przez Eolienne » 7 sie 2010, o 23:07
Bagaż jest istotą?... postacią?... tworem bardzo, bardzo interesującym. Jak wspomina grace, wiemy o nim niewiele (nota bene jej post mogłabym właściwie przepisać, gdyż świetnie scharakteryzowała Bagaż). Jego charakter również jest niejednoznaczny. Z jednej strony to morderca (a kto dostanie się pod jego wieko temu biada, biada!), z drugiej - przywiązanie do Ricewinda jest rozczulające. Bagaż jest niezgłębiony, zarówno dosłownie - od strony jego zawartości, jak i metaforycznie - czyli głębi jego natury.
Detrytus? Sierżant Detrytus to jeden z archetypów gliniarza, jaki pojawia się w serii o Straży. Jest prosty (vide: metody przesłuchań, na które składają się trzy pytania: bezpośrednie „Czy ty to zrobiłeś?”, uporczywe "Jesteś pewien, że nie ty to zrobiłeś?” i podchwytliwe „To przecież ty zrobiłeś, prawda?”), skuteczny (najefektywniejsza w akcji broń komendanta Vimesa) i lojalny. Ma jednak pewne ukryte cechy, takie jak piorunująca inteligencja, ujawniająca się niestety tylko w temperaturach ujemnych. Oprócz tego Detrytus dysponuje całkiem pokaźnym zasobem inteligencji "ulicznej" (moglibyśmy nazwać ją kinetyczną), która w całej pełni ujawnia się podczas działań policyjnych.Skupiając się na cechach niejako służbowych, takich jak już wymienione, nie można zapominać o życiu prywatnym sierżanta. Jest szczęśliwie żonaty, jednak nie ma dzieci. O istnieniu jego instynktu rodzicielskiego świadczy przywiązanie, jakim obdarza młodego trolla Cegłę. Cegła to chłopak z problemami, trollowy narkoman; fakt, że Detrytus bierze go pod swoje skrzydła, świadczy o dobrym sercu. Sierżant jest oprócz tego świetnym oficerem szkoleniowym, o czym przekonują się kolejni rekruci, będący, wg słów komendanta Vimesa, "jak glina w jego rękach".
Moim zdaniem Detrytus nie jest mniej skomplikowany niż Bagaż. Oprócz zakamuflowanej inteligencji, posiada wiele cech, które czynią go interesującym. Jest przy tym... ludzki (choć może powinnam napisać: trollowy). Wnosi wraz z sobą duży pierwiastek komediowy, który wynika wprost z jego charakteru i sposobu działania. Oprócz tego sierżant Detrytus JEST. Możliwe, że to moje prywatne spostrzeżenie, ale Detrytus dużo mocniej zaznacza swą obecność niż Bagaż. Dlatego mimo tajemniczości, przewrotności i niejednoznaczności Bagażu, daję pierwszeństwo mniej magicznemu, za to dużo bardziej realnemu sierżantowi.
Mój punkt wędruje do Detrytusa.