Jeśli ktoś jeszcze nie widział to film jest na youtube
ciekawe jak długo powisi. Warto obejrzeć.



























Marek_Sobczak napisał(a): Więc jeśli chcesz kończyć z sobą, to pamiętaj, że zabijasz też te części siebie, które tworzą dusze Twoich bliskich i znajomych.


















Dżon napisał(a):
Samobójstwo można popełnić zawsze, a samobójstwo pod pieczą państwa może być wykorzystywane jako element nacisku, albo - tak jak w Holandii - jako pretekst do usuwania ludzi starych, którzy chcieliby jeszcze pożyć, ale nie opłaca się ich leczyć, albo rodzina nie chce ich utrzymywać. Albo po prostu są nieprzytomni, bo śpiączka czy coś, ale też nie mieliby nic przeciwko obudzeniu się.









nanny_ogg napisał(a):Powiem tylko jedno: Jestem wierząca,według tego co wierzę Bóg dał nam wolną wolę, z jakiej racji ludzie stawiają siebie wyżej Niego i odbierają ludziom daną im wolną wolę???

Grace na Głównej napisał(a):Terry Pratchett coraz bliżej samobójstwa
Dziennik Guardian doniósł dziś o otrzymaniu przez Terrego Pratchetta dokumentów z kliniki Dignitas w Szwajcarii. Jest to prośba o pomoc w dokonaniu samobójstwa, która ma być podpisana niedługo.
"Jedyne co mnie powstrzymuje (przed podpisaniem) to to, że zrobiłem ten film i mam cholerną książkę do skończenia" - powiedział Terry podczas sesji pytań po wyświetleniu film na Festiwalu Filmów Dokumentalnych w Sheffield.
Powiedział, że zdecydował się na rozpoczęcie tego procesu po nakręceniu filmu Choosing to die, który pokazuje moment śmierci milionera i właściciela hotelu Petera Smedley.
Jednakże nie oznacza to, że Pratchett już planuje odbieranie sobie życia. Zgodnie ze statystykami Dignitas, 70% osób podpisujących papiery ostatecznie nie decyduje się na ten krok.
Podczas kręcenia filmu Choosing to die, Terry Pratchett dowiedział się, że aby on sam mógł skorzystać z usług kliniki Dignitas, musiałby być w stanie wyrazić swoją wolę śmierci a także samodzielnie wziąć truciznę. Oznacza to, że musiałby podjąć decyzję jeszcze w czasie, kiedy będzie mógł normalnie mówić i żyć. On sam miał nadzieję, na odejście w czasie kiedy już sam nie będzie w stanie kontrolować swojego życia, gdyż zostanie ono całkowicie przejęte przez Alzheimera.
W jednym z wywiadów powiedział także, iż dopóki ma pomysły na książki, dopóty nie planuje umierać.
Aktualnie pracuje nad Long Earth, książką Science-fiction pisaną wspólnie ze Stephenem Baxterem. Wspominał także o chęci kontynuowania cyklu o Moiście zapowiadaną wcześniej książką Raising Taxes.
Pozostaje nam jedynie mieć nadzieję, że Pratchett wciąż czuje się wystarczająco dobrze, by jeszcze nas nie zostawiać.









Marek_Sobczak napisał(a):jak długo jeszcze Terry zdecyduje się walkę z chorobą? W jakim punkcie powie sobie dość? Czy Będzie miał siłę by wytrwać w postanowieniach i czy decyzję zdążyć podjąć je będąc wciąż uznawanym za poczytalnego i w pełni władz umysłowych? Jakie jest wasze zdanie?


















Marek_Sobczak napisał(a):Nie miało zabrzmieć w taki sposób. Nie o to chodzi.
Motopompa napisał(a):Ok,ok.[...]
Marek_Sobczak napisał(a):Po prostu lektura art przywróciła we mnie te dziwne pytania. Wiesz jeszcze wczoraj słucham wywiadu z Terrym w radiu, gdzie żartuje, cieszy się ze swojego szlachectwa, opowiada o książce, a nagła stawia się przed tobą smutną alternatywę dla tej sielskości - truciznę połkniętą kończącą ziemski żywot człowieka. A to skłania do przemyśleń.









Powrót do Pratchettowe dyskusje..
Złodziej Czasu, dodał(a) Wolf Lilly
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników