Załatany Bęben

Koncert Dżona w Krakowie

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez grace » 30 paź 2011, o 21:37

Album ze zdjęciami został uzupełniony o kilka zdjęć od Utisa. Chwilowo na samym końcu.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Reklama

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Dżon » 31 paź 2011, o 11:47

Szpaq wyszedł genialnie :P
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez emerencja » 31 paź 2011, o 14:02

przesadna skromność O Dżonie! Twój rozporek - też ;)
emerencja
 

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Makal » 1 lis 2011, o 00:06

Od Utisa: Makal myśli jak nie powiedzieć "Kwestor"


Musicie przyznać, że to było słodkie :P
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez grace » 2 lis 2011, o 12:02

No dobra, dalej mam skład rzeczy znalezionych w domu. Myślałam, że każdy się przyzna sam, ale do tej pory tylko Szpaq zorientował się, że czegoś mu brakuje.
Aktualnie szalik wciąż nie ma właściciela. Jak się taki nie znajdzie to sobie wezmę - fajny jest ;)
Jakieś tajemnicze buty też zostały... Nie wiem czy to kot wygrzebał z rzeczy przechowywanych kumpeli, czy też ktoś jakieś zamienne zostawił...
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Dżon » 2 lis 2011, o 13:51

Dicey na bosaka wychodziła pewnie. Ona przecież przyzwyczajona do tych norweskich grim'n'frostbitten temperarur :P
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Makal » 5 lis 2011, o 14:45

Ja na pewno nic nie zostawiłem, więc odpadam ;)
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez emerencja » 5 lis 2011, o 14:59

[Makal: zgodnie z życzeniem Twem - czuj się odpadnięty ;) ] ;)
emerencja
 

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez grace » 16 lis 2011, o 23:23

dodane jeszcze zdjęcia od Czarownicy i od Sylwii.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Czarownica » 17 lis 2011, o 21:58

grace napisał(a):No dobra, dalej mam skład rzeczy znalezionych w domu. Myślałam, że każdy się przyzna sam, ale do tej pory tylko Szpaq zorientował się, że czegoś mu brakuje.
Aktualnie szalik wciąż nie ma właściciela. Jak się taki nie znajdzie to sobie wezmę - fajny jest ;)
Jakieś tajemnicze buty też zostały... Nie wiem czy to kot wygrzebał z rzeczy przechowywanych kumpeli, czy też ktoś jakieś zamienne zostawił...


Ja nie zauważyłam żadnych braków u siebie, raczej wychodziłam w pełni ubrana i w butach tez wróciłam raczej własnych :)
Mądrość znajduje swoje ujście w brodzie
"Kiedy zamkniesz oczy-nie widzisz nic"
czyli życiowe przesłania brodatych filozofów
Czarownica żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 111
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 260

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez reeven » 19 lis 2011, o 20:22

grace napisał(a):Aktualnie szalik wciąż nie ma właściciela. Jak się taki nie znajdzie to sobie wezmę - fajny jest ;)

hehe prawo zdobywcy ;)...a co się będziesz Grace przejmować jak nikt nie che :D.Bierz GO ;).Hihi ;)
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez grace » 19 lis 2011, o 20:37

Zgłosił się Tomak, tylko ciągle jakoś nie może odebrac ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez reeven » 19 lis 2011, o 20:48

O to szkoda ;).A te zdjęcia od Czarownicy i Sylwii to niezłe są...uśmialiśmy się tu.Szpak kładł sobie na głowie kartę (menu?)....Motopompa robiący dziwne miny i ogólnie całe towarzystwo uchwycone w przecudny sposób ;).
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez grace » 7 gru 2011, o 11:51

Nowy koncert Dżona!

13. grudnia (wtorek), STILL, ul. Gołębia 8, godzina 21.00

Przy okazji możliwość odbiorów osobistych zamówień na koszulki i kubki!
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Elencza » 7 gru 2011, o 12:14

A czy Agent/Manager Dżona nie może w Kielcach koncertu mu zorganizować? Ja ja mam się we wtorek w Krk zjawić jak mam w przyszłym tygodniu na 5:00 !!!!!!!!!!! do pracy?
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Załatany Bęben

Magowie otoczyli wykładowcę run współczesnych. Nie zwracał na nich najmniejszej uwagi. Pot ściekał mu po brodzie.
- Właśnie stłukł komplet do przypraw - zauważył Ridcully.
- Będzie szczypało w oczy przez parę godzin.
- Owszem, ostry jest jak musztarda - przyznał dziekan.
- Żeby tylko nam nie dosolił - mruknął pierwszy prymus.
Nadrektor uniósł dłoń.
- Domyślam się, że ktoś zamierza zaraz powiedzieć coś w stylu: "Mam nadzieję, że straż się nie dopieprzy" - rzekł. - Albo: "Chłop jest dzisiaj nie w sosie". Założę się, że wszyscy myślicie, co by tu powiedzieć głupiego o keczupie. A ja chciałbym się tylko dowiedzieć, jaka jest różnica między moimi wykładowcami a bandą idiotów z groszkiem zamiast mózgów.

Muzyka duszy, dodał(a) LoboBlanco

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron