Gry forumowe

Whose Line Is it Anyway? - quiz

Centrum spamerów, trolli i tych, co lubią tracić czas ;)

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez szpaq » 15 lis 2011, o 21:46

on: no co? i jak?
ona: trochę krwawi.
on: oj tam oj tam... się pozszywa i będzie dobrze,
ona: tylko wiesz ten nos to już kot zjadł.
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Reklama

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Marek_Sobczak » 15 lis 2011, o 21:56

-To ta ondulacja nie miała być trwała?
-Miała być. Tylko, że ONDULACJA a nie DEKAPITACJA.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez emerencja » 15 lis 2011, o 23:30

JD- Ja tam nie będę cię skubał Mariollllloooo!
BK- I po com ja se ten link* zapuściła.. Kto mnie teraz ostrzyże?..

* o ten link jej chodziło http://www.youtube.com/watch?v=cl6d_bUwcCY
emerencja
 

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Melissa » 16 lis 2011, o 10:09

on: Na dzisiejszych zajęciach kursu "Dykcja dla opornych" zaczniemy od..
ona: Przepraszam bardzo!
on: ...zaczniemy od głoski O. Oooo...
ona: Ale proszę pana!
on: ...ooo. Słucham?
ona: Co pan trzyma w dłoni?
on: To z kursu dla wyjątkowo opornych.
Avatar użytkownika
Melissa
Mag III stopnia
 
Posty: 370
Reputacja: 571

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez emerencja » 20 lis 2011, o 23:41

[uprasza się "popchnąć" jurysdykcyjnie (?) temata] :)
emerencja
 

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Nobby Nobs » 21 lis 2011, o 20:17

Coś mało tych tekstów ... ?

Zwycięzcą jest...

tu, tu, tu, TU!

Melissa
:clap: :clap: :clap:
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Melissa » 22 lis 2011, o 09:24

Dziękuję :)

To teraz mam problem, jak tu się zdjęcie wstawia. Spróbujmy... (jak nie widać, to krzyczcie)

Obrazek
Avatar użytkownika
Melissa
Mag III stopnia
 
Posty: 370
Reputacja: 571

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez grace » 22 lis 2011, o 10:25

Hugh: zaraz, czy to są teściowie? Nie wspominałaś nic o żadnych kijach nabijanych ćwiekami...
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Marek_Sobczak » 22 lis 2011, o 13:56

Hugh: to na pewno ona?
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Motopompa » 22 lis 2011, o 17:39

<ksiądz> ...lub zamilknie na wieki.
<głos z tyłu> Ale tato!
<Hugh> Mówiłem, że masz być cicho!
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Nobby Nobs » 22 lis 2011, o 20:29

(poza kadrem kobieta, która właśnie wchodzi do kościoła)
ksiądz: A to kto?
Hugh: Obawiam się, że to moja żona.
panna młoda: Zaraz, zaraz, ja mam być twoją żoną!
Hugh (zdziwiony): A to nie można mieć dwóch?
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Dicey Reilly » 22 lis 2011, o 20:43

ksiądz: Ogłaszam was mężem i żoną. Możesz pocałować...
Andie McDowell z tyłu: Zaraz! Przecież w miałeś w końcu ożenić się ze mną!
panna młoda: CO?!
pan młody: Ale proszę pani, film kręcicie w innym kościele, trzeba iść w prawo. Nie widziała pani przy drzwiach transparentu 'Zjazd sobowtórów'?

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez emerencja » 24 lis 2011, o 21:35

Hjug: Ale, że tylko z nią?! Aż do śmierci?! A ktoś zna jej ostatnie wyniki badań ? Oj..takie dobre? ... A więc znikąd nadziei?

Ksiadz: Synu, nie upadaj na duchu, nieznane są wyroki... No dokończeż, bo nie będzie wyżerki :(
emerencja
 

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez ammir » 25 lis 2011, o 12:57

Hugh: Jedno pytanie... Czy aby na pewno ona jest transwestytą...?
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 309
Lokalizacja: Wierzbica
Reputacja: 202

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Melissa » 29 lis 2011, o 15:46

Nobby, mam nadzieję, że to nie będzie nie fair, że zagadka wraca do ciebie. Ale ten tekst mnie po prostu rozbroił.
:clap: :clap: :clap:
Avatar użytkownika
Melissa
Mag III stopnia
 
Posty: 370
Reputacja: 571

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry forumowe

W wielki mieście stał wielki śniegowy bałwan.
Prawdę mówiąc, należałoby go nazwać raczej bałwanem błotnym. Technicznie rzecz biorąc, był to śnieg, ale zanim opadł na ziemię przez wielkomiejskie mgły, dymy i smog, był już szary z odcieniem żółci, ana chodniki trafiało to, co wyrzuciły z rynsztoków koła przejeżdżających wozów. W najlepszym razie był to bałwan w większości śniegowy.

Zimistrz, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron