Załatany Bęben

Sylwester u mnie?! w Krakowie?! taż mowy nie ma ! ;)

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Sylwester u mnie?! w Krakowie?! taż mowy nie ma ! ;)

Postprzez emerencja » 11 gru 2011, o 02:44

Ale gdybyż tak jednakowoż.... Bo walczę ostatnio (gwoli własnej antydepresyjnej terapiii) ... ;)

Nie obiecuję... jeszcze nie zapraszam (zaproszę za dni pięć, z międzywojennym odpowiednim wyprzedzeniem, jak mi lęki przejdą = z Waszą pomocą) :)

A teraz poważnie:

Delikatnie i wyczuwająco:
- kto?
- jeśli w ogóle - to na pewno maskowy [bez przebrania nie wpuszczę, a w przebraniu żebraka - tylko pierwszych dwóch - bo PRATCHETTT OBLIŻŻŻŻŻ **** ;)

- ma ktoś adapter (to takie cudo co winyle odtwarza) - bo ja mam cudnych winyli, że Ho...hohohoho... Ho!!! i do rana ...

Może być - ale może i nie być. Od Was zależy :)


*** Smród Starego Rona = ok. ale bawi się on i Jego smród na podwórku przed kamienicą - tylko dlatego, że mam alergiczne dziecko którego na okoliczność sylwestra ani nie zabiję ani nie oddam do przytułku ;)
emerencja
 

Reklama

Re: Sylwester u mnie?! w Krakowie?! taż mowy nie ma ! ;)

Postprzez Motopompa » 11 gru 2011, o 03:32

O Omie. Miałem plan jechać na sylwestra do Kraka, ale przed kilkoma godzinami dowiedziałem się, że nie wypali, prawdopodobnie.
A tu taka propozycja. Wow. Może jednak sylwester w Krakowie? ^^
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Sylwester u mnie?! w Krakowie?! taż mowy nie ma ! ;)

Postprzez Aiyanna » 11 gru 2011, o 12:35

No nie. Nie. Niee. A potem będę sobie w brodę pluła, że chciałam być na kolejnym spotkaniu ale nie wyszło.

Ja bym chętnie ale już mam plany ><"
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Re: Sylwester u mnie?! w Krakowie?! taż mowy nie ma ! ;)

Postprzez jaro_gryf_666 » 11 gru 2011, o 13:49

Jak nas Pratchett nie będzie oblizywał, to może się zjawimy (my, tzn. Inkwizycja z Wiedźmą ;) )
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Sylwester u mnie?! w Krakowie?! taż mowy nie ma ! ;)

Postprzez emerencja » 11 gru 2011, o 18:49

jaro_gryf_666 napisał(a):Jak nas Pratchett nie będzie oblizywał

- oki. Na specjalny wniosek Inkwizycji poproszę Mistrza, żeby u mnie nie oblizywał (w Sylwestra) :)
emerencja
 

Re: Sylwester u mnie?! w Krakowie?! taż mowy nie ma ! ;)

Postprzez grace » 11 gru 2011, o 20:52

Bardzo możliwe, że się pojawię. Muszę jeszcze tylko przekonać Dżona, żeby przyjechał do Krakowa na ten czas ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Sylwester u mnie?! w Krakowie?! taż mowy nie ma ! ;)

Postprzez emerencja » 12 gru 2011, o 14:18

Proszę się na mnie nie gniewać.. ale jeśli ma coś wyjść z tego pomysłu - to muszę mieć chociaż jedną osobę pewną, że przybędzie. Bo jeśli ja bidna uszykuję imprezę na potencjalnych 6 osób a nikt się nie pojawi.. to co ja zrobię z tym naszykowanym wiadrem makaronu? ;) :) [pytanie jest retoryczne i nie wymaga odpowiedzi typu: możesz się w nim kąpać przez cały karnawał] ;)

Jeśli Sylwester jest datowo niewygodny, to możemy przesunąć zmieniając nazwę na "Bal karnawałowy przebierańców" :)
Co Wy na to?
emerencja
 

Re: Sylwester u mnie?! w Krakowie?! taż mowy nie ma ! ;)

Postprzez Dicey Reilly » 12 gru 2011, o 14:41

O, jak czasowo po sylwestrze to coś takiego by bardziej pasowało, przynajmniej w moim przypadku :D Akurat w styczniu mam nieco wolnego...

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Sylwester u mnie?! w Krakowie?! taż mowy nie ma ! ;)

Postprzez emerencja » 12 gru 2011, o 14:51

jestem otwarta... ;)

Tym bardziej, że istnieje ryzyko, iże w Sylwestra teściowa mi jeszcze będzie w domu "zalegać" (co nie znaczy, że nie możemy się przy niej bawić - przeciwnie wprost! :twisted: :twisted: :twisted: ) ... - nie ma zwyczaju nigdy określać na ile przyjeżdża... toteż jej stwierdzenie "Na Święta".. nie daje mi żadnych możliwości wyczucia, kiedy wyjedzie...
emerencja
 

Re: Sylwester u mnie?! w Krakowie?! taż mowy nie ma ! ;)

Postprzez emerencja » 13 gru 2011, o 00:51

Nie ma edita - zresztą co mnie on na wyjściu ...


Oczywiście nic z tego! Bo po pierwsze i kolejne:

1) Mam już dość (tekstów grace) , toteż odchodzę. Zresztą - jeśli na moje zaproszenie nikt nie odparł "Tak wchodzę, będę!" tylko wszyscy ".. no może... o ile..?... "
Ani jedna odpowiedź twierdząca - zauważcie. Wszyscy tylko:
"no może".. "nie obiecuję"... "jak nas..."
- znaczy o ile...[nie będzie nic lepszego?] wiecie co.. Postawcie się w mojej roli.. Nic miłego mnie w tym topiku mimo mych dobrych chęci nie spotkało... Zresztą w innych - takoż ...

..I tak się złożyło że firma, w której pracowałam 15 lat temu, i z której odeszłam do tejże firmy klienta /nikomu innemu takiej zdrady nie wybaczono/ Mnie zaprosiła.. i w odróżnieniu od "tu" tam na prawdę na mnie czekają. Bez pretensji. Warunków. Mimo, że - wg ich zasad -byłam niegrzeczna. Ale tam są ludzie. Żywi! A nie "zasady forumowe" czy inne internetowo-merketingowe wymysły

Cześć i czołem.
Po dictum grace - nie ma tu dla mnie miejsca.

cmmmmmok

Emma

Bawcie się dobrze! :)
emerencja
 

Re: Sylwester u mnie?! w Krakowie?! taż mowy nie ma ! ;)

Postprzez jaro_gryf_666 » 13 gru 2011, o 17:30

W takim razie udanej zabawy i Tobie :)

Zajrzyj do nas jeszcze :)
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660


Powrót do Załatany Bęben

Poza tym niania dysponowała pewnym dodatkowym niewielkim talentem. Był to umysł niczym piła mechaniczna, ukryty za obliczem podobnym do pomarszczonego jabłka.

Maskarada, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron