Cmentarz Pomniejszych Bóstw

Kraków - sztuka przetrwania

Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez 4jola » 2 paź 2010, o 22:23

grace napisał(a):a zostanę w nim sama trochę nie z własnej decyzji.


Czy to znaczy,że nie wyjeżdżasz do Junajted Stejts??A co tam,jeszcze jeden.?.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Reklama

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez grace » 2 paź 2010, o 22:25

wyjeżdżam, ale dopiero za 3 miesiące, a przez ten czas muszę jakoś przetrwać i zarobić na ten wyjazd. :/ No i się w końcu obronić, czego mi się już tak nie chce, że masakra.

W każdym razie, dla tych, którzy walczą o przetrwanie w Kraku, możemy się spotkać co jakiś czas ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez ammir » 3 paź 2010, o 11:51

Co do spotkania jestem w pełni za ;) Ja mam mieć kawalerkę za 1100zł + około 100zł opłaty. Będę dzierżył to razem z kumplem. Tak więc po 600zł na głowę. Nie wiem tylko czy znajdę jakąś pracę by zarobić około 1200zł na miesiąc, bo inaczej to będzie ciężko. A to mieszkanie jest 3 km na północ od AGHu. Jeszcze dokładnie nie znam adresu, bo dziś mam tam jechać to się wszystkiego dowiem. Kurde powiem Wam, że mam okropnego stracha przed tym czy uda mi się przetrwać. Praca, szkoła, w dodatku praca musi być w miarę płatna, a szkoła na aghu geodezja. Ciekawe czy będą bardzo cisnąć...

Jest jeszcze taka sprawa, że umówiłem się z kolegą, że będziemy razem mieszkać. Jednak jeśli mi się nie uda pogodzić studiów z pracą, albo nie będę wystarczająco zarabiał i wyjadę z Krakowa to jak sądzicie - wyjdę na ch***? Wtedy kumpel zostanie sam na sam z czynszem i szukaniem obcej osoby do kawalerki...
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 309
Lokalizacja: Wierzbica
Reputacja: 202

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez Kinga » 3 paź 2010, o 11:58

ammir, a nie sprawdzałeś czy przypadkiem nie masz szans na jakieś stypendium socjalne?
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez grace » 3 paź 2010, o 12:07

Dokładnie, stypendium socjalne, mieszkaniowe czy jakiekolwiek inne można dostać, tylko musisz się szybko orientować, bo zwykle czas składania podań mija jakoś na początku października.
Zazwyczaj musisz przedstawić, że albo utrzymujesz się sam i w związku z tym nie masz dość kasy, albo jeśli podajesz rodzinę, jako źródło utrzymania, to musisz przedstawiać jakieś zaświadczenia z urzędu skarbowego i na tej podstawie to jest wyliczane.

Do jakiegoś mieszkaniowego itp. biorą też pod uwagę odległość z domu rodzinnego do szkoły, chociaż to na ogół przy przyznawaniu akademików. W każdym razie dowiedz się, bo za kilka dni może być za późno, a możesz tylko zyskać.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez ammir » 3 paź 2010, o 12:15

Dowiadywałem się już o to. Socjalne mi nie przysługuje, bo zarobki rodzinne to 600zł netto na osobę, a próg był do 550zł netto/os. Z mieszkaniowym to nie wiem jak jest. Wpadnę w poniedziałek do AGHu to się wypytam, choć z tego co widziałem to terminy zamykane były z końcem września, co wydaje mi się lekko bez sensu. Praktycznie na każdą tego typu zapomogę brakowały mi grosze...
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 309
Lokalizacja: Wierzbica
Reputacja: 202

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez grace » 3 paź 2010, o 12:21

Ale możesz powiedzieć, że sam się utrzymujesz. Przydałoby się, żebyś miał wtedy jakąś pracę, ale dowiedz się dokładnie jak to wygląda.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez ammir » 3 paź 2010, o 12:25

Z tym to w ogóle jest zabawnie, bo z tego co mi brat prawnik mówił to w 90% uczelni wymogiem by mogli Cię uznać za osobę, która sama się utrzymuje jest bodajże 600zł dochodu na miesiąc, co od razu przekreśla Cię na stypendium :D
Ale może AGH będzie miało inaczej. Będę pytał. Po prostu wychodzę z założenia, że jeśli po miesiącu wyjdę na minus, po kolejnym miesiącu znów na minus to wrócę do domu i będę zmuszony dojeżdżać. Wtedy wyniesie mnie to 300zł na dojazdy na miesiąc, co jest 4 razy mniej niż musiałbym zarabiać w Krakowie. A kumpel będzie musiał się martwić sam... :(
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 309
Lokalizacja: Wierzbica
Reputacja: 202

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez grace » 3 paź 2010, o 12:28

Kiedy się sam utrzymujesz, możesz chyba wykazać na umowie o mieszkanie ile musisz za nie płacić.

A na razie nie zakładaj czarnego scenariusza tylko poszukaj pracy.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez ammir » 3 paź 2010, o 12:38

Się wie. Tyle, że z założenia jestem pesymistą i nastawiam się zawsze na najgorsze.

Mimo wszystko będę szukał, pytał, próbował. Jeśli się nie uda to się nie uda. Przynajmniej będę wiedział, że spróbowałem. ^^
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 309
Lokalizacja: Wierzbica
Reputacja: 202

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez Corvvin » 3 paź 2010, o 12:42

Jeśli się spełnia warunki, plus jakoś to uzasadni, to socjalne można załatwić i w środku roku/semestru.
Drogo wybrałeś z tym mieszkaniem tak swoją drogą:P Ja mam jakieś 50 metrów od AGH i płace mniej od Ciebie :P Swoją drogą od Gorzowa to jest niezły kilos do Krakowa, bez problemu dostałbyś akademik, nawet z dochodem na głowę powyżej 1k na pierwszym roku przyznają.
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez ammir » 3 paź 2010, o 12:50

Teraz to już za późno... ^^ Człowiek uczy się na błędach. Im dłużej patrzę na te moje studia tym więcej błędów zauważam.
Miałem w planach opcję zrobienia roku przerwy. Przez ten czas odłożyłbym pieniądze, zrobił prawo jazdy, wyrobił książeczkę sanepid i pewnie inne sprawy o których jeszcze nie wiem, bo rzuciłem się na żywioł. Po prostu teraz trzeba ciągnąć te błędy za sobą.

Innym błędem też było to, że powierzyłem szukanie kwatery kumplowi, który nie ukrywając ma większe dochody ode mnie i uwierzyłem mu, że ta kawalerka to jest jedna z tańszych. Po raz kolejny widać, że jeśli chcesz coś zrobić dobrze zrób to sam...

Tak jak wspomniałem na początku, że jeśli się nie uda to spróbuję pociągnąć studia z domu (Radom). Na miejscu znaleźć sobie pracę/staż i dojeżdżać. Najwyżej kumpel będzie w kropce, ale sądzę, że kogoś zawsze znajdzie na moje miejsce...
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 309
Lokalizacja: Wierzbica
Reputacja: 202

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez Corvvin » 3 paź 2010, o 13:00

Hmm skąd mi się ten Gorzów wziął? Dziwne :P
Na jakim wydziale będziesz studiował?
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez ammir » 3 paź 2010, o 13:04

Bo miałem Gorzów w opisie przez 2 miesiące, bo tam chwilowo mieszkałem. Na geodezji i kartografii. Ciężko jest...? Jak coś to można się spotkać przy piwie (jeszcze mnie na nie stać) i przekażesz mi trochę mądrości życiowych studenta. Podejrzewam, że dzięki temu trochę mi się w głowie rozjaśni.
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 309
Lokalizacja: Wierzbica
Reputacja: 202

Re: Kraków - sztuka przetrwania

Postprzez ammir » 5 paź 2010, o 18:12

Znalazłem pracę w play, jako konsultant telefoniczny. Wiecie coś o tej pracy? Jest ona rzeczywiscie taka fajna jak jak niektórzy zachwalają?
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 309
Lokalizacja: Wierzbica
Reputacja: 202

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw

- Wszystkie sklepy mają wyłamane drzwi, a po drugiej stronie ulicy cała grupa rabuje instrumenty muzyczne. Aż trudno uwierzyć.
- Tak... - powiedział Rincewind. - Pewnie lutnicy.

Blask fantastyczny, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron