E. Co z jutrem ziołębie?
Ja sugeruję godziny wczesne - 11 czy coś, tak żeby na spokojnie dobić do jakiejś fajnej melinki

Temperatura ma dopisać aż za bardzo (25 stopni - to już tak, że zaczynam się gotować w sosie własnym), ale można wbić gdzieś na kajełomion albo któryś kopijec, albo nawet gdzieś na Krowodrzy Tomack mówił, że jest coś fajnego w klimacie opuszczonym.
Proponuję zbiórkę na godzinę 11 pod Wojciechem - ten mały kościółek na rynku - charakterystyczny jest.
Odzew proszę