1. Każdy człowiek dąży do zystku, bo jest homo oeconomicus - czyli chce dla siebie jak najlepiej. To nie znaczy, że nie chce robić innym dobrze.
2. Gdyby nie żądza zysku, nie byłoby konkurencji. A konkurencja powoduje spadek cen i wzrost jakości - więc też lepiej.
3. Jeżeli mamy już jakąś formę wyzysku, to tylko dlatego, że pracownicy się na to godzą, a nie szukają innego szefa. To też forma konkurencji. A skoro się godzą, to znaczy, że na to zasługują. Jeśli Murzyn chce pracować za kiść bananów, miskę ryżu, sorga czy czym im tam Coca Cola płaci - to jego sprawa. Jak nie chce, to niech robi co innego.
4. Najbardziej "krwiożerczy kapitalizm" XIX-wieczny, gdzie wszyscy strasznie wyrzekają i plują, to też nieprawda. Już w latach dwudziestych w Wielkiej Brytanii odgórnie, od przedsiębiorców wyszła inicjatywa zakazu pracy dzieci, ograniczenia czasu pracy dla kobiet.
Filmik obejrzę później, bo nie mam teraz czasu tyle.
Ale kolejna rzecz - system to nie korporacje i koncerny, tylko grypy trzymające władzę - złożone zazwyczaj z socjałów, lewaków wszelkiej maści, często zrzeszonych w lożach masońskich. Oni starają się właśnie ograniczyć kapitalizm - po to, żeby ograniczyć wolność. Polecam wywiad z Aaronem Russo, ale ostrzegam, że bardzo długi. Generalnie facet mówi o tym, jak socliberalny rząd próbował go dymać, a jeszcze bardziej towarzystwo zgrupowane ponad rządem. Towarzystwo powiązane zresztą z Bilderbergiem i Wielkim Wschodem. Bynajmniej nie liberalno-kapitalistyczne.
http://www.youtube.com/watch?v=S3vLCwXnroQ
