Jako policjant: naprawdę lojalny wobec swojego miasta; zależy mu na walce z przestępczością którą darzy szczerą niechęcią, działa nawet jeśli nie ma odznaki; wzór dla innych stróżów prawa nie tylko z AM(nieprzekupny itp.), sprawnie kieruje strażą pomimo piramid nieprzeczytanych dokumentów = wie że policjant głównie ściga a nie czyta papierki; nieugięty w dążeniu do rozwiązania sprawy; zawsze gotowy do zajęcia się pracą (co niestety ma negatywny wpływ na jego życie rodzinne, co jest minusem w jego postaci).
Jako człowiek: mimo ciągłych awansów w pracy i społeczeństwie (te drugich widać że nie są dla niego ważne) nie unosi się pychą, pamięta kim naprawdę jest i skąd pochodzi (Kogudziobna Street
Czemu nie kwestor? Nie wydaje mi się, jakoby był fundamentem prawidłowego... a raczej nie dążącego do destrukcji funkcjonowania NU. Jest ciekawym elementem grona pracowników, i mimo swoich niepowtarzalnych tabletek z suszonej żaby, nie sądzę by miał przewyższał Vimesa.
Nianię mi wybili, jak kwestor skopie sir Samuela, to się zacznę szczerze zastanawiać czy rzeczywiście mocno nie różnię się od świata...



