Ja nie wiem, osobiście jestem paskudnym leniem - od ponad 3 tygodni nie chce mi się wyciągnąć płyty z pudełka żeby office'a na kompie po formacie zainstalować, tak samo mam z rejestracją kopii windowsa (po kod nie chce mi się sięgnąć). Codziennie sobie mówię, że zrobię coś jutro, nawet nie tyle co nie chcę tylko tak jakbym sam siebie przekonywał, że lepiej będzie jak to później zrobię (a przekonywać umiem). Tak wogóle to nauczyciele od podstawówki mi mówią, że spokojnie jakbym się 15 minut dziennie pouczył to jechałbym na samycg piątkach i szóstkach, a nie na trójach (osobiście uważam, że jakbym nie spał chociaż na lekcjach to miałbym conajmniej 4

). Ale mimo mojej dysfunkcji układu motywującego

, nie mam problemu z tym żeby nie zrobić w wyrazie "góra" czterech błędów (czasem tak robią!), a pisanie mniej więcej według podstawowych zasad ortografii i gramatyki (szyk zdań, wyrazów itp. zależy akurat od mojego humoru i jest absolutnie, całkowicie i niepodzielnie zależny od woli mej). A wiecie dlaczego młodzież ma takie problemy z pisaniem, czytaniem, móieniem i myśleniem? Bo książek nie czytają, ot co! Jedyna nadzieja w tym, że jakiś szalony naukowiec wymyśli kroplówkę z literatury, albo ewentualnie bombę logiczną, tylko nie taką co to w komputerze siedzi, ale taką co jak ją zrzucisz na miasto to wszystko w zasięgu rażenia ulega "domóżdżeniu"! Nic tylko czekać, a potem bierzemy się za terroryzm! Oto jest sposób ostateczny i jedyny skuteczny! (A offtop to nie był![buahahahahaha])