Załatany Bęben

Grill na końcu świata

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Re: Grill na końcu świata

Postprzez szpaq » 12 lip 2011, o 06:12

jeśli można wyrazić swoją opinie ja z naderwanym mięśniem łydki przechasałem w pracy 4 tygodnie i już mnie nawet noga nie boli, do tego czasu już Twojego tato powinien zapomnieć że ta ręka go bolała.
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Reklama

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Kinga » 12 lip 2011, o 07:07

Szpaq, tylko Ty masz 2x lat a nie 48... I ojciec nie będzie słuchał standardowo lekarzy, więc to potrwa dłużej, po za tym to nie jest pierwsza rzecz którą on sobie zrobił w tą rękę i się odezwały przy okazji poprzednie (np. wbity w mięsień majzel...).

A tak żeby nie ciągnąć offtopa, to nawet mi się nie opłaca ich wywalać z domu, bo potrzebuję drugiego auta żeby was wszystkich odebrać ;P
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Grill na końcu świata

Postprzez grace » 12 lip 2011, o 09:04

ja jeszcze nie mam pojęcia jak się tam dostanę, ale jakoś się dostanę ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Grill na końcu świata

Postprzez nanny_ogg » 12 lip 2011, o 13:31

Szpaq, tylko Ty masz 2x lat a nie 48...
- Kinguś, czy miałas na myśli to,że jak się ma 48 lat to starość już za tyłek łapie? :shock: No bo mi niewiele brakuje (2 latka) a jeszcze się nie czuję staro... Miałam się do listy dopisać, ale teraz to się zastanawiam, co by na moje bycie między wami powiedzieli rodzice? :(
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Kinga » 12 lip 2011, o 13:48

Nie mówię, że to starość, tylko że już niestety wszystko się nie zrasta już tak samo, po za tym to nie jest pierwsza rzecz którą sobie w tą rękę zrobił.

Nianiu przyjeżdżaj, moi rodzice często siedzą z moimi znajomymi, więc nie wiem czemu mieliby cokolwiek powiedzieć na Twoje siedzenie z nami :)
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Grill na końcu świata

Postprzez szpaq » 12 lip 2011, o 13:48

nanny_ogg napisał(a):Miałam się do listy dopisać, ale teraz to się zastanawiam, co by na moje bycie między wami powiedzieli rodzice?

że ktoś odpowiedzialny się nami opiekuje ;)
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Re: Grill na końcu świata

Postprzez nanny_ogg » 12 lip 2011, o 15:00

Kinga napisał(a):Nie mówię, że to starość
- no, masz szczęście :D
Kinga napisał(a):Nianiu przyjeżdżaj
- będę się starała ze wszystkich sił :D
szpaq napisał(a):że ktoś odpowiedzialny się nami opiekuje
- a kto ci powiedział,że odpowiedzialny? ;)
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Kinga » 12 lip 2011, o 15:06

nanny_ogg napisał(a):
szpaq napisał(a):że ktoś odpowiedzialny się nami opiekuje


- a kto ci powiedział,że odpowiedzialny? ;)


Ale moi rodzice tego nie wiedzą ;P
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Grill na końcu świata

Postprzez ratharienn » 12 lip 2011, o 15:08

nanny_ogg napisał(a): no, skompresują się w win

Ja się skompresować nie dam, ale jak Motopompa będzie jechał w bagażniku, to ja mogę na dachu.
Chyba nie przyjedziemy wszyscy na raz - w końcu różnymi pociągami z różnych stron będziemy podróżować, więc Kinga - zawieziesz jednych, przyjedziesz po drugich, w tym czasie Ci jedni poczynią jakieś przygotowania na miejscu itd. ;)
nanny_ogg napisał(a):będę się starała ze wszystkich sił

Hurra!
nanny_ogg napisał(a):a kto ci powiedział,że odpowiedzialny?

Powiedzieć to może nie mówią, ale zauważą, że jesteś troszkę bardziej dorosła od nas i pomyślą, że się nami zaopiekujesz w razie czego. ;)
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: Grill na końcu świata

Postprzez nanny_ogg » 12 lip 2011, o 15:21

ratharienn napisał(a):że jesteś troszkę bardziej dorosła od nas

- kocham cie Rath za ten eufemizm nie do przecenienia :clap:
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Grill na końcu świata

Postprzez reeven » 12 lip 2011, o 16:00

Cóż ja też bym się chciała pojawić...ale nie wiem jak wyjdzie,bo tydzień później jest "Zamek"...
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Kinga » 12 lip 2011, o 16:23

To możesz cały tydzień u mnie zostać :)
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Grill na końcu świata

Postprzez nanny_ogg » 12 lip 2011, o 16:33

Kinga, to pomału zaczyna wyglądać na Oggólnopolski Zlot Pratchettowców :D
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Grill na końcu świata

Postprzez szpaq » 12 lip 2011, o 17:05

to może ogłośmy to na głównej stronie, i jeszcze napiszmy do konkurencyjnych portali o podobnej tematyce :mrgreen:

Kinga nie bij za mocno i nie krzycz za głośno :)
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Kinga » 12 lip 2011, o 17:12

Nie, ja uderzę raz a porządnie, potem już nic nie poczujesz...


Żadnego ogłaszania na głównej.
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Załatany Bęben

Cohen słyszał kiedyś o uczciwej walce i już dawno zdecydował, że nie chce mieć z nią nic wspólnego.

Blask fantastyczny, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników