Nie obiecuję... jeszcze nie zapraszam (zaproszę za dni pięć, z międzywojennym odpowiednim wyprzedzeniem, jak mi lęki przejdą = z Waszą pomocą)
A teraz poważnie:
Delikatnie i wyczuwająco:
- kto?
- jeśli w ogóle - to na pewno maskowy [bez przebrania nie wpuszczę, a w przebraniu żebraka - tylko pierwszych dwóch - bo PRATCHETTT OBLIŻŻŻŻŻ ****
- ma ktoś adapter (to takie cudo co winyle odtwarza) - bo ja mam cudnych winyli, że Ho...hohohoho... Ho!!! i do rana ...
Może być - ale może i nie być. Od Was zależy
*** Smród Starego Rona = ok. ale bawi się on i Jego smród na podwórku przed kamienicą - tylko dlatego, że mam alergiczne dziecko którego na okoliczność sylwestra ani nie zabiję ani nie oddam do przytułku



