No żem zagrała dwie partie w czy osoby (Jaśko i Kali, który chyba nie ogarniał Świata). I... żałuję, że tak mało razów pogralim bo superczad.
A teraz tak bardziej konkretnie:
PLUSY:
- podoba mi się to, że różne są cele w zależności od postaci, aczkolwiek od razu wyczułam w pierwszej turze, że Jaśko ma Chryzopaska. Karta Vimesa przeraża mnie ale to chyba kwestia wprawnego poruszania się w rozgrywce.
- niektóre karty są genialne (Te gumowe rzeczy rozbawiły mnie do łez...)
- na napierwszejszym ręku jaki miałam dostałam dwie karty związane ze szwaczkami, dwie związane z żebrakami i sonkiego, więc miałam ubaw po pachy

- z początku trudno mi było się rozeznać w możliwościach dzielnic, ale myślę, że to kwestia wprawnego poruszania się as I wrote w pkt pierwszym.
- MAPA JEST GENIALNA! i ta radość "o patrz a tu pewnie Pałac Patrycjusza. I nawet ogród Bezdennie Głupiego... a tu Wieża... a tu mroczne Mroki aaaaaa!" Pomaga mi to też w rozeznaniu się w dzielnicach i mieście(niestety zawsze miałam problem z opisami miasta, dlatego przydałaby mi się ta plansza do jeszcze raz przeczytania "Straży nocnej")(w ogóle muszę odświeżyć straż bo nieco się przykurzyła

)
- Drewniane pionki wzbudzają we mnie podświadome skojarzenia z dzieciństwem i są mega. Pionki domków wymiatają

- Ogólnie czułam się jak dzieciak w Boże Narodzenie

MINUSY
- Byłam nieco zawiedziona, że nie było rysunków Kindby'ego... Szczerze przyzwyczaiłam się do jego kreski i wybitnie w niektórych przypadkach (jak choćby Angua) mi jej brakowało
- Byłam zawiedziona brakiem cytatów charakteryzujących karty. Mogłoby to pomóc tym, którzy o Świecie Dysku mają mniejsze pojęcie, albo nie pamiętają niektórych rzeczy (no choćby dla mnie te Orzechy też były zagadką)
- Na karcie jednej z dzielnic jest błąd - napisano że daje 3 złota co turę, a dawała 2. Przy moich trolowych zdolnościach matematycznych miałam spory problem z naliczaniem profitów za dzielnie

- Nawet jeśli gra pojawi się w moim domu (a pojawi się prędzej czy później), to tylko z mamą będę mogła w nią grać (mamik mój zarażony z sukcesem stał się preczetomanką

). Reszta rodziny niestety w pieluchach lekturowych, ale pracuję nad tym.
- Nie wiem czy po prostu do nich nie dotarliśmy w rozgrywce, ale podejrzewam, że nie ma kart Wiedźm. A przecież pojawiły się w Maskaradzie, więc mogłyby i tu okazjonalnie się pojawić (szczególnie że bohaterowie byli brani z kilku książek, a nie tylko z jednej)
NAJogólniej: JA KCEM WIĘCEJ!!!