Dżon napisał(a):A poza wszystkiem to jest różnica - i to duża - między historią, a teorią wiary (nie wiem jak to ładniej nazwać - teologia jakoś mi tu nie pasuje

).
Dokładnie – historie piszą zwycięzcy, a religie i jej teorie Żydzi

Skoro już pisze, pozwolę sobie zrobić małe porównanie, pośmiać się z was, i zakończyć wnioskiem. Religie jako taka dziele na dwa odłamy:
pasywna – tu zaliczamy katoli, mormonów, i cala resztę Love&Peace&Nobrain
Totalitarna – Islam i judaizm, faszyzm w czystej klinicznej postaci, oczywiście za przyzwoleniem boga.
Obie głupie jak cholera, bo ludzie zawsze się tłukli, wyrzynali, wyklinali, i podejrzewam ze w czasach jaskiniowców mieli lepsze powody (np. „To moja jaskinia”, „Dawaj ostatnia kawal miecha” lub „Dzisiaj ja kopulować” ewentualnie „Ja mieć większy fiut”.), później przyszło wielobóstwo, które było całkiem w pytę, składało się w ofierze ludzi, i robili to całkiem chętnie (lub nie, ale mieli g. do powiedzenia). Teraz mamy to co mamy, odłamy przedstawione wyżej – i te religie są jeszcze głupsze niż te dawniejsze. Albo głosimy wolność, miłość i pokój (oczywiście, cholernie obłudnie), albo bawimy się w JUDE/ARAB POWER.
Oba odłamy będą się tłuc, dopóki któryś nie padnie, a żaden nie padnie, bo ożycie broni masowej zagłady jest zbyt niehumanitarne (chociaż w razie potrzeby...). Morał taki ze Hitler ze swoim Nsem był tylko odpowiedzią na faszyzm religijny, szczególnie judaistyczny, a Stalin miał Psa.
Wniosek: Chcecie to rznijcie się intelektualnie/fizycznie w imię boga, ja tylko będę klaskał, bo każdy zabity w takim Dżihadzie zmniejsza liczbę nie myślących ludzi. Ema.
PS. Przedstawiłem to w strasznym ogólniku, ale nie chce mi się siedzieć z książka, pisać i sprawdzać, obudziłem się o 1 w nocy i cholernie mi powieki opadają.
Jeszcze mały słownik żebyście szukać nie musieli
NS – Narodowy Socjalizm inaczej Nazizm.
PS – Polityczny/Partyjny Socjalizm inaczej Komunizm.
Faszyzm – w kwestii religijnej, chodzi o walkę z „nieprawdziwymi” religiami (a która jest prawdziwa? :O), i łączy się z rasizmem, chociaż nikt zainteresowany się do tego nie przyzna.
Miało być krotko a wyszło jak zwykle, chyba przestane się udzielać na forach, bo zawsze mi cegły wychodzą – czyta to ktoś w ogóle?