Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo
przez emerencja » 31 paź 2011, o 14:02
przesadna skromność O Dżonie! Twój rozporek - też

-
emerencja
-
przez Makal » 1 lis 2011, o 00:06
Od Utisa: Makal myśli jak nie powiedzieć "Kwestor"
Musicie przyznać, że to było słodkie

Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
-

Makal
- Mag III stopnia
-
- Posty: 501
- Reputacja:
95
-
przez grace » 2 lis 2011, o 12:02
No dobra, dalej mam skład rzeczy znalezionych w domu. Myślałam, że każdy się przyzna sam, ale do tej pory tylko Szpaq zorientował się, że czegoś mu brakuje.
Aktualnie szalik wciąż nie ma właściciela. Jak się taki nie znajdzie to sobie wezmę - fajny jest

Jakieś tajemnicze buty też zostały... Nie wiem czy to kot wygrzebał z rzeczy przechowywanych kumpeli, czy też ktoś jakieś zamienne zostawił...
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez emerencja » 5 lis 2011, o 14:59
[Makal: zgodnie z życzeniem Twem - czuj się odpadnięty

]

-
emerencja
-
przez grace » 16 lis 2011, o 23:23
dodane jeszcze zdjęcia od Czarownicy i od Sylwii.
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez Czarownica » 17 lis 2011, o 21:58
grace napisał(a):No dobra, dalej mam skład rzeczy znalezionych w domu. Myślałam, że każdy się przyzna sam, ale do tej pory tylko Szpaq zorientował się, że czegoś mu brakuje.
Aktualnie szalik wciąż nie ma właściciela. Jak się taki nie znajdzie to sobie wezmę - fajny jest

Jakieś tajemnicze buty też zostały... Nie wiem czy to kot wygrzebał z rzeczy przechowywanych kumpeli, czy też ktoś jakieś zamienne zostawił...
Ja nie zauważyłam żadnych braków u siebie, raczej wychodziłam w pełni ubrana i w butach tez wróciłam raczej własnych

Mądrość znajduje swoje ujście w brodzie
"Kiedy zamkniesz oczy-nie widzisz nic"
czyli życiowe przesłania brodatych filozofów
-
Czarownica
- Mag I stopnia
-
- Posty: 111
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
260
-

przez grace » 19 lis 2011, o 20:37
Zgłosił się Tomak, tylko ciągle jakoś nie może odebrac

kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez grace » 7 gru 2011, o 11:51
Nowy koncert Dżona!
13. grudnia (wtorek), STILL, ul. Gołębia 8, godzina 21.00
Przy okazji możliwość odbiorów osobistych zamówień na koszulki i kubki!
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
Powrót do Załatany Bęben
Keli wyszła z garderoby.
Kobiece stroje nie były sprawą przesadnie zajmującą myśli Cutwella. Właściwie kiedy myślał o kobietach, pojawiające się w umyśle obrazy rzadko zawierały w ogóle jakieś stroje. Ale wizja, jaka się przed nim pojawiła, dosłownie odebrała mu oddech. Ktokolwiek projektował tę suknię, nie wiedział, gdzie się zatrzymać. Umieścił koronki na jedwabiu, obszył to czarnym gronostajem i naszył perły w każdym miejscu, które wydawało się nazbyt puste, napuszył i nakrochmalił rękawy, dodał srebrnego filigranu, po czym od nowa zaczął z jedwabiem.
Trzeba przyznać, że można dokonać zdumiewających rzeczy, mając do dyspozycji kilka uncji ciężkiego metalu, stadko podrażnionych mięczaków, parę martwych gryzoni i sporo nici uprzędzonej w owadzich pupach. Suknia była nie tyle noszona, ile zamieszkiwana; jeśli zewnętrznych falban nie podpierały kółka, to Keli musiała mieć więcej siły, niż się Cutwellowi wydawało.
- Jak ci się podoba? - spytała, obracając się wolno. - Nosiła ją moja matka, moja babka i jej matka.
- Jak to? Wszystkie naraz? - Cutwell skłonny był w to uwierzyć. Jak ona mogła wciągnąć to na siebie? Może na plecach są drzwiczki...
Mort, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników