Szuflada Bibliotekarza

Turniej - Najlepsza postać ŚD

A w niej archiwalne wątki z dawnych lat (i pewnie trochę bananów)

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 19 maja 2011, o 20:30

Znalazłby się inny patrycjusz. Albo Marchewa usiadłby na tronie.

A tymczasem Lu-Tze nie raz ratował historię przed rozpryśnięciem się - i nikt nie dorównał mu, ani nie ma takiej szansy. Pokonał w walce nawet personifikację Czasu!
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Reklama

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 19 maja 2011, o 20:58

Inny patrycjusz by już nie był takim dyplomatą ;)

Widziałam już nawet gdzieś grupę w internecie, chcącą posadzić Vetinariego w Białym Domu ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 19 maja 2011, o 21:00

grace napisał(a): jako taka postać jest dzięki temu nie do podrobienia.
protestuję na taki argument! on sugeruje że inne postacie Mistrza są "do podrobienia" ! to skandal!!!

Ad meritum: Vetinari zarządza jedynie jednym miastem, podczas gdy Lu-Tze zarządza.. CAŁĄ HISTORIĄ CAŁEGO DYSKU! no z czym do Gościa drogi Vetinari?! A?

I zgodzę się *(wyjątkowo ;) ) z Dżonem, że Marchewa nie bybłby wcale gorszy na stanowisku Patrycjusza... Może nie potrzebowałby skorpionów i lochów z zamkami od wewnątrz... ale dałby se rade.. :)
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Rachel » 19 maja 2011, o 21:11

Pytanie elementarne: czy można kopnąć administratora? Niby jak mam rozstrzygnąć, którą postać bardziej lubię?! No dobra, może pojedynek spojrzeń... mierzą się wzrokiem i... Vetinari wygrywa!

Emernecja, co do popularności. Pratchett też jest popularny. Jest nawet całkiem bardzo popularny. Mój kolega w szkole, co normalnie czyta tylko krwiste książki, sięgnął po Pratchetta. A czy przy Pratchetcie można mówić o "miałkości" i "żadności"? Hm...

Vetinari jest właśnie tak popularny jak Pratchett. W tym stylu, żadnym innym. Przecież nie macha do tłumów, nie pozuje... Czytelnicy po prostu go lubią. A przynajmniej spora część czytelników.

Co do Ankh-Morpork bez Vetinariego... Mam Ci wymienić wszystkie momenty, w których Patrycjusz miał decydujący głos odnośnie wpływu na los? Może kilka z nich:
- Nie byłoby "Na glinianych nogach", a to moja ulubiona książka w ŚD. Dodatkowo golemy nie wyzwalałyby się, więc trudno mówić o pannie Dearheart i jej Powiernictwie...
- Bez Vetinariego wybuchłaby wojna z Klatchem ("Bogowie, honor, Ankh-Morpork"), a wiadomo jak by się to skończyło dla miasta...
- Krasnoludy popadłyby w wojnę domową, a Ankh-Morpork nie otrzymałoby tłuszczu; w końcu to Vetinari wysłał do Bzyku Vimesa...
- A właśnie, Vimes wciąż siedziałby w rynsztoku i pił. Kto inny mógłby go awansować?
- Właściwie, w dużym skrócie nie byłoby Ankh-Morpork, a przynajmniej takiego Ankh-Morpork, jakie znamy. W końcu to Vetinari zlegalizował przestępczość, wpuścił do miasta krasnoludy, trolle i inne... Sprawił, że Ankh-Morpork rozwinęło się i wciąż się rozwija! Moist von Lipwig też miałby się kiepsko bez Patrycjusza. A i Marchewa raczej by do miasta nie przybył...

A Lu-Tze? Bez niego znalazłby się inny mnich i po problemie! A Czasu wcale nie pokonał! On tylko pomógł mu samemu się pokonać... Gdyby walczyli jako wrogowie, wiadomo, kto by wygrał ;)
Avatar użytkownika
Rachel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 162
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 80

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 19 maja 2011, o 21:17

przecie w Straży Nocnej Lu-tze sam stwierdził, że czas zawsze znajdzie drogę, żeby wszystko się działo tak, jak miało się dziać.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 19 maja 2011, o 21:24

Rachel napisał(a):- Bez Vetinariego wybuchłaby wojna z Klatchem ("Bogowie, honor, Ankh-Morpork"), a wiadomo jak by się to skończyło dla miasta...

Wpuściłoby najeźdźców i dokumentnie obrobiło ze wszystkich ruchomości? :P

Rachel napisał(a):- Krasnoludy popadłyby w wojnę domową, a Ankh-Morpork nie otrzymałoby tłuszczu; w końcu to Vetinari wysłał do Bzyku Vimesa...

Inny patrycjusz też mógłby go wysłać. To zasługa tylko Vimesa.

Rachel napisał(a):- Właściwie, w dużym skrócie nie byłoby Ankh-Morpork, a przynajmniej takiego Ankh-Morpork, jakie znamy. W końcu to Vetinari zlegalizował przestępczość, wpuścił do miasta krasnoludy, trolle i inne...

Gildie istniały wcześniej - może trochę mniej prężnie, ale były. A trolle i krasnoludy przyszłyby same - bo miasto się rozwija po prostu i czasy się zmieniają.

A Moist von Lipvig nie jest na tyle klimatyczny i ważny dla Dysku, żeby był kartą przetargową ;)


Nie znalazłby się inny mnich - bo nie było już tych ze starej szkoły, którzy naprawdę rozumieli prokrastynatory, znali zakręty czasu - tylko Opat, ale on zajmuje się czym innym. Było też paru dobrych agentów terenowych, ale żaden nie dorównuje Lu-Tze. A wierchuszka? Wyobrażasz sobie zamiast niego takiego np. Rinpo?

A że pomógł mu sam się pokonać - na tym polega jego geniusz. A gdyby Lobo walczył inaczej - używając zdolności posiadanych jako Czas, to generalnie nie wygrałby. Mógłby tylko pokonać Lu-Tze, ale to nie zwycięstwo ;)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Rachel » 19 maja 2011, o 21:58

Jak dla mnie to zwycięstwo. A co z uwagą Grace o tym, że historia sama znalzłaby przejście? No nie zakładajmy od razu, że wszyscy inni mnisi to głupki i tepaki, i jeszcze nieuki. Daliby radę, przecież mnisi istnieli i przed Lu-Tze i doskonale sobie radzili.

Co do Ankh-Morpork, to naprawdę nie sądzę, by tak wyglądało. I nie wszystkie Gildie istniały wcześniej. Krasnoludy i trolle też miałyby problem, i nie tylko one. Przecież wyraźnie zostało napisane, że to Vetinari otworzył bramy miasta... A Straż nie wyglądałąby tak, jak wygląda. Przecież wiemy, jak to było w "Straży Nocnej" prawda? Pewnie byłoby tak samo tylko jeszcze gorzej.

N weźcie, przecież to Vetinari trzyma miasto w kupie! Gdyby nie on, Marchwey wcale by w Ankh-Morpork nie było - nie miałby dokąd jechać, bo AM nie zapraszałoby obcych; stąd też nasz drogi król nie mógłby zastąpić Patrycjusza...

Lu-Tze intrweniował parę razy na krzyż, a bez niego poradziłby sobie ktoś inni. O to właśnie chodzi z mnichami - są wymienialni. Może parę razy coś potoczyłoby się inaczej, ale czy to takie ważne? A co do szkalnego zergara, to przecież zawsze była Susan, która znalazłaby sposób na zniszczenie go i po kłopocie...
Avatar użytkownika
Rachel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 162
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 80

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 19 maja 2011, o 22:13

Nie znalazłaby sposobu, bo zbyt wielu rzeczy nie wiedziała. Lobsang musiał jej powiedzieć. NIkt inny nie mógł wyszkolić Lobsanga.

Przed Vetinarim też byli patrycjusze i miasto działało. A Marchewa i tak trafiłby do miasta, bo tu wchodzi w grę coś co można określić "prawem opowieści". Król zawsze trafia na miejsce, gdzie nikt go nie poznaje.

Miasto i tak wpuściłoby ich, bo wpuszcza wszystkich, którzy mają coś, co można im zabrać - pieniądze, tanią siłę roboczą - itp. O tym zdaje się już w Blasku Fantastycznym pisało ;)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 19 maja 2011, o 22:23

Lu-Tze żyje pełnią życia
Życie Vetinariego to tylko życie miasta ;) i dla miasta ... ;)
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 19 maja 2011, o 22:32

Widzę, że sami do końca nie wierzycie w argumenty, że ktoś mógłby zastąpić Vetinariego. Gdyby tylko mieć możliwość wymiany Rządu na Vetinariego, wszyscy zrobilibyście to bez mrugnięcia. Bo to nie byłaby wymiana na kogokolwiek, przy kim miasto by tylko istniało, to byłaby wymiana na prawdziwego przywódce, który naprawdę rozumie to, czego miasto i ludzie potrzebują i pozwala im to osiągnąć zdejmując wszelkie przeszkody z drogi.

Vetinari sam stwierdził, że gdyby ktokolwiek chciał go obalić, pewnie zrobiłby to bez problemu. Sęk w tym, że dla ludzi stał się niezbędny i jakoś przestali chcieć kogoś innego na tronie.

A Lu-tze wykonuje swoją pracę. Jeśli trudno go zastąpić, to nie dlatego, że nikt tego nie chce zrobić, bo jest taki dobry, tylko dlatego, że sobie nie szkoli ucznia. Jednakże, gdyby jego nie było, ktoś i tak w końcu musiałby jego pracę wykonywać i pewnie po pewnym czasie stałby się tak dobry jak on.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 19 maja 2011, o 22:52

Ad akapit łan: niezastąpialność Vetinariego obalilim Marchewą - i tego siem bedziem trzymać, poza tem niezastampialność nie jest kategorią lepszości. Bo taż /licencjat zarządzania? / niezastampialny kierownik to do d... y kierownik. Poza tym "Miasto" i jego funkcjonowanie nie jest kategorią lepszości: było wiele miast i AM nawet jeśli upadnie /a pod Marchewą nie upadnie/ to i tak .. Żółw poruszać się będzie dalej... Jest jeszcze Lancre i.. sama grace wiesz ile ;)

Ad tu: Ci ludzie to jeno męty.. a ich ezystencja.. patrz Ad.akapit łan.

Ad tri: sama sobie grace przeczysz.. toteż i obalać nima co atoli: jakto nie szkoli? A onegoż bliźniaka /oczywiście w "Złodzieju Czsu" kto szkolił? Vetinari?! A Vetinari kogo szkoli na okoliczność nagłego swego zejścia ku zachowaniu "Miasta"? swoich sekretarzy???? Wolne żarty ;)
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Motopompa » 19 maja 2011, o 22:58

Mam wrażenie że toczy się tu dyskusja: Która postać ważniejsza jest dla Dysku, jaki znamy.
A może najważniejszy był film o Conanie, który mógł zainspirować Terryego do napisania cyklu? Hm? Nie ma sensu rozważać jak by to by wyglądało AM bez Vetinariego czy hisotria bez jej mnichów. Kiedyś już psiałem teraz powtarzam: To konkurs na najlepszą postać. Najlepiej skonstruowaną, najciekawszą, prowokująca do myślenia. Nie na najważniejszą. Bo najważniejszy jest Śmierć. A właściwie Azrael.

Vetinari jest człowiekiem-instytucją, postacią tak niesamowicie barwną, że Lu-Tze wydaje się przy nim jakiś nieciekawy. Nie żeby był płytki... ale Vetinari jest głębszy.
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 19 maja 2011, o 23:05

Chodziło mi raczej o to, że Lu-tze wykonuje pracę, której można się nauczyć. Natomiast do bycia takim dyplomatą i administratorem trzeba mieć już talent i osobowość, które zdarzają się niezwykle rzadko i nie da się ich ot tak wyuczyć.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 19 maja 2011, o 23:21

Motopompa napisał(a):Mam wrażenie że toczy się tu dyskusja: Która postać ważniejsza jest dla Dysku, jaki znamy


Motopompo - masz prawo do takich wrażeń.. ale .. toczy się bitwa na argumenty. Skoro grace wytacza takie - taka jest odpowiedź.

Motopompa napisał(a):To konkurs na najlepszą postać. Najlepiej skonstruowaną, najciekawszą, prowokująca do myślenia. Nie na najważniejszą



Nie! Nie i nie!
Ten konkurs wymysliłam ja ( a takoż jego zasady) i kryterium nie jest najlepsiejsze czy inne takie tam. To jest bitwa na krrrrrrrrrrrrwawwe argumenty (wiem bo ją ustawiałam - no chyba, że Inwkizycja w międzyczasie postanowiła inaczej).
Pozbawiłam się w nim sędziowania - bo chciałam lać krew, więc nie pisz o "najlepszej", "skonsturowanej" czy innej. :)

Krrrrrew!!!! ( może być keczup, albo musztarda z pieprzem i chili bo nie jestem małostkowa)

I tyle.

Ad grace: Vetinari też wykonuje pracę, której można się nauczyć. Do zamiatania trza więcej niż do administrowania /przynajmniej tak jak Lu zamiata/ i i dyplomacji / nie wierzysz? przeczytaj jeszcze raz "Złodzieja..." patrz scena kiedy niektórzy nie wiedzieli z kim mają do czynienia.. bo to tylko zamiatacz... itepede. / Vetinari nie zamiata. Razi swoją "wyższością" stanowiska. No .. po prostu.. jedzie na opiniii ...


Lu - tze z palcem w.. górach bonzai zrobiłby to co Vetinari z AM. Venitari nie dałby rady na stanowisku Lu-Tze
(na ten przykład Verinari nigdy nie musiał się konfrontować z szefem któren ntp. /na ten przykład/ ząbkował...

:)
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 19 maja 2011, o 23:27

tu nie wytaczałabym takich argumentów, bowiem Vetinari jako doskonały obserwator ludzi, potrafi sobie poradzić chyba z każdym.

Zgadzam się z Motopompą, że Vetinari jest ciekawiej skonstruowany. Jak już to napisałam, składa się z tajemnic. Bardzo trudno jest stworzyć postać, o której tak dużo się pisze, a która wciąż jest tajemnicą. Z jednej strony Vetinari ma oczy i uszy wszędzie, z drugiej strony doskonale potrafi podpuścić innych, by sami mu opowiadali o wszystkim.

Emerencjo, z tego co widzę, to teraz najwięcej radości sprawia Ci szkalowanie patrycjusza, ale jakoś trudno Ci znaleźć więcej argumentów za Lu-tze, bo te, które podajesz, powtarzają się.
To tylko dowodzi tego, iż Vetinari jest ciekawszy.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szuflada Bibliotekarza

Tak się zastanawiam... czy jestem draniem, czy tylko dobrze potrafię myśleć jak drań.

Świat finansjery, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron