Świat Dysku

realizmy u Pratchetta...

O płaskim świecie dyskusje

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Brethil » 12 lut 2012, o 17:31

Bardzo słusznie porównuje go do rodu de Medici, zwłaszcza, że to właśnie na cześć i pochwałę tego rodu napisał Machiavelli swoje dzieło.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Reklama

Z życia wzięte...

Postprzez wiedzma » 18 lut 2012, o 19:30

Postanowiłam stworzyć osobny wątek ponieważ to co chcę napisać nijak nie mieści się w wątku o postaciach.
[Na forum o kajzerce nie było za wiele, a przynajmniej ja nie znalazłam]

Rzecz się tyczy Kajzerki z kamienia (Scone of Stone). No wieć jest prawdziwa i też ją kiedyś ukradli ;)

W rzeczywistości nazywa się Stone of Scone i wygląda tak:
Obrazek

Jest to kamień koronacyjny szkockich królów, który od czasów przyłączenia Szkocji do Królestwa jest w Westminsterze.
Incydent z kradzieżą miał miejsce w 1950 (zwinęli go studenci i wywieźli do Szkocji). Wrócił dopiero rok później. Krążą jednak plotki, że zostały wykonane kopie kamienia i zwrócony do opactwa kamień nie jest autentyczny.

Znacie inne historyczne wątki odtworzone w Ś.D. ?
"Chleb krasnoludów był doprawdy cudowny: nikt nie cierpiał głodu, jeśli miał choć trochę chleba krasnoludów do uniknięcia"
Terry Pratchett "Wyprawa czarownic"

Chwalę się nieśmiało Kuchenne Czary
A tu orzę i rozstawiam po kontach
Avatar użytkownika
wiedzma żeńska
Student Magii
 
Posty: 34
Reputacja: 60

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 5 mar 2012, o 19:15

Wydaje mi się, że ekipa Wolfganga i tych jego przydupasów, z paramilitarnym charakterem, flagą i politycznymi ambicjami może być spokrewniona (oprócz oczywistego skojarzenia z NSDAP) z Werwolfem.
Werwolf ("wilkołak") to była tajna partyzantka niemiecka, mająca działać za frontem wschodnim, utrudniając Sowietom pochód.
Nie wiedzieć czemu w polswkiej historiografii podaje się błędną nazwę "Wehrwolf" ("bojowy wilk").

A to Wolfsangel - "wilczy hak".
Obrazek

A to flaga Wolfganga:
Obrazek
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Havelock » 5 mar 2012, o 21:19

Dżon napisał(a):Pratchett twierdzi, że przede wszystkim Vetinariego porównuje do Medyceuszy. I ma to sens, biorąc pod uwagę wykształcenie. A machiaveliczne rysy jak najbardziej są dostrzegalne :)


Mi się skojarzył z lordem protektorem Oliverem Cromwellem, który wyprowadził Anglię na prostą i ściął króla Karola I (taki mix z Kamienną Gębą?).

Nawet cytat dam z mojej książki od historii:

Cromwell to postać do dzisiaj budząca kontrowersje. Z jednej strony doprowadził bowiem do rozkwitu gospodarczego Anglii, z drugiej - był dyktatorem.

Idealny Vetinari, nieprawdaż?
83% Vetinariego, 79% Babci, 65% Śmierci
http://www.havamal.cupsell.pl
Avatar użytkownika
Havelock męska
Mag I stopnia
 
Posty: 154
Reputacja: 251

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Havelock » 7 mar 2012, o 21:56

Ostatnio zacząłem szperać w książkach, nazwijmy to... o dziedzinie ezoterycznej i znalazłem! Wiem z kogo jest wzięta postać Lilith Weatherwax, siostry Babci. Okazuje się że był to nie jaki Franz Bardon, jeden z największych magów XX wieku, który skupił się na stylu zwanym hermetyzmem. W swej książce pt. "Wprowadzenie do Hermetyzmu" - czyli takim podręczniku maga (jakkolwiek to brzmi), znajduje się duży rozdział poświęcony magii luster, które wykorzystuje zupełnie jak Lilith - może w nich oglądać wydarzenia które się zdarzają, a odbiornikiem-nadajnikiem są lustra, oraz mogą pokazać prawdziwego człowieka (vide Duc). Można powiedzieć że dzięki niemu lustra powróciły do łask, choć nadal są mało używane, gdyż można je zastąpić miską z wodą bądź szklaną kulą. Zastanawiałem się czy nie mógł wziąć wzoru od Patricii Telesco, która napisała Współczesny Podręcznik Magii Luster, ale zrobiła to dobre kilkanaście lat, po wydaniu Wyprawy Czarownic.
83% Vetinariego, 79% Babci, 65% Śmierci
http://www.havamal.cupsell.pl
Avatar użytkownika
Havelock męska
Mag I stopnia
 
Posty: 154
Reputacja: 251

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 7 mar 2012, o 22:19

Zdaje się, że Crowley też o tym pisał :)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Havelock » 7 mar 2012, o 22:28

Ale Bardon tak jakby jest bardziej przystępniejszy od Alistera i poza tym postulował aby obowiązkowym wyposażeniem każdego Maga było lustro. Wstęp do Hermetyzmu powstał w 1956, i od tego czasu jest konsekwentnie wznawiany, więc nic nie stoi na przeszkodzie aby Lilly uznać za wcielenie (?) Bardona. Mają ze sobą wiele wspólnego, nawet więcej niż Crowley.

Tak z ciekawości, faktycznie coś jest na stanie z lustrami, gdyż ludzie z for ezoterycznych często donoszą o wypadkach z zwierciadłami, widzą w nich różne, ciekawe rzeczy. Dziedzina nazywa się katoptromancja.
83% Vetinariego, 79% Babci, 65% Śmierci
http://www.havamal.cupsell.pl
Avatar użytkownika
Havelock męska
Mag I stopnia
 
Posty: 154
Reputacja: 251

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Havelock » 18 mar 2012, o 20:13

Jestem w trakcie czytania Niewidocznych Akademików i ta atmosfera piłkarska przypomina mi atmosferę starożytności podczas zawodów... Dam link to zobaczycie co wtedy się działo :D
http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/odwieczna-natura-chuligana/
83% Vetinariego, 79% Babci, 65% Śmierci
http://www.havamal.cupsell.pl
Avatar użytkownika
Havelock męska
Mag I stopnia
 
Posty: 154
Reputacja: 251

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez wiedzma » 29 mar 2012, o 19:57

A mnie dziś olśniło w sprawie Dymiącego Gnu :) przecież to wypisz-wymaluj Anonimowi ;) Pratchett przewidział ich ataki :shock:

Serio, dziś tak sobie wracałam z kolegą z pracy i rozmawiamy o hackerach, bezpieczeństwie etc. I jakoś tak zeszło na ŚD, zaczęłam więc opowiadać o sekarach i Dymiącym Gnu - atak jaki przeprowadzili nazywa się "Man-in-the-middle" i polega na poszywaniu się pod ofiary ataku w taki sposób aby nadal wydawało im się, że prowadzą prywatną komunikację między sobą.

Na świadectwo słów moich przytaczam link do wikipedii:
http://en.wikipedia.org/wiki/Man-in-the-middle_attack

PS. Boże chroń Patrycjusza i oby Anonimowi nie wyłączyli internetu w sobotę.
"Chleb krasnoludów był doprawdy cudowny: nikt nie cierpiał głodu, jeśli miał choć trochę chleba krasnoludów do uniknięcia"
Terry Pratchett "Wyprawa czarownic"

Chwalę się nieśmiało Kuchenne Czary
A tu orzę i rozstawiam po kontach
Avatar użytkownika
wiedzma żeńska
Student Magii
 
Posty: 34
Reputacja: 60

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez agadu » 30 mar 2012, o 11:37

Ostatni kontynent - mam wrażenie, że tego jeszcze nie było, ale może wyważam otwarte wrota:
Wóz z napisem "Petunia, Księżniczka Pustyni" - film "Priscilla, królowa pustyni".
Darleen śpiewa "Prancing Queen"...
"Brzoskwiniowa Nellie" - i Australijczycy i Nowozelandczycy przyznają się do stworzenia Pavlovej - deseru składającego się z bezy, bitej śmietany i owoców, wymyślonego na cześć primabaleriny Anny Pavlovej w 1926 lub 1929 roku.
I rzeczywiście istniał taki ktoś, jak Blaszany Ned, kiedyś był na JM artykuł o słynnych ucieczkach i pościgach, chwilowo nie mogę znaleźć.
agadu żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 553
Reputacja: 1594

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 1 kwi 2012, o 21:45

Obrazek

EDIT:
Jeeeeżu... Ale to jest chała... :D Przepotworne :D

Za to White Wizzardjest arcywpupę (tak, znalazłem dwa zespoły z błędem ortograficznym :D) - polecam :)

Ciekawe, czy Terry się inspirował tą pierwszą kapelą :P
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 16 kwi 2012, o 16:38

Palcy Mazda, pierwszy złodziej na dysku, ukradł bogom ogień.

Najwyższym bóstwem w irańskich religiach, a także panem dobra i ducha w zaratustrianizmie był Ahura Mazda (Ormuzd), którego symbolem był oczyszczający ogień.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Iuventas » 18 kwi 2012, o 18:03

"Ostatni Kontynent" i Rincewinda nocne gotowanie:

Piwo! Przecież tak naprawdę to tylko woda z jakimiś dodatkami. Zgadza się? A większa część tych dodatków to drożdże, które praktycznie są przecież lekarstwem i zdecydowanie jedzeniem. Właściwie, kiedy się zastanowić, piwo to taki płynny chleb. I chyba nawet lepiej użyć piwa do zupy!
(...)
Raz jeszcze obejrzał pudełko z solą, wzruszył ramionami i wsypał je całe.
(...)
Teraz jednak musiał coś zjeść, a wypełniająca połowę puszki ciemnobrązowa breja była w okolicy jedyną żywnością niemającą sześciu lub więcej nóg.
(...)
Pogrzebał w brei patykiem. Chwyciła drewno niczym klej.
- Spadaj!
Galaretowata bryła odpadła w końcu. Rincewind skosztował ostrożnie... Może akurat, kiedy zmiesza się drożdże w piwie i jarzyny, powstaje...
Nie. Powstała słona, piwna, brązowa maź.


awsze myślałam, że akurat TO musiało być wymysłem autora. przeżyłam informację, że gdzieś jada się pasztecik w zupie grochowej, ale coś takiego?!
nie doceniałam Australijczyków.
Vegemite to pasta do smarowania, której głównym składnikiem jest ekstrakt drożdżowy uzyskiwany jako produkt uboczny przy produkcji piwa, poza tym zawiera warzywa i przyprawy. i, za Wikipedią, 8,6% soli.
...argh?
psuja.
Avatar użytkownika
Iuventas żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 153
Reputacja: 45

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez agadu » 26 kwi 2012, o 11:34

Jaś Fasola, gdy zaprosił znajomych na Sylwestra, miał w kuchni jakieś smarowidło z "yeast" w nazwie - może to to?

Dziś na JM artykuł o krótkich nazwach geograficznych (http://www.joemonster.org/art/19946/Naj ... na_swiecie), jakoś skojarzył mi się z rzeczką Ah, choć "Ah" to AŻ dwie litery:)
agadu żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 553
Reputacja: 1594

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 29 kwi 2012, o 09:12

Znalazłem grę karcianą o nazwie tarot, lub też tarok (nie ma nic wspólnego z tarotem do wróżb).

Nie bardzo znam zasady, bo wyglądają na strasznie skomplikowane, ale na tyle, na ile przeczytałem, zastanawiam sie jak bardzo oparta jest na tarocie gra w Okalecz Pana Cebulę.

Nawiasem mówiąc znalazłem ciekawą koncepcję, bo tarot stosuje contrę i recontrę, a w ramach bonusa supracontrę, która podbija wynik do sześcianu. Ciekawe jak bardzo nie sprawdziłoby się to w brzydżu :P
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

- Kobiecy umysł rzeczywiście bywa przebiegły, sir.
Vetinary ze zdziwieniem przyjrzał się sekretarzowi.
- Ależ oczywiście, Drumknott. Musi sobie radzić z męskim. Sądzę...

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron