Nie chodzi, że narzekam, ale normalnie bardziej wyraźna jestem
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Really? <chlip> Nawet tam gdzie nie gram w Kragmorthę, to wyglądam źle Ale lepiej zignoruj to, ja ZAWSZE narzekam na swoje zdjęcia. Jak kiedyś uda Ci się zrobić takie, na którym uznam że wyglądam w miarę, to będziesz mógł sobie pogratulować.
Ekhm. Jestem już. Zdecydowanie bardziej dyspozycyjna. Śnieg topnieje i mogę wydostać się z mojego końca świata. W skrócie: piwa! Elencza, przebiję Cię. Kiedyś taka jedna zaczęła głaskać mnie po biodrze a metr dalej stał jej facet.
"One can't believe impossible things." "I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Chwilowo w moim domu panuje matriarchat, i co tu dużo mówić, nie jestem tu najstarsza. A że ndz/pon mam ustalone od dłuższego czasu że spędzam w Krk, to niestety dwie noce pod rząd nie przejdą. Ale w ramach rekompensaty obiecuję następnym razem zagwarantować zakąskę. A co porabiacie w przyszły weekend?
Ośmiu najstarszych magów Uniwersytetu ustawiło się w szeregu. W ostatniej chwili przygładzali jeszcze brody i bez większego skutku starali się wyglądać godnie. Nie było to łatwe. Oderwano ich od warsztatów, od poobiedniej brandy przed kominkiem czy cichej kontemplacji w wygodnym fotelu, z twarzą nakrytą chustką. Wszyscy byli nieco zalęknieni i oszołomieni. Co chwila zerkali na pusty postument. Tylko jedna istota zdołałaby przybrać taki wyraz twarzy jak oni: gołąb, który usłyszał, że lord Nelson zszedł ze swojej kolumny, i że widziano go, jak kupował strzelbę kaliber dwanaście i paczkę naboi.