Filmy, animacje, sztuki teatralne, gry komputerowe, planszowe, RPG itp. w temacie Pratchetta.
przez grace » 18 paź 2010, o 20:56
może powinnaś zająć się produkcją filmową ;D
nie wiem na ile pozwalają Terremu się w to mieszać. Ale większości z tego, jak humoru w opisach itp. po prostu nie da się przenieść na scenę. Być może też Terry dobry jest w pisaniu, ale nie koniecznie w podpowiadaniu jak zrobić z tego film...
I tak sukcesem jest chyba to, że te filmy są takie długie. W sensie, nie kroją do równych 94min.
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez Marw » 18 paź 2010, o 21:06
Co do aktorów to koniecznie musiałby być John Cleese

. A jeżeli chodzi o humor zawarty w opisach ( bo to co najmniej 50% całości) to może dałoby się to jakoś zrobić, np. staruszek typu Lu - tze komentujący i wtrącający owe opisy (A gdyby nie były odpowiednie do filmu, to od czego jest współpraca z autorem?).
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."
-

Marw
- Mag III stopnia
-
- Posty: 532
- Lokalizacja: Kraków
- Reputacja:
354
-

przez grace » 18 paź 2010, o 21:08
z tego co słyszałam, to gdyby miał grać John Cleese, to produkcja trwała by znacznie dłużej.
Podobno żadnego skeczu nie zacząłby nawet pisać, nie mając wszelkich szczegółów układanych na bieżąco.
Np. wchodzi facet do pokoju - jak jest ubrany, którą nogę stawia najpierw, gdzie staje, jak wygląda itp.
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez grace » 18 paź 2010, o 21:23
nikt nie mówi, że się nie podobają ;D
Ale wróćmy do tematu

gdyby tak np. Jaś Fasola kogoś grał?
Albo chłopaki z Monty Pythona to kto kogo?
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez Dicey Reilly » 19 paź 2010, o 12:21
Ja tam Atkinsona nawet lubię, ale facet kojarzony przeważnie z Jasiem Fasolą moim zdaniem w żadnym wypadku nie nadaje się na odtwórcę jakiejkolwiek roli w adaptacji Pratchetta - za bardzo by mi się to gryzło.
Spangler napisał(a):Christopher Lee jako śmierć <głos> (choć z tego co wiem przeszedł na emeryturę - szkoda)
Uwielbiam głos sir Christophera, jest skarbem narodowym Wlk Brytanii - mogłabym go słuchać nawet jak czyta instrukcję obsługi miksera. Jak długo czytam Pratchetta, zawsze jak mówi Śmierć, w głowie słyszę Lee. Co do jego emerytury: O? Jeszcze nie - w 2010 wyszły 3 bodajże filmy, w których gra a wiem, że na 2011 będzie kolejny.

Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
-

Dicey Reilly
- Kwestor
-
- Posty: 2412
- Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
- Reputacja:
2500
-









przez Eoren » 19 paź 2010, o 12:51
Dicey Reilly napisał(a):Uwielbiam głos sir Christophera, jest skarbem narodowym Wlk Brytanii - mogłabym go słuchać nawet jak czyta instrukcję obsługi miksera.

O! zaprośmy go do współpracy nad audiobookiem pt. "Lee czyta instrukcję obsługi miksera". To by było coś!
A co do aktorów w pratchettowskich ekranizacjach to jednak wolę tych, którzy mi się jeszcze zbytnio nie kojarzą z żadną konkretną rolą, albo najlepiej nie kojarzą w ogóle...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
-

Eoren
- Bibliotekarz
-
- Posty: 1645
- Lokalizacja: Nałęczów...KRK
- Reputacja:
362
-

przez Spangler » 19 paź 2010, o 17:39
Dżon napisał(a):Z Christoperem jest ten problem, że Śmierć jest postacią raczej pozytywną...
Pan Lee zagrał w życiu chyba tylko jedną pozytywną rolę - mianowicie Wyszyńskiego - a i tak zagrał go tak niesamowicie demonicznie, że Bela Lugosi siadł i się wstydził.

E tam Lee pasuje idealnie

"...Wolność! Własność! Sprawiedliwość!..."
"...To tak, jakby Wielki Zderzacz Hadronów wykorzystać do zrobienia kanapki z masłem orzechowym..." - Reeven
-

Spangler
- Mag III stopnia
-
- Posty: 354
- Lokalizacja: Biurwolandia, Dolny Śląsk , Głogów
- Reputacja:
334
-

-
przez Lelek Kozodój » 27 paź 2010, o 15:34
Moim zdaniem na Rincewinda nadają się idealnie:
Jan Kobuszewski,Mariusz Czajka,Jerzy Kryszak,Artur Barciś,Rewiński(prawie jak Rincewindski

)Piasecki Krzysztof.
Jerzy Stuhr chyba też ale nie wiem czy nie lepiej by mu było ze Śmierciem.
W roli Śmierciego(przynajmniej w dubbingu)doskonale sprawdziłby się Maciej Zembaty.Piotr Fronczewski czy Wiktor Zborowski.
-
Lelek Kozodój
- Student Magii
-
- Posty: 70
- Reputacja:
8
-
przez Eoren » 27 paź 2010, o 16:21
Draco Nobilis napisał(a):Podobało mi się "Piekło pocztowe". Niestety lord Vetinari im się nie udał. Jest zdecydowany ale mało seksowny. W "Kolorze magii" był lepszy aktor grający lorda, chociaż wystąpił krótko.
No co Ty, Draco, naprawdę? Jak dla mnie to właśnie Dance z całego Piekła Pocztowego najlepiej się udał. Pasuje jak ulał (pominąwszy oczywiście kolor włosów). Wykapany Vetinari, ewentualnie mógłby byc ciut młodszy, ale na to już nie ma co narzekac...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
-

Eoren
- Bibliotekarz
-
- Posty: 1645
- Lokalizacja: Nałęczów...KRK
- Reputacja:
362
-

Powrót do Ruchome Obrazki i Inna Rozrywka
Pamiętam jak raz, kiedy byliśmy młodsi, zafascynowało cię słowo „onomatopeja”. To takie jakby tworzenie nazwy czy słowa z dźwięku, jak kukanie, szum albo…? -Brzęczenie- podpowiedziała, zanim zdołała się powstrzymać. -No właśnie, i pamiętam, jak kiedyś powiedziałaś, że monotonia to głos, jaki wydaje nuda, a brzmi, jakby w upalny letni dzień bardzo zmęczona mucha brzęczała przy zamkniętym oknie w pokoiku na poddaszu.
W północ się odzieję, dodał(a) Marek_Sobczak
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników