






























Motopompa napisał(a):...w jakiejś chacie na uboczu(może nawet z Mustrumem)




Motopompa napisał(a):Ale Hodgesaargh jest postacią daleko, daleko planową, a nie ma mowy o zbudowaniu w takim bohaterze głębi i osobowości porównywalnych z babciną. (babcina...wyjątkowo nie pasuje do Esme)Za to Babcia Weatherwax, jest najgłówniejszą z głównych postaci wątku o wiedźmach, podporą całej fabuły. Lancre bez Hodgesaargha nieco by straciło, ale bez Babci by nie istniało.
Motopompa napisał(a):Lancre bez Hodgesaargha nieco by straciło, ale bez Babci by nie istniało. Zarzucasz, Corvusie, że Esme jest zimna jak kamienny pomnik. A zastanowiłeś się może dlaczego? Ciąży na niej wielka odpowiedzialność za całą krainę, musiała się taka stać by chronić mieszkańców Lancre. Myślisz, że nie chciałaby żyć sobie beztrosko w jakiejś chacie na uboczu(może nawet z Mustrumem) i pasać kozy myśląc tylko o wyrabianiu sera? Hm? Poświęciła swoje życie ochronie innych. Uważasz to za nieludzkość?









Corvus26 napisał(a):W przypadku innych bohaterów ŚD można zaobserwować jakieś emocje, uczucia czy rozterki moralne, a Babcia zawsze wie co robić i gdzie zmierzać co upodabnia ją do zaprogramowanego robota niż prawdziwej osoby. Może i jest w centrum wydarzeń cyklu o czarownicach ale sama w sobie tego centrum nie stanowi i nie może zbierać zaszczytów za swoje koleżanki i całe Lancre.




Corvus26 napisał(a): Babcia zawsze wie co robić i gdzie zmierzać
Corvus26 napisał(a): ale sama w sobie tego centrum nie stanowi i









Nobby Nobs napisał(a):Robota nie przypomina bynajmniej. To, że jest szorstka i robi to co trzeba, wtedy gdy trzeba, nie znaczy jeszcze, że nie ma uczuć. Bywa przecież zadowolona, śmieje się czasem (w Kapeluszu było, jakby kto nie wierzył i nie był to wcale rechot), nawet zatańczyć może. Bywa złośliwa i wścibska, ale jej postać na taką jest kreowana. A poza tym, to że jest inteligentna właśnie sprawia, iż "zawsze wie co robić", a nie znaczy to wcale, że jest jej ławo. Mogłaby już dawno zejść na tą złą stronę, ale trzyma się na krawędzi, wybierając tą trudniejszą wersję. Nie zawsze też jest taka twarda. Kiedy ludzie patrzą to tak. Bo kiedy ludzie patrzą daje im przedstawienie. Kiedy ludzie patrzą jest twarda, bo ktoś musi. Bo gdyby nie była twarda, oni musieliby być, a czasem nie są do tego zdolni. Ale w swej chatce przeżywa to, że Magrat nie zaprosiła jej na chrzest. Ma też moment zwątpienia, kiedy ucieka na wrzosowiska i czuje się niepotrzebna, czuje się tą czwartą, kiedy mogą być tylko trzy. A potem powstaje i pokonuje ciemną stronę, umysł, który zaatakował ją w jej własnej chatce.I kiedy nikt nie patrzy, wpuszcza małą Ty do domku, to też świadczy o jakiś uczuciach jednak.
Rachel napisał(a):Więc co? Ma wygrać postać, o której znamy jeden pewnik, a reszta to tylko domysły (a w domysły nie mogą wystąpić nawet przy charakterystyce postaci, jak to nam (klasie) ciągle przypomina pani od polaka...)?
4jola napisał(a):O czym ona doskonale wie,ale przecież nie będzie dziewcząt rozpieszczać.
4jola napisał(a):To nie jej wina,że WIDZI jak ten świat działa i umie w nim nawigować.Bez GPS-a.









Corvus26 napisał(a):4jola napisał(a):To nie jej wina,że WIDZI jak ten świat działa i umie w nim nawigować.Bez GPS-a.
I znowu usprawiedliwianie postaci za to jaka jest. Równie dobrze mogę napisać, że to nie wina Hodgesaargha, że sir Pratchett poświęcił mu tak mało miejsca w swoich dziełach.




Corvus26 napisał(a):ciężko się doszukać jakichkolwiek opisów Esmeraldy Weatherwax "od środka"
Corvus26 napisał(a): sir Pratchett poświęcił mu tak mało miejsca w swoich dziełach.
Corvus26 napisał(a): U babci brakuje mi jakiegoś zastanowienia, postawienia jej przed jakimś wyborem, albo chociaż zawahania.









4jola napisał(a):Corvus26 napisał: U babci brakuje mi jakiegoś zastanowienia, postawienia jej przed jakimś wyborem, albo chociaż zawahania.










Dicey Reilly napisał(a):O, uważasz że fragment typu "Babcia zawahała się. Cholera, pomyślała. Co teraz?" uczynił ją ciekawszą, więcej wartą w konkursie?
Dicey Reilly napisał(a):Myśli przelatujące przez mózg Vetinariego też nie są specjalnie eksponowane, czy przez to jest nudniejszy?









Powrót do Szuflada Bibliotekarza
Trollowy most, dodał(a) Dżon
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników