że śmiem wątpić w jakiekolwiek talenta literackie mojej osoby.
Nawet nie próbuj się migać!Masz talenta wystarczające albo i większe.Czop,czop!
^ Odcinek to może przesada...
Zła Wiedźma mietosiła króliczą łapkę,kombinując,co zrobić najpierw.
-Aaa,kurteczka,spróbuję!-Kraaken-krzyknęła niesmiało.Koń cofnął sie przerażony!
-Krrrakeen! ryknęła głośniej ZW-Rusz to swoje leniwe dupsko ,ale już!
Wody morza zabulgotały złowieszczo,piana morska wystrzeliła w powietrze,wszystkie mewy w okolicy zemdlały...Potwór wynurzył się z głębin...
-O żesz ty,kto mnie wołał i to akurat teraz ,kiedy Niemcy wygrywają(

)?
-To ty tak wyglądasz?No nie wytrzymam!
-To popuść!Wszystko przez takie opisy jak powyżej.Spodziewają się nie wiadomo czego a,za przeproszeniem,człowiek ma tylko pare macek,kilka otworów wiecej,jest w zdrowym,zielonym kolorze i wielkie halo.
Kraken usiadł ciężko obok ZW.Zagulgotało.
-Puściłes bąka?!
-Spadaj,ja tak mam,składam się z glutów i innych mazi więc nie spodziewaj się cudów.I to mój "natural odor"...Nie krzyw sięJestem czysty,siedzę cały czas w wodzie,tak?
Co tam,bo mi się mecz rozgrywa?
-Aaa,tak sobie zawołałam...stęskniłam się?-spróbowała obłudnie ZW.
Kraken wybałuszył oczy...wszystkie jakie miał.
-Serio?To wpadnij do mnie na jednego!To niedaleko,parę mil pod wodą?
-Kiedy indziej.Muszę umyć włosy-stanowczo ucięła ZW - Ale tak sobie patrze i widzę,że coś z twoimi oczami nie tak?Łots ap?
-Wstyd się przyznać.nigdy nie umiałem zapamiętać,które to brwi,a które rzęsy.Zachciało mi się depilacji...bolało jak cholera a dalej nie mam wzięcia u syren...ciekawe dlaczego?
ZW dyskretnie i złośliwie uśmiechnęła się pod wąsem"O cholera,też przydałaby mi się depilacja!"pomyślała.
-Zrobiłem to tylko raz,jestem mało odporny na ból,tylko nikomu nie mów!
ZW zrobiła "ekspres" na ustach,myśląc jednocześnie komu o tym powie i za co.
-A co zrobiłeś z tymi włoskami?-od niechcenia ,mało nie pekając z emocji zapytała ZW.
-Wyrzuciłem...
-Gdzie???-czwarty znak zapytania zawisł nad nimi jak stutonowa skała.
Ale Kraken zamyślił się nad skomplikowaną naturą kobiet-syren...
-To ja lecę,pedzę,narka!
-Jak zwykle,nikt nie ma czasu dla stwora.A miałem jej powiedzieć,że do specjalnego kufra, i że mam jeszcze kilka...Dobrze,że nie wygadałem sie jak je zneutralizować!Chwała Odynowi,że ostatni rycerze Dżabadaj zniknęli wraz z bliźniakami,które miały się narodzić.Tylko ich moc to potrafiła.Ale mamy z bańki,wracam na mecz!O w moim ajfonie widzę,że Niemcy wygrali!
V Czyżby...?
-