Znalazłby się inny patrycjusz. Albo Marchewa usiadłby na tronie.
A tymczasem Lu-Tze nie raz ratował historię przed rozpryśnięciem się - i nikt nie dorównał mu, ani nie ma takiej szansy. Pokonał w walce nawet personifikację Czasu!









protestuję na taki argument! on sugeruje że inne postacie Mistrza są "do podrobienia" ! to skandal!!!grace napisał(a): jako taka postać jest dzięki temu nie do podrobienia.
Rachel napisał(a):- Bez Vetinariego wybuchłaby wojna z Klatchem ("Bogowie, honor, Ankh-Morpork"), a wiadomo jak by się to skończyło dla miasta...
Rachel napisał(a):- Krasnoludy popadłyby w wojnę domową, a Ankh-Morpork nie otrzymałoby tłuszczu; w końcu to Vetinari wysłał do Bzyku Vimesa...
Rachel napisał(a):- Właściwie, w dużym skrócie nie byłoby Ankh-Morpork, a przynajmniej takiego Ankh-Morpork, jakie znamy. W końcu to Vetinari zlegalizował przestępczość, wpuścił do miasta krasnoludy, trolle i inne...



























Motopompa napisał(a):Mam wrażenie że toczy się tu dyskusja: Która postać ważniejsza jest dla Dysku, jaki znamy
Motopompa napisał(a):To konkurs na najlepszą postać. Najlepiej skonstruowaną, najciekawszą, prowokująca do myślenia. Nie na najważniejszą
Powrót do Szuflada Bibliotekarza
Ciekawe czasy, dodał(a) Wolf Lilly
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników