Jeśli nawet bawić się chcesz po pratchettowsku
przez xSusanx » 12 paź 2010, o 21:24
Gdzie jest moja krówka?
Czy to jest moja krówka?
Mówi: "Kajtek nie jest diurozapychaczem"
To pani dr A.S.
To nie moja krówka!
"Powiesz komuś, że nie żyjesz, a patrzą na ciebie, jakby zobaczyli ducha."
-

xSusanx
- Mag I stopnia
-
- Posty: 122
- Lokalizacja: Poznań
- Reputacja:
20
-
przez grace » 13 paź 2010, o 23:54
Gdzie jest moja krówka?
Czy to moja krówka?
Mówi: A możesz mi te oferte dla sponsorów przygotować bez tych informacji?
to kolega, który chce, żeby imprezy za niego robić
to nie moja krówka!!!
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez Marw » 15 paź 2010, o 17:46
Gdzie jest moja krówka?
Czy to moja krówka?
Mówi: "No to wysiadać, nie będę tak liczył."
To pan policjant
To nie moja krówka.
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."
-

Marw
- Mag III stopnia
-
- Posty: 532
- Lokalizacja: Kraków
- Reputacja:
354
-

przez grace » 17 paź 2010, o 20:39
Gdzie jest moja krówka?
Czy to moja krówka?
Mówi: !!!!!!!!!!!!!!!
To chwilami moje gardło, gdy próbuję coś powiedzieć.
To nie moja krówka.
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez xSusanx » 18 paź 2010, o 19:01
Gdzie jest moja krówka?
Czy to moja krówka?
Mówi: Słodziaku

:*
To Kajtek!
To nie moja krówka!
Ps. jak jeszcze raz tak do mnie powie to mu łeb urwę! Przepraszam, ale musiałam odreagować.
"Powiesz komuś, że nie żyjesz, a patrzą na ciebie, jakby zobaczyli ducha."
-

xSusanx
- Mag I stopnia
-
- Posty: 122
- Lokalizacja: Poznań
- Reputacja:
20
-
Powrót do Gry tematyczne
- Chce pan, tego...żebyśmy go zaatakowali? spytał nieszczęśliwy gwardzista.
(..)- Oczywiście idioto!
- Ale tego...On jest tylko jeden...- zauważył dowódca.
- I jeszcze się uśmiecha- dodał któryś z jego ludzi.
- Pewnie lada chwila zacznie się huśtać na kandelabrach- uzupełnił jego kolega.- I kopnie stół, i w ogóle.
- Przecież nie jest nawet uzbrojony!- wrzasnął Wonse.
- Tacy są najgorsi- stwierdził ze stoickim spokojem czwarty gwardzista.- Skaczą na bok, widzi pan, i łapią miecz wiszący nad kominkiem.
- Właśnie. A potem dźgają człowieka krzesłem.
- Tutaj nie ma kominka! Nie ma miecza! Jest tylko on! Bierzcie go!
Dwóch gwardzistów ostrożnie chwyciło Vimesa za ramiona.
- Nie będziesz próbował bohaterskich sztuczek?- upewnił się szeptem jeden z nich.
- Nie wiedziałbym nawet, jak zacząć.
- Acha. To dobrze.
Straż! Straż!, dodał(a) reeven
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników