Świat Dysku

realizmy u Pratchetta...

O płaskim świecie dyskusje

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Eoren » 29 paź 2010, o 10:39

Skoro już o muzyce to słyszeliście może o alikwotach?
http://www.youtube.com/watch?v=AaazAPcoQqo
A myślałam, że śpiew Agnes Nitt to środek artystyczny przegięcie...

a rozumiem, że zwykłym mieszkańcom Ankh-Morpork znika edit po jakimś tam krótkim czasie.

Nie tak dawno temu awansowała a już się wywyższa ponad "zwykłych mieszkańców" ;) ...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Reklama

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez grace » 29 paź 2010, o 10:50

raczej chodziło mi o to, że inkwizycja zawsze straszy poduszeczkami za nie używanie editu, a wielu przypadkach po prostu go nie ma. Strażnicy widzą go cały czas we wszystkich postach, łatwo więc zapomnieć, że czasem muszą wystarczyć chęci.
Nie zamierzam się wywyższać, nawet kolor mam taki jak inni.

A co do Agnes, myślisz, że właśnie tak śpiewała?
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Eoren » 29 paź 2010, o 11:05

Oj, Grace, zrozumiałam o co Ci chodzi i masz rację. Po prostu żartowałam, nie mogłam się powstrzymac... jak zwykle.

A co do Agnes, myślisz, że właśnie tak śpiewała?

Mam nadzieję, że nie ale nie miałam pojęcia, że to w ogóle możliwe. 6 dźwięków na raz?
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez grace » 1 lis 2010, o 22:54

Nie wiem na ile przed napisanie Piekła Pocztowego znane były rzeczywiste działania Bernarda Madoffa, jednakże jako największy oszust światowy, który zdefrałdował ok 300 miliardów dolarów (część została ujawniona dopiero po procesie), wyznający między innymi zasadę, że nie da się oszukać człowieka uczciwego - wydaje się niezwykle podobny do Spanglera, prawda?
Swoją drogą, ciekawy ten człowiek, jak tak czytam o nim. Majstersztyk oszustwa finansowego dokonanego na gigantycznych firmach i milionerach - obecnie mających poważne problemy finansowe.

Dodatkowo gdzieś tam padało hasło o kryzysie bankowym, czarnym sierpniu itp. - wypisz wymaluj Wielki Kryzys lat trzydziestych oraz ostatni świeżo miniony kryzys bankowy.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Corvvin » 1 lis 2010, o 23:19

Madoff zdecydowanie nie był pierwszym Panem od takich przekrętów. Choćby w Polsce na początku lat 90, był Pan Lech Grobelny ze swoją Bezpieczną Kasą Oszczędnościową. Ponoć utopiło w tym pieniądze wielu ludzi ze świecznika - polityków, aktorów itp ;)

A tak poza tym, Pratchett piszę wielokrotnie o kopalniach melasy, czy o powstawaniu pokładów tłuszczu* - czyżby wyszydzał tu teorie o organicznym pochodzeniu złóż ropy naftowej?

* nie mam książek pod ręka, później może podeprę cytatami...
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dicey Reilly » 2 lis 2010, o 22:02

Czytam sobie pewną książkę i napotykam takie coś:
Pan Mojżesz Jagódka jestb właściciele rozłożystej, płomiennej brody, długiego czarnego haweloku i dwóch pokoi z kuchnią...


Oczy w 5zł - 'hawelok'? I co znalazłam w słowniku:
hawelok - długi płaszcz męski bez rękawów z pelerynką z przodu, noszony w 2. poł. XIX w.

Etym. - ang. havelock 'białe nakrycie czapki wojskowej i karku (ochrona przed słońcem)' od nazwiska generała ang. w Indiach: Henry Havelock (1795-1857).

Tylko ja jestem taka do tyłu że nie wiedziałam? :shock:

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 3 lis 2010, o 12:39

Tego też nie wiedziałem :P

Natomiast przyszło mi do głowy coś innego.

PIECMAKER - słynna kusza funkcjonariusza Detrytusa (właściwie: piecemaker) - to nic innego jak kultowy model rewolweru: Colt Peacemaker (swoją drogą genialna nazwa :D)

Obrazek
Model z 1873.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Eoren » 3 lis 2010, o 16:11

Dicey Reilly napisał(a):Tylko ja jestem taka do tyłu że nie wiedziałam? :shock:

Spokojnie - nie tylko Ty...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dicey Reilly » 8 lis 2010, o 23:24

No i już wiem o co chodzi z kotem Schrödingera (jak czytałam 'Kota w stanie czystym' coś mi tu nie halo było):
[url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Kot_Schrödingera]Rzecz o kocie[/url]

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 19 lis 2010, o 20:39

Ja teraz w ramach kontestacji podam na odwrót bo to nie do Pratchetta tylko od Pratchetta do rzeczywistości.

W Blasku Fantastycznem, zaraz na początku, jest wzmianka o tym, że Stwórca podrzucił dowody na rzecz ewolucji, bo mu się nudziło.

Paręnaście lat później stało się to jedną z podstaw doktryn religijnch Pastafarian. :)

-Nie zrobisz tego - stwierdził Jimbo - bo nie znajdziesz nikogo innego, nawet gorszego od nas. Powiedzmy sobie szczerze, jesteśmy śmieciami.


We are punks?
Prosta analogia do późniejszej "Anarchii w Ankh-Morpork. :)

-To nie ma znaczenia. - powiedział Buddy. - Czasem robi się to dla pieniędzy, a czasem, żeby przedstawienie trwało.


Show must go on ;)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Makal » 30 gru 2010, o 01:09

Straż! Straż! Pełna jest odniesień do filmów z Clintem Eastwoodem, zwłaszcza do Brudnego Harry'ego. Poczynając od napisu nad starą Strażnicą:
Fabricati Diem, PVNC (czyli:"Make my day, punk") przez scenę w którym Vimes używa smoka mówiąc:"Zastanawiacie się, czy po tym wszystkim zostało w nim jeszcze dość ognia.
Musicie sami siebie zapytać: czy mam dziś szczęście?" itd ;)
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Albi » 30 gru 2010, o 11:44

Przebrnęłam przez 14 stron wątku i oczom nie wierzę, że nikt nie wspomniał o podobieństwie Vetinariego do Putina :P Mój osobisty faworyt jeżeli chodzi o podobieństwa.
Avatar użytkownika
Albi
Student Magii
 
Posty: 97
Lokalizacja: Trójmiasto
Reputacja: 78

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 31 gru 2010, o 14:01

Ale kiedy powstała postać Vetinari'ego, Putin był ciągle jeszcze zwykłym oficerem KGB ;)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Albi » 31 gru 2010, o 15:10

Prawda ale i tak podobieństwo ogromne :)
Avatar użytkownika
Albi
Student Magii
 
Posty: 97
Lokalizacja: Trójmiasto
Reputacja: 78

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 1 sty 2011, o 18:19

Chryzopraz ma wszelkie rysy Don Corleone, swoją drogą. Chyba ktoś kiedyś pisał. Natomiast ja chciałem przywołać rozmowę Chryzopraza z Vimesem w Składzie Przyszłej Wieprzowiny (ŁUPS!). Monolog trolla strasznie przypomina rozmowę Dona z Turkiem, lub późniejszą wypowiedź na kongresie rodzin (a propos prochów).

Poza tym "Dzienna Twarz" w krasnoludziej kopalni - łącznik między światem gragów, a powierzchnią - to odpowiednik stanowiska [img]consigliere[/img] w sycylijskiej mafii w stanach.

EDIT:

Ja tu może trochę za dużo piszę, ale to fajna zabawa i mega wciągająca :D

Gangi z Ankh-Morpork wzorowane są na gangach z XIX-wiecznego Nowego Jorku. Czas ich działalności można ustalić na mniej więcej 40 lat przed akcją Łupsa. A więc okres schyłkowy to z dużym prawdopodobieństwem ok. 10 lat przed akcją Koloru Magii. W Łupsie wymienione są 4, w Straży Nocnej, z tego co pamiętam jeszcze kilka. Zatem:

-Niegrzeczni Chłopcy (Fałszonoga) - to być może Brzydale W Cylindrach (również używali kapeluszy, chociaż BWC robili z nich kaski, a nie broń białą ;))
-Gang z Powroźniczej (nazwa nie podana) można połączyć z Rannymi Ptaszkami (jedni i drudzy "pracowali" w porcie.
-Gang Zdechłej Pazurczatki (Świńska Górka), to prawdopodobnie Zdechłe Króliki. Dołączała do nich czasami Maggie Piekielna Kocica ("Zdechła Pazurczatka"?), która ostrzyła sobie zęby pilniczkiem.
Czwarty gang to Ryczące Chłopaki (należał do niego Vimes), ale nie jestem w stanie go przypasować - za mało danych. ;)

Poza tym BREKCJA to odwołanie do słynnego Syndykatu (zw. też Kombinacją). W jego skład wchodzili Lansky, Lepke, Luciano, Anastasia, Siegel i Costello. Oficjalnie nie istniał. Poza tym bez jego wiedzy nie działo się nic, co wiązało się z przestępczością zorganizowaną w Stanach od roku 1931. Chryzopraz w tym kontekście odpowiadałby Meyerowi Lansky'emu, bądź Luisowi Lepke.

Howgh ;)

EDIT:
A w Muzyce Duszy jest jeszcze jedno odniesienie do Blues Brothers. Jak zaiwanili ten fortepian i go nieśli pada tekst "Mamy misję od Buoga!" :)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Słuchaj, nie jesteś aresztowany... jeszcze. Na razie pomagasz straży w czynnościach. To znaczy, że możesz skorzystać z wychodka, jeśli czujesz się odważny. Jeśli masz nastrój samobójczy, skorzystaj z bufetu.

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron