Szuflada Bibliotekarza

Turniej - Najlepsza postać ŚD

A w niej archiwalne wątki z dawnych lat (i pewnie trochę bananów)

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 21 maja 2011, o 14:13

Wiesz, biorąc pod uwagę, że sensowne działanie miasta jest celem patrycjusza, to jest to jednak plus ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Reklama

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 21 maja 2011, o 14:25

Nie jest plusem, bo liczy się jednostka a nie miasto :)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 21 maja 2011, o 15:46

I dodatkowo nie jest plusem, bo jedno miasto, to nie cały Dysk.. :twisted: no chyba że dla Ciebie (i Vetinariego) ;)

a przypomnę że Lu-Tze zajmuje się całym Dyskiem, a nie tylko jednym - zgniłym zresztą - jabłuszkiem :P
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 21 maja 2011, o 16:07

ale skala nie ma tu znaczenia. Można by tu w szranki postawić dowolną czarownicę opiekującą się swoją wioską i byłby to taki sam zasięg działań - każdemu taki, do jakiego zobowiązuje stanowisko.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 21 maja 2011, o 16:27

Jeśli skala nie ma znaczenia, to i tak wypada na plus dla Lu-Tze, ponieważ on robi to w sposób sympatyczniejszy, nie wykorzystując innych - i odpowiedzialność jest na jego barkach - nie przerzuca jej na gildie, czy Straż.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 21 maja 2011, o 16:36

i znów wracamy do charakteru pracy i zakresu obowiązków.
Czy wyobrażasz sobie pojedynczego człowieka wykonującego jednocześnie prace administracyjne, prace straży, dyplomację i pracę wszystkich gildii?
Każdy jednak ponosi odpowiedzialność za siebie i swoje sprawy.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 21 maja 2011, o 16:52

A Lu-Tze zajmuje się wszystkim na raz - całym dyskiem. Sprawianiem, żeby rzeczy się działy.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 21 maja 2011, o 17:13

To po co Dysk, skoro Lu-Tze wszystko wykonuje?
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 21 maja 2011, o 17:57

Nie "po co Dysk", bo Dysk jest, ale gdyby nie Lu-Tze, to Dysk by się rozbił na zakręcie historii, o jakiś załom czasu.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Nobby Nobs » 21 maja 2011, o 18:18

Dżon napisał(a):Nie "po co Dysk", bo Dysk jest, ale gdyby nie Lu-Tze, to Dysk by się rozbił na zakręcie historii, o jakiś załom czasu.

Lobsang by go poskładał.
A poza tym on jest raczej strażnikiem historii. Nie musi zmagać się z polityką i ludźmi, tylko z czasem, a ludzie są bardziej poskręcani niż czas.
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 21 maja 2011, o 18:25

Lobsang jest tylko personifikacją. W gruncie rzeczy. Teraz. Bez Lu-Tze Lobsang nie odkryłby zresztą kim jest.

Czas jest bardziej pokręcony, bo jest posklejany i połatany. Łatwo się w nim pogubić. A miasto poradziłoby sobie i bez patrycjusza.

Bo choćby Marchewa mógłby zostać królem - i prawami opowieści - zostałby. Poradziłby sobie tak samo, jeśli nie lepiej.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Nobby Nobs » 21 maja 2011, o 18:47

Dżon napisał(a):Czas jest bardziej pokręcony, bo jest posklejany i połatany. Łatwo się w nim pogubić. A miasto poradziłoby sobie i bez patrycjusza.

Czas to tylko czas. Ludzie są poskręcani wśród burzliwych myśli, niezrozumiałych toków myślenia i ludzkiej głupoty. Czas może pochłonie cię* jeśli zrobisz coś źle, ale ludzie utną ci głowę tylko dlatego, że w przypływie chwilowej inspiracji, uznali to za odpowiednie.

Miasto poradziłoby sobie bez Patrycjusza, ale to już nie byłoby to samo miasto. Szczególnie z Marchewą na czele... AM, wśród swych glidi i samej natury ankhmorporkowości, potrzebuje takiego władcy jak Vetinari, inaczej dlaczego Sir Terry by go stworzył?

*czy co tam robi czas...

Dżon napisał(a):Lobsang jest tylko personifikacją

To, że coś jest metaforą, nie znaczy jeszcze, że nie jest prawdziwe.
Ostatnio edytowano 21 maja 2011, o 19:06 przez Nobby Nobs, łącznie edytowano 1 raz
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Rachel » 21 maja 2011, o 19:04

A poza tym znowu hiperbolizujesz. Lu-Tze nie jest jedynym mnichem, wręcz przeciwnie - jest jednym z wielu. A Vetinari jest niepowtarzalny.

Lobsang i bez sprzątacza odkryłby kim jest - prawa opowieści, te same co przy Marchewie, a poza tym zwykłe przeznaczenie. No i jego rodzice by o to zadbali.

Wrócę jeszcze do życia prywatnego - a gdzie widzicie takowe u Lu-Tze? Jak nie ratuje świata to siedzi w dolinie i zamiata. W zakonach to właśnie o to chodzi, żeby życia prywatnego nie było.
Avatar użytkownika
Rachel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 162
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 80

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Klara » 21 maja 2011, o 19:16

Moim zdanie Lu-Tze jest bardziej charyzmatyczny. Sądze, że gdyby on i Vetinari mieli zebrać grupkę osób, to ludzie z Lu-Tze poszliby z miłą chęcią jako że jest sympatycznym i pożytecznym staruszkiem, który zamiata chodnik. Vetinari także zgromadziłby mały tłumek, ale byłby to bardzo nerwowy tłumek, który z chęcią szybko udałby się do domu, będący w miejscu w którym jest tylko żeby nadal być całym i zdrowym następnego dnia.

Idąc tym tropem:
Charyzma 1:0 dla Lutze
Avatar użytkownika
Klara
Mag I stopnia
 
Posty: 133
Lokalizacja: Gdzieś tam
Reputacja: 45

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 21 maja 2011, o 20:43

Rachel napisał(a):Lobsang i bez sprzątacza odkryłby kim jest


nie, nie odkryłby. A to dlatego, że Mistrz postanowił co postanowił i napisał co napisał. Inne podejście jest czystą demagogią i nonsensem. Z gatunku "co by było gdyby Hitler był zdolniejszym malarzem i założył galerię zamiast ... a Stalin umarł w wieku 1,5 roku na krup.

I nie bijmy się o "funkcję postaci w powieści", bo to jest wg mnie bez sensu. Skoro Mistrz jest Mistrzem, to postaci wszystkie są konieczne i niezastępowalne.

Wg mnie niezaprzeczalnym jest, że osoby (w tym Yeti i inne ludzie i
nieludzie) idą za Lu lub z nim z milszych przyczyn niż w wypadku Vetinariego /jak słusznie zauważyła Klara/.

Rachel napisał(a):Wrócę jeszcze do życia prywatnego - a gdzie widzicie takowe u Lu-Tze?
- jak to gdzie?! Góry Bonzai choćby! Ale nie tylko. Pogawędki z przeorem i współbraćmi.. (mistrz neotechnik na ten przykład). I myślę, że turystyka wysokogórska też - bo skąd by znał Yeti?


I nie zapominajmy, że Lobsang jako uczeń znalazł mistrza dopiero w Lu - bo inni nie mogli sobie z nim poradzić /nieprzeciętnie zdolny uczeń - najgorsze koszmar przeciętnego nauczyciela. Ale dla wybitnego nauczyciela.. radość, a dla jego ucznia - szczęście i wybawienie/.
emerencja
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szuflada Bibliotekarza

W wersji Juliet czystość leżała o krok od boskości, inaczej mówiąc była kapryśna, przekraczająca zrozumienie i rzadko widywana.

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) vespa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron