Pratchettowe dyskusje..

Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez IloveVetinari » 4 lut 2011, o 16:20

musi istnieć jeszcze co najmniej jeden...
aż w końcu dojedziemy do całej populacji :mrgreen:
wystarczy do kosza z brudami wrzucać połączone w pary skarpetki, bezpośrednio przed praniem je rozłączyć, a zaraz po wyschnięciu ponownie połączyć w pary -

Jakie to proste, nie? A nikt tego nie robi :D
Łotrowska odwaga do grzechu pomaga... AHAHAHAHA !!!!!
Avatar użytkownika
IloveVetinari
Mag II stopnia
 
Posty: 250
Reputacja: 35

Reklama

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez grace » 4 lut 2011, o 16:29

ja tak robię, w efekcie faktycznie pożeracza zagłodziłam, albo się przekwalifikował na wygryzacza dziur.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez IloveVetinari » 4 lut 2011, o 16:32

albo się przekwalifikował na wygryzacza dziur.

Hmm... albo będziemy mieć różne skarpety, albo będą w nich dziury... i gdzie tu sprawiedliwość?
Łotrowska odwaga do grzechu pomaga... AHAHAHAHA !!!!!
Avatar użytkownika
IloveVetinari
Mag II stopnia
 
Posty: 250
Reputacja: 35

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Nobby Nobs » 7 lut 2011, o 11:50

grace napisał(a):ja tak robię, w efekcie faktycznie pożeracza zagłodziłam, albo się przekwalifikował na wygryzacza dziur.


O, ja też tak robię (tego się po Nobbym nie spodziewaliście, prawda?), ale temu pożeraczowi skarpetek, który u mnie czyha to i tak nie sprawia problemu - skarpetki nadal znikają...
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez ammir » 7 lut 2011, o 13:09

Najgorszy jest zjadacz kanapek. Nie mieliście tak nigdy, że zrobicie sobie kilka kanapek do filmu, albo do czegoś tam jeszcze i jecie sobie jecie... sięgacie po kolejną a tu nie ma... :/
Na szczęście jego aktywność jest bardzo mała, jedna kanapka wystarcza mu na dość długo.
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 309
Lokalizacja: Wierzbica
Reputacja: 202

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Dżon » 7 lut 2011, o 17:58

Prawda. :)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Marw » 14 lut 2011, o 21:06

A mnie ktoś ostatnio wyłącza budzik w związku z czym spię sześć godzin więcej niż zaplanuje.
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."
Avatar użytkownika
Marw męska
Mag III stopnia
 
Posty: 532
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 354

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez vespa » 17 lut 2011, o 14:38

Marw napisał(a):A mnie ktoś ostatnio wyłącza budzik w związku z czym spię sześć godzin więcej niż zaplanuje.


Też tak mam!Wieczorem ustawiam budzik w telefonie na 5.00 (na marginesie - budzi mnie jakże energiczna i radosna pieśń "Wyginam śmiało ciało..."), a już kilkakrotnie spóźniłam się do pracy, bo jakaś podstępna i złośliwa istota kasuje godzinę budzenia. Anty-budzikowy jest częstym gościem w mojej sypialni,atakuje z nienacka i w efekcie przekonuję się,że do pracy można ubrać się i w 5 minut. A czasem nawet i w 3 minuty. Gdybym chociaż wiedziała,czym go nakarmić lub przekupić, by dał mi spokojną, przespaną noc, bez obaw,że rano znowu zaśpię..
"Licz na najlepsze, szykuj się na najgorsze, to stara maksyma NU"
Avatar użytkownika
vespa
Student Magii
 
Posty: 28
Lokalizacja: Bełchatów
Reputacja: 81

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Carol » 27 lut 2011, o 13:49

Też znam tego drania.
vespa napisał(a):Gdybym chociaż wiedziała,czym go nakarmić lub przekupić

Ja planuję skonstruować jakąś wybitnie skomplikowaną pułapkę i w końcu go dorwać.

Całe życie coś pożera mi długopisy. Staram się jak mogę żeby ich pilnować, ale wystarczy że na chwilę spuszczę z oka i już ten paskudy stwór napycha sobie brzuch...
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Avatar użytkownika
Carol żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 539
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 792

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez vespa » 27 lut 2011, o 14:32

Carol napisał(a):Ja planuję skonstruować jakąś wybitnie skomplikowaną pułapkę i w końcu go dorwać.


Coś w rodzaju inteligentnej pułapki na myszy? Taki Greebo na przykład przydałby się bardzo - nie dość, że złapie, to jeszcze unicestwi ;)

Carol napisał(a):Całe życie coś pożera mi długopisy. Staram się jak mogę żeby ich pilnować, ale wystarczy że na chwilę spuszczę z oka i już ten paskudy stwór napycha sobie brzuch...


Ten stwór znany jest u mnie w pracy - wszystkie długopisy, najpierw czarne i niebieskie, obecnie nawet kolorowe, a ostatnio również i ołówki znikają bez śladu. Nie pomaga nawet chowanie ich w czeluściach damskich torebek - w jakiś tajemniczy sposób i tam przepadają bez wieści.
"Licz na najlepsze, szykuj się na najgorsze, to stara maksyma NU"
Avatar użytkownika
vespa
Student Magii
 
Posty: 28
Lokalizacja: Bełchatów
Reputacja: 81

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Carol » 27 lut 2011, o 21:59

vespa napisał(a):Coś w rodzaju inteligentnej pułapki na myszy? Taki Greebo na przykład przydałby się bardzo - nie dość, że złapie, to jeszcze unicestwi ;)


O to to, dokładnie. Zero litości ;)

A na długopisowego pożeracza nie ma rady, dawno już straciłam nadzieję, a długopisy kupuję na pudełka, nie na sztuki. ;)
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Avatar użytkownika
Carol żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 539
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 792

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez IloveVetinari » 5 mar 2011, o 22:18

A jeśli taka myszka zapiszczy cichutko i pójdzie sobie tylko po serek i w ogóle myszki są słodkie...
Łotrowska odwaga do grzechu pomaga... AHAHAHAHA !!!!!
Avatar użytkownika
IloveVetinari
Mag II stopnia
 
Posty: 250
Reputacja: 35

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez ammir » 6 mar 2011, o 00:25

Ostatnio złapałem jednego z gnomów, którego zadaniem jest zawracanie dupy. A dokładniej zbiera jakieś zadania, organizuje spotkania itp. Ogólnie to dość wykształcony gnom, bo jego terenem działania jest podświadomość otoczenia. Otóż już tłumaczę. Wchodząc w spółkę z zżeraczem kanapek potrafi nieźle wkurzyć. Na przykład. Mamy egzamin w sobotę. W przeciągu 3 dni kolegowaliśmy się z gnomem naciągaczem, który to szeptał nam: "eee tam jeszcze masz x dni! To jest xx godziny, wyobraź sobie ile w ten czas możesz się nauczyć..! Tobie to pewnie wystarczy 5 godzin." Po kilku próbach w końcu nadchodzi ta, gdy przepędzamy tego charyzmatycznego kolegę i zasiadamy z zestawem kanapek i piwem przed książkami. Zaczynamy się uczyć... Wtedy wkracza pan "interes".
1) Rozgrzewka: Zaczynamy się uczyć... titi*... przychodzi sms, a w nim czytasz: Hej! Jedziemy dziś na basen! Dawaj z nami!
Krótka bitwa w głowie rozsądek vs interes. Wygrywa rozsądek.
Nie mogę uczę się... Odpisujesz. 'Nie pierdul! 3 godziny Cię nie zbawią, odświeżysz mózg, zrelaksujesz się, będzie Ci się lepiej uczyło :]'
"Nie!" Odkładasz telefon
2) Rozwinięcie: Odkładasz telefon... Bierzesz znów do ręki i na wszelki wypadek wyciszasz. Dumny zaczynasz się uczyć. Nagle zzz...zzzz* wibracja. Nie zwracasz uwagi. Uczysz się dalej. Po 10 minutach pękasz. Sprawdzasz.
"Siemka! Lecisz z nami na bro? Dawaj napijemy się. Na dworze zimno to posiedzimy w cieple brechty będą :D"
Od razu stanowcze: "Nie" Tym razem wyłączasz telefon.
3) Komputerowe triki: Włączasz komputer, bo nie wiesz skąd się wzięło że abrazja jest na plaży.
"hmmm tak z ciekawości włączę tylko komunikator"
Sprawdzasz, a tu ktoś coś napisał. Odpisujesz, no bo przecież niedostępny, ale za 3 sekundy okienko miga na żółto. Zaczyna się konwersacja. Po 20 minutach ustawiasz na "dostępny", no bo w sumie to przecież jestem dostępny. Gadka z osobą się klei przez godzinę. Wyznaczasz sobie godzinę graniczną. Dla dobra dyskusji niech to będzie 19ta. O 18:50 wkracza już zapomniany przez nas interes. I nagle z jednego okienka robi się 3. Po 30 minutach spławiania interesantów, wyłączasz komputer i zaczynasz się uczyć. Trwa to do 20, gdy zaciekawiony włączasz telefon a tam:
"Dawaj do nas o 21" Myślisz sobie: "A co tam przecież się tyle uczyłem..."
Wracasz do domu na 24, siadasz przed kompem, sprawdzasz forum.pratchett.pl i zaczynasz pisać posta.

Pozdrawiam
Student, który jutro ma ostatni termin egzaminu.

*wyraz dźwiękonaśladowczy
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 309
Lokalizacja: Wierzbica
Reputacja: 202

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez ratharienn » 7 mar 2011, o 21:04

vespa napisał(a):Nie pomaga nawet chowanie ich w czeluściach damskich torebek - w jakiś tajemniczy sposób i tam przepadają bez wieści.

A to dlatego, że w damskich torebkach, torbach, plecakach, portfelach, czymkolwiek-w-czym-jest-trochę-miejsca-na-przydatne-rzeczy żyją inne maleńkie gnomiki, które słysząc co chcesz wyciągnąć, szybko chwytają tę rzecz i odsuwają ją od Twojej dłoni tak, że nie możesz jej odnaleźć.
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez vespa » 7 mar 2011, o 21:26

Ba, żeby tylko to robiły! Regularnie wygryzają mi dziury w podszewkach torebek, zostawiają okruchy, ciągle śmiecą,a na dodatek gdy szukam dzwoniącego telefonu one uparcie podsuwają mi portfel, złośliwce małe torebkowe.
"Licz na najlepsze, szykuj się na najgorsze, to stara maksyma NU"
Avatar użytkownika
vespa
Student Magii
 
Posty: 28
Lokalizacja: Bełchatów
Reputacja: 81

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

-Jesteś pewna, że potrafisz zwyciężyć Przebiegłego, tak? Widzę, że nie odziałaś się jeszcze w północ. -Kiedy będę stara, w północ się odzieję- odparła Tiffany. –To kwestia wyboru.

W północ się odzieję, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników