dużym szczęściu zaprowadzili by nas do Patrycjusza. I tak bym poznała kilku moich ulubionych bohaterów. No i jeśli zgubimy się w lesie Mustrum coś upoluje, ktoś rozpali ognisko, a Myślak będzie kombinował jak nas wydostać. No i na koniec magowie są przecież znawcami dobrej kuchni więc jedzenia by nam nie zabrakło :lol:
Chłopiec Chicle: Mam go zabić?
Sands: Na śmierć.
Pewnego razu w Meksyku: Desperado 2
Avatar użytkownika
Gaba żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 351
Lokalizacja: Lublin
Reputacja: 223

Re: kogo wziąłbyś w podróż po Dysku?

Postprzez Marchewa » 4 lut 2013, o 23:40

Śmierć Szczurów ^^
Wszędzie wlezie, jest mała, podręczna i ma kosę ostrą jak brzytwa. O! Pożyczyłabym Pimpusia od Śmierci i razem z kościstym szczurem na ramieniu obleciała cały Świat Dysku, a przy sprzyjających warunkach atmosferycznych, kto wie? Może nawet udałoby się wzlecieć tak wysoko, by dostrzec łeb Wielkiego A'Tuina?
Że tak sobie zaszaleję :mrgreen:
"Kiedy jest się małym szkieletem w czarnej szacie, to pewnych rzeczy technicznie nie da się zrobić."
- Wiedźmikołaj -
Avatar użytkownika
Marchewa żeńska
Student Magii
 
Posty: 65
Reputacja: 182

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych

Rincewind dłubał słomką w szczelinie między kamieniami. Nie znalazł nic lepszego. Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.

Ciekawe czasy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron