Ileż to pięknych głosowań opuściłem...
No dobra, spróbuję argumentów, których chyba jeszcze nie przytaczałem. OK, ów turniej to nie jest konkurs na postaci, które zużyły więcej pratchettowskiego atramentu. Mimo to, Rincewind jest - nie zapominajmy o tym - postacią, która przez początek sagi napędzała Świat Dysku. Początkowo Pratchett - parodysta umiescił na swoich kartach postać antybohatera - nieudanego, tchórzliwego maga, który jeśli ratuje świat - to tylko przez przypadek. Jednak Rincewind ma w sobie coś jeszcze, to co tak bardzo cenię - pogłębiające się cechy charakteru. Przypomnijcie sobie jego cynizm, prawomurphyowatość, a jednocześnie zdolność do klarownego, błyskawicznego myślenia. Dibbler może i jest zabawny, ale właściwie jest cały czas taki sam. To archetyp - chciwego sprzedawczyka, ale archetyp. Rincewind jest postacią żyjącą, z którą można się identyfikować przy odrobinie samokrytyki.

