"... i liczę na Twoją pomoc. Dzisiejszego ranka po przebudzeniu zdałem sobie sprawę z strasznej prawdy - nie mam pomysłu na nową książkę, a zawieść nie mogę przecież milionów moich wiernych fanów! Dlatego też zwraca się do Ciebie, jako do najwierniejszego czytelnika - czy nie zachciałbyś pomóc swojemu ulubionemu autorowi? Podrzuć kilka pomysłów na nową książkę, a otrzymasz dozgonne miejsce w moim sercu i w dedykacjach. Liczę na Ciebie i dziękuję! Sir Terry Pratchet."
Jakkolwiek nie grafomański jest powyższy popis mojego beztalencia literackiego, tak sam pomysł wydaje mi się ciekawy. Gdybyście mogli szepnąć Terry'emu słówko na temat fabuły nowej książki, to co byście mu doradzili? Ja doradziłbym mu napisanie książki o szpitalnictwie w Ankh Morpork, czyli o szpitalu, prowadzonym przez doktora Lawna. A Wy? Co doradzilibyście Terry'emu?




