Cmentarz Pomniejszych Bóstw

wybory 2010

Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.

20 czerwca mój głos dostanie..

Ankieta wygasła 21 cze 2010, o 19:51

Marek Jurek
1
7%
Jarosław Kaczyński
1
7%
Janusz Korwin-Mikke
3
20%
Bronisław Komorowski
6
40%
Andrzej Lepper
0
Brak głosów
Konrad Morawiecki
0
Brak głosów
Grzegorz Napieralski
2
13%
Andrzej Olechowski
1
7%
Waldemar Pawlak
1
7%
Bogusław Ziętek
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 15

Re: wybory 2010

Postprzez Corvvin » 1 cze 2010, o 20:20

Tu się nawet tvn postarało, jak ktoś chce się zainteresować co obiecują kandydaci to ankieta ze wszystkimi na różne tematy http://www.tvn24.pl/0,10944,0,1,raport.html
Ale chyba mało kogo to dziś interesuje. Ważne czy kandydaci stali tam gdzie zomo, czy tam gdzie *uj wie kto - to zastępuje myślenie :P Kto nie z nami ten przeciwko nam :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Reklama

Re: wybory 2010

Postprzez grace » 1 cze 2010, o 20:35

wiem Soski, wszystko przez to, że za szybko myślę i nie nadążam słowami za myślami. Często mam z tym problemy, ale cieszę się, że udało się to wyjaśnić ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: wybory 2010

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 2 cze 2010, o 13:08

Sprawa jest ciężka, powiedziałabym nawet że to przez wojnę prawicy nikt nowy się nie wybił. Nie mieli szans. Ciągle te same ryje od korytka w mediach i nie ma od nich ratunku. No, ale w samolocie ograniczona ilość miejsc była :P
mimo wszystko na wybory trzeba iść, choćby po to żeby później móc psioczyć!

Corvvin, straszne pustki uczyniłeś w poglądach mojech tym wklejaniem swojem... dawno się tak nie ubawiłam :twisted:
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: wybory 2010

Postprzez Eoren » 2 cze 2010, o 14:49

Corvvin napisał(a):Kto nie z nami ten przeciwko nam :P

Kto z nami? Kto przeciw nam? Kto sam - ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był sam...
/przepraszam, nie mogłam się powstrzymac/

Ale wielkie dzięki Corv, za tę ankietę - iiinetresująca...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: wybory 2010

Postprzez Corvvin » 5 cze 2010, o 20:54

Przepraszam za mini spam, ale moje forum to se mogę :P
Nikogo nie chcę na siłę nawracać, nie ma sensu. Ale polecam znakomity wywiad (podcast) z JKMem na temat osób niepełnosprawnych :P Zmasakrował prowadzących po prostu: http://www.polskalive.pl/pl/podcasts/52 ... Mikke.html

niezainteresowani zignorujcie, a nie marudźcie :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: wybory 2010

Postprzez Reddius » 5 cze 2010, o 21:05

Osobiście wolałbym nie głosować w ogóle. Nie podoba mi się ta cała polityka.
Ale ojczyzna wzywa, to poniekąd mój obowiązek. :P
Dlatego pójdę i zrobię im na przekór, zagłosuję na tego, który nie dostał żadnego wsparcia od mediów. :/
Lepiej działać na przekór, niż siedzieć cicho w schronieniu. Jak podczas okupacji. xD
I wonder how, I wonder why
Yesterday you told me
About the blue blue sky
Avatar użytkownika
Reddius
Student Magii
 
Posty: 8
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 0

Re: wybory 2010

Postprzez Makal » 10 cze 2010, o 01:07

Generalnie sprawa ma się tak, jak z całą tą naszą, za przeproszeniem, gównianą demokracją. Nie ma żadnych konkretnych ludzi. Żadnych ludzi wyrazistych. Są średniacy w postaci Komorowskiego, Olechowskiego czy Kaczyńskiego z czego mój głos dostanie pewnie pierwszy, byleby Kaczysław II nie wszedł na tron. Są oszołomy w postaci Korwina-Mikke, Leppera czy Ziętka, z czego pierwszy niektóre poglądy na zdrowe i racjonalne inne natomiast chore, drugi to wioskowy głupek, a trzeci jest totalnie nijaki, więc stara się wybielić PPR. Trzecia grupa to ludzie bez żadnych szans czyli post-komuszek Napieralski, Morawiecki i cyborg Pawlak.
Osobną grupę stanowi Marek Jurek, który jest dla mnie zbyt ultra-katolicki. Ja generalnie jestem patriotą i mam w pewnych elementach, zwłaszcza ideologicznych, poglądy konserwatywne, jednakże jestem przeciwnikiem wszelkiego rodzaju religii i zaangażowania religijnego w państwo.
I tak to jest, że nie ma na kogo głosować. Nie ma, bo przy korycie od czasów Okrągłego Stołu siedzą ciągle te same świnie. I jak tu ich zamienić na parówki, jak młodzi są trzymani z daleka? Nie ma szans. Zresztą, co to za nasza demokracja, jak głosujemy na listę, a nie na kandydata?
Na prezydenta, wbrew pozorom, jest podobnie. Ilu naprawdę wyborców przestudiowało program wyborczy kandydatów? Niewielu. Głosują stałe elektoraty partyjne. A, że za najbardziej zgłupiałymi i sztucznymi ludźmi w parlamencie stoją dwie największe partie - któryś z nich będzie nas reprezentował przez najbliższe pięć lat na arenie międzynarodowej. I mam nadzieję, że nie będzie to Kaczysław II. Jeden Kaczyński jako prezydent wystarczy w zupełności. Bo drugi popadnie w megalomanie i każe się koło braciszka pochować.
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Re: wybory 2010

Postprzez qfas » 10 cze 2010, o 18:54

Cóż. Zgadzam się z Tobą do momentu o Korwinie-Mikke. Później, wybacz, ale wychodzi z ciebie prawdziwy Polak, co to jak nie ponarzeka, to mu część ciała bardzo ważna odpadnie.

Z religijnością Marka Jurka nie osądzałbym tak sprawy ostatecznie. Wiadomo, robi to pod elektorat, który będzie głosował na tego, kto bliżej ołtarza stał będzie. Jednak prezydent nie ma w końcu całkowitej, niczym Patrycjusz, samowolki, musi liczyć się z głosem całego narodu. A ten już coraz mniej przypomina te, do którego przemówienia wygłaszał JPII. Mieszkam (na chwilę obecną) w Częstochowie, wydawałoby się, ultra-katolickim mieście. Jednak na słowo uwierzyć musisz, że to już nie to samo co kiedyś. Zmiana mentalności ludzkiej jest wyraźnie odczuwana, nie ma już tak łatwo jak te kilka lat wstecz, gdy to na tron wystarczyła rekomendacja o. Rydzyka. Ludzie, powoli bo powoli, uczą się oddzielać sprawy religijne od obowiązku obywatelskiego. Marek Jurek, swoją kampanią celuje w moher, co już chyba nie zapewni mu łatwej drogi do Belwederu. Nawet jeżeli mu się uda (a świnie zaczną latać) to będzie musiał nastąpić zwrot w jego polityce, co by z błotem zmieszany nie został.

Piszesz dalej, że "przy korycie wciąż te same świnie". Jestem głupi, naiwny, mam mleko pod nosem i piórnik z Hannah Montanah, dlatego wierzę, że jeżeli "świnki" zostaną, to będą potrafiły dostosować się do nowego oblicza państwa polskiego, a te ostatnie dwadzieścia lat piastowania wysokich stanowisk zaowocuje doświadczeniem, które pozwoli im w NORMALNY sposób rządzić krajem. Bo węicej nie chcę - żadnych Japonii, Irlandii czy innych Czech w ciągu najbliższych czterech lat. Mi wystarczy normalność. (Za niepoprawny optymizm zostałem już dziś zrugany, wszystkich chcących mi to wytknąć pozdrawiam.)

Głosowanie na listę wbrew pozorom ma swój sens. Głosujemy na tego, który utożsamia się z poglądami danej partii, a więc przyjmuje jej poglądy za swoje. I nieczytanie w tym wypadku list partyjnych można (choć sam jestem na nie) usprawiedliwić - skoro znamy poglądy partii, tym samym przyjmujemy, że są tożsame z poglądami kandydata. Insza inszość, że większość z Polaków nie wie dokładnie, co dana partia proponuje.

Co do sztuczności kandydatów - ech, hombre, nie chce mi się o tym rozmawiać. Gdy słyszę hasło Komorowskiego "jestem z Polski", to mi się dosłownie rzygać chce (i nie ma tu nic do rzeczy ilość wchłoniętych przeze mnie dziś browarów). Dlaczego kampanie wyborcze muszą albo iść w śmieszność, albo w mega-patos?

Kaczysław II (spodobało mi się:P) dostał od Losu najlepszą kampanię wyborczą, jaką mógł tylko sobie wymarzyć. Przepraszam, jeżeli kogoś urażam tym stwierdzeniem, ale taka jest prawda - historia jak z oscarowego filmu, "dobro musi zwyciężyć" itp. Nie wypowiadałem się na temat tragedii pod Katyniem, bo był to dla mnie swego rodzaju temat tabu, nie czułem się nobilitowany do komentowania tej sytuacji. Była to rzeczywiście straszliwa katastrofa, jedna z tych, które na zawsze zapiszą się na kartach historii naszego narodu. I nagle tabu łamie Jarek, który, na śmierci brata próbuje wbić się na najwyższy stołek w tym kraju, odwołując się do osobistych uczuć każdego polaka. Nie sądziłem, że można mieć aż tyle bezczelności, by próbować zrobić coś tak strasznego. Moralność tego osobnika... Nie, po prostu nie mam słów. Hasła o "kontynuowaniu dzieła Lecha", które słyszałem, sprawiają, że zastanawiam się, na ile można zszargać sobie reputację, byleby tylko dorwać stanowisko prezydenta. Czuję, że to jest po prostu ponad moje siły. Ten człowiek z pewnością mojego głosu nie dostanie, nawet nie dlatego, że nie pasują mi jego poglądy - po prostu on zabił we mnie wiarę w człowieka.

Przepraszam za wybitnie emocjonalne podejście do sprawy. Czasami po prostu inaczej się nie da.
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: wybory 2010

Postprzez Makal » 10 cze 2010, o 21:45

Później, wybacz, ale wychodzi z ciebie prawdziwy Polak, co to jak nie ponarzeka, to mu część ciała bardzo ważna odpadnie.


Dumny jestem z tego i nie martw się - nie Ty pierwszy mi to wytykasz :D

Z religijnością Marka Jurka nie osądzałbym tak sprawy ostatecznie. Wiadomo, robi to pod elektorat, który będzie głosował na tego, kto bliżej ołtarza stał będzie. Jednak prezydent nie ma w końcu całkowitej, niczym Patrycjusz, samowolki, musi liczyć się z głosem całego narodu. A ten już coraz mniej przypomina te, do którego przemówienia wygłaszał JPII. Mieszkam (na chwilę obecną) w Częstochowie, wydawałoby się, ultra-katolickim mieście. Jednak na słowo uwierzyć musisz, że to już nie to samo co kiedyś. Zmiana mentalności ludzkiej jest wyraźnie odczuwana, nie ma już tak łatwo jak te kilka lat wstecz, gdy to na tron wystarczyła rekomendacja o. Rydzyka. Ludzie, powoli bo powoli, uczą się oddzielać sprawy religijne od obowiązku obywatelskiego. Marek Jurek, swoją kampanią celuje w moher, co już chyba nie zapewni mu łatwej drogi do Belwederu. Nawet jeżeli mu się uda (a świnie zaczną latać) to będzie musiał nastąpić zwrot w jego polityce, co by z błotem zmieszany nie został.


Czy prawda to czy wymysł - nie wiem. Generalnie Marek Jurek jawi mi się jako ostatni bastion czysto katolickiej myśli w Polskiej polityce. To on jako jeden z nielicznych co roku wybiera się na Paradę dla Rodziny, sprzeciwia się jawnie in vitro i co niedziela śmiga do kościoła.
Wiem, że mentalność narodu się zmienia - wiem, że religia nie jest już tak ważna dla większości jak dawniej. Wiem, że kosciół nie jest już ostoją wolności, a wręcz przeciwnie - stała się siedzibą kapitalistów i skostniałych wygodnickich pedofilów, którzy plotą od lat te same bzdury, nie raz nie zgadzając się ze sobą.

Piszesz dalej, że "przy korycie wciąż te same świnie". Jestem głupi, naiwny, mam mleko pod nosem i piórnik z Hannah Montanah, dlatego wierzę, że jeżeli "świnki" zostaną, to będą potrafiły dostosować się do nowego oblicza państwa polskiego, a te ostatnie dwadzieścia lat piastowania wysokich stanowisk zaowocuje doświadczeniem, które pozwoli im w NORMALNY sposób rządzić krajem. Bo węicej nie chcę - żadnych Japonii, Irlandii czy innych Czech w ciągu najbliższych czterech lat. Mi wystarczy normalność. (Za niepoprawny optymizm zostałem już dziś zrugany, wszystkich chcących mi to wytknąć pozdrawiam.)


Nie wiem czy jesteś głupi i naiwny - nie mnie to oceniać. Nie zrzucam też cały Okrągły Stół na straty i nie mówię, że nic się nie zmienia - bo musiałbym być debilem spod znaku ONR lub innego NOP. Zmienia się, oczywiście - jeżeli ktoś chce, żyje lepiej, jeżeli nie chce - gnije. I tyle. Kapitalizm.
Jestem jednak zdania, że ciągle ta sama władza nie jest dobra. Bo czym to się różni od jedynowładztwa PZPR? Niczym. Przecież teraz w sejmie jest taki sam podział sił jak po 89 roku - czyli jest AWS - Solidarnościowcy, choć podzieleni, PZPR-czyli SLD i inni czyli głównie jest to PSL. I dalej są te same twarze. Byłem w szoku, gdy oglądałem film - Nocna Zmiana - a w nim widzę twarze które są w polityce na wysokich szczeblach do dziś! A ja wtedy na chleb mówiłem: sraka.

Głosowanie na listę wbrew pozorom ma swój sens. Głosujemy na tego, który utożsamia się z poglądami danej partii, a więc przyjmuje jej poglądy za swoje. I nieczytanie w tym wypadku list partyjnych można (choć sam jestem na nie) usprawiedliwić - skoro znamy poglądy partii, tym samym przyjmujemy, że są tożsame z poglądami kandydata. Insza inszość, że większość z Polaków nie wie dokładnie, co dana partia proponuje.


Problem polega na tym, że może jedna albo druga jednostka będzie miała lepsze pomysły niż "reprezentant partii" Jarosław Kaczyński. Może jakiś młody z PiSu będzie miał dobry pomysł na reformę zdrowia, finansów, sądownictwa - ale nie. Bierzemy starych idiotów, którzy pragną jedynie walki o władzę i napchania kabzy kasą. Oglądałeś 'Karierę Nikodema Dyzmy'? Czy nie jest aktualna? Chociaż opowiada o czasach dwudziestolecia. Tylko wtedy był Piłsudski, który odważył się wziąć wszystkich za ryja. A dzisiaj kogo mamy - Korwina-Mikke?

Kaczysław II jaki jest każdy wie - to, że teraz ma trochę łagodniejszą maskę nie oznacza, że jest gburem i po prostu buduje swój autorytet i kupuje głosy wyborców szafując katastrofą w Smoleńsku i dissowaniem rządu za powódź. Polski rząd i Sejm to głupki - nie uczą się na historii. U Niemców nie ma takiej powodzi jak w 97 roku. U nas się to powtarza. I powtórzy w niedługim czasie, bo pieniądze zamiast iść na drogi, wały itd. idą do kieszeni posłów.
Wracając do Kaczysława - to jest facet o niespełnionych ambicjach. Może jest nieśmiały wobec kobiet i jara go władza, więc to będzie jego żona. On po prostu pragnie władzy, pragnie się nią napawać. I obawiam się, że głupie społeczeństwo i zasrana Polonia, zwłaszcza amerykańska, da mu ku temu sposobność.
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Re: wybory 2010

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 11 cze 2010, o 01:12

Śliczna dysputa, nawet widzę nabiegłe krwią oczy Panów...

W tym przepięknym nadwiślańskim kraju z polityką jest jak z piłką nożną: możemy sporo jeśli gramy o pietruszkę. Jednak jeśli toczy się poważna bitwa to zostajemy z gołą dupką! Amerykanie dali nam atrapy do zabawy i pewnie mamy się cieszyć... to jak dać dziecku na gwiazdkę katalog z zabawkami :shock:

Nie jest w sumie ważne kto wygra w kolejnych wyborach (to te same twarze), rzecz istotna to: który najszybciej się nauczy jak wycisnąć dla POLAKÓW najwięcej. Wizy, państwowe czy nie szpitale, sztuczne zapłodnienie, jointy dla każdego albo działki na Marsie... faktyczny spadek bezrobocia (nie staże i prace interwencyjne), niższe ceny, niższy podatek, mocny złoty. Chyba o to Nam, jako narodowi chodzi?


Co do naszej demokracji: mamy taką jaką sobie wybraliśmy przez kilka ostatnich kadencji. Zaczynając od Wałęsy to były nasze głosy, nasz wybór i nasze konsekwencje. Przykro tylko że nadal prawdziwe są słowa Piłsudskiego: naród wspaniały... itd
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: wybory 2010

Postprzez qfas » 11 cze 2010, o 07:54

Makal, taką drobną dygresyjkę wrzucę. W moim mieście gminnym (nie Częstochowie) rządzi burmistrz, członek PiS-u. I prawdą jest, że za jego rządów miasto dostało solidnego gospodarczego kopa w d*pę. Ile w tym zasługi burmistrza, ile jego znajomości - nie wiem. Ale przyznać trzeba, że stanowisko sprawuje o wiele lepiej niż jego poprzednik. Jest młody (ponoć to najmłodszy burmistrz w kraju; nie wiem, nie sprawdzałem), ma pomysł na budżet i inwestycję, tolerancyjny i w miarę liberalny. Szkoda jeno, że na dniach odchodzi ze stanowiska - obejmie on fotel poselski po śp. Gosiewskim. No i szkoda, że w wyborach PiS-u nie reprezentują ludzie jego pokroju, tylko Kaczka.

Rewolucja zawsze w cenie.

Makal napisał(a):Jestem jednak zdania, że ciągle ta sama władza nie jest dobra. Bo czym to się różni od jedynowładztwa PZPR? Niczym. Przecież teraz w sejmie jest taki sam podział sił jak po 89 roku - czyli jest AWS - Solidarnościowcy, choć podzieleni, PZPR-czyli SLD i inni czyli głównie jest to PSL. I dalej są te same twarze. Byłem w szoku, gdy oglądałem film - Nocna Zmiana - a w nim widzę twarze które są w polityce na wysokich szczeblach do dziś! A ja wtedy na chleb mówiłem: sraka.


Jestem monarchistą i uważam, że władza w rękach jednostki to dobra sprawa. Doczekałem się tego w Polsce - jednak w taki sposób, o jakim mi się nigdy nie marzyło. Wciąż te same twarze, zmieniają się tylko partie, które pojawiają się w dopiskach do nazwisk. Ech, kraju nasz kraju. Może z politykami mamy jak z piosenkami - lubimy tylko tych, (o) których już kiedyś słyszeliśmy.
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: wybory 2010

Postprzez Corvvin » 11 cze 2010, o 09:33

niebezpiecznyGroszek napisał(a):Co do naszej demokracji: mamy taką jaką sobie wybraliśmy przez kilka ostatnich kadencji. Zaczynając od Wałęsy to były nasze głosy, nasz wybór i nasze konsekwencje. Przykro tylko że nadal prawdziwe są słowa Piłsudskiego: naród wspaniały... itd

Mogę rzucić ciekawostką, bo miałem nawet takie wystąpienie na sesji kół naukowych ;) W świetle twierdzenia Arrowa o Niemożności*, nie da się w demokratyczny sposób wybrać prezydenta. To jest matematycznie nie możliwe ;)

Przepraszam, co do reszty się nie wypowiadam, bo nie chce mi się czytać. To jedno rzuciło mi się w oczy.

* Twierdzenie jest udowodnione, nawet Arrow za to Nobla dostał. Jakby ktoś się rzucał, że to tylko teoria :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: wybory 2010

Postprzez Corvus26 » 11 cze 2010, o 10:59

Makal napisał(a):Jestem jednak zdania, że ciągle ta sama władza nie jest dobra. Bo czym to się różni od jedynowładztwa PZPR? Niczym.

Dostrzegam tu jedną zasadniczą różnicę. Teraz politycy aby utrzymać się przy władzy głoszą takie poglądy jakie pozwolą im wygrać wybory. Wiele dobrych pomysłów nie zostanie wprowadzone w życie ze względu na to, że społeczeństwo nie zaakceptowałoby takich zmian. Do władzy dochodzą te same osoby prawdopodobnie dlatego, że wiedzą jak tego dokonać, a młodzi z pomysłami są często naiwni wierząc w ludzką inteligencję. W demokracji rządy są tylko odbiciem poglądów wyborców. W sytuacji gdy każdy może głosować nic się nie zmieni w polityce dopóki nie zmienią się ludzie, a to niestety powolny proces.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: wybory 2010

Postprzez Corvvin » 11 cze 2010, o 13:22

A tak wracając do zasadniczego tematu...
Zauważyliście, że jak co wybory im bliżej terminu tym sondaże głównych sił zaczynają się zbiegać? Wcześniej niebotycznie się różniły, jak co wybory zresztą.
Manipulacja sondażami to rzecz oczywista ogólnie. Ale taki a nie innych ich przebieg mam dwie hipotezy.
Pierwsza dość trywialna to, że sondażownie nie chcą się całkiem ośmieszać i publikują wyniki zbliżone do prawdziwych. Swoje już zrobiły, pokazały na kogo nie warto marnować głosu (wytłumaczyłby mi ktoś idee zmarnowanego głosu? Ni cholery nie rozumiem) muszą zachować pozór, że nagle wielkie masy ludzkie zmieniły jednak swoje sympatie.
Druga jest taka, że to zmiana frontu nakierowana na mobilizacje elektoratu i stworzenie poczucia oblężonej twierdzy - chodźcie, chodźcie na wybory bo tamci źli mogą wygrać :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: wybory 2010

Postprzez Makal » 12 cze 2010, o 09:04

Jestem monarchistą i uważam, że władza w rękach jednostki to dobra sprawa.

Z jednej strony tak ('każdy normalny człowiek jest monarchistą' ;)), zgadzam się, ale monarchia to przestarzały ustrój i raczej nie wróci już, ponieważ w naszym kraju po raz kolejny się nie sprawdzi. Inna sprawa, że lepiej jak rządzi nami jedna osoba i trzyma ten warcholski, choć piękny, naród za mordę. Bo my inaczej żyć nie potrafimy. Mamy demokrację i co z tego mamy? Unię Europejską, która chce nas dymać, współpracę z USA które chce nas dymać itd. itd.

Dostrzegam tu jedną zasadniczą różnicę. Teraz politycy aby utrzymać się przy władzy głoszą takie poglądy jakie pozwolą im wygrać wybory.


A potem robią tylko tak, byleby tym co rządzą się nie powiodło. Choć często ich poglądy się zbiegają (odsyłam do programów partii PO i PiS, które powstały po rozłamie AWS-u, wbrew pozorom nie na podstawach ideologicznych, ale tego kto ma rządzić).

Wiele dobrych pomysłów nie zostanie wprowadzone w życie ze względu na to, że społeczeństwo nie zaakceptowałoby takich zmian.


Jeżeli mówię:"Wybierzcie mnie, bo usunę z kraju mniejszości" i ktoś na niego głosuje - to powinien swój program wypełniać, prawda? Nawet jeżeli pewnej części społeczeństwa się to nie podoba, bo podoba się tej która go wybrała.

Do władzy dochodzą te same osoby prawdopodobnie dlatego, że wiedzą jak tego dokonać, a młodzi z pomysłami są często naiwni wierząc w ludzką inteligencję.


Nie, bo w naszej 'demokracji' są listy wyborcze. I młody może dostać 20tys. głosów, ale jak będzie ostatni na liście, to gówno z tego będzie miał. A zwykle tak jest, że młodych trzyma się na końcu, a na pierwszych miejscach są takie łajzy jak Kaczysław II, Bielanek i inne Senyszyny.

W demokracji rządy są tylko odbiciem poglądów wyborców.


Implikujesz, że cały naród nie ma poglądów politycznych? Bo to co widzimy dzisiaj w Sejmie to zlepek bezideowych kapitalistów, którzy chcą się tylko nachapać wszelkimi możliwymi sposobami.

Corvvin napisał(a):A tak wracając do zasadniczego tematu...
Zauważyliście, że jak co wybory im bliżej terminu tym sondaże głównych sił zaczynają się zbiegać? Wcześniej niebotycznie się różniły, jak co wybory zresztą.
Manipulacja sondażami to rzecz oczywista ogólnie. Ale taki a nie innych ich przebieg mam dwie hipotezy.
Pierwsza dość trywialna to, że sondażownie nie chcą się całkiem ośmieszać i publikują wyniki zbliżone do prawdziwych. Swoje już zrobiły, pokazały na kogo nie warto marnować głosu (wytłumaczyłby mi ktoś idee zmarnowanego głosu? Ni cholery nie rozumiem) muszą zachować pozór, że nagle wielkie masy ludzkie zmieniły jednak swoje sympatie.
Druga jest taka, że to zmiana frontu nakierowana na mobilizacje elektoratu i stworzenie poczucia oblężonej twierdzy - chodźcie, chodźcie na wybory bo tamci źli mogą wygrać


Po wyborach prezydenckich pięć lat temu przestałem się sondażami kierować. Pamiętamy jak było - Tusko miał przewagę, miał wygrać a tu zonk. Wygrał Jego Królewska Mość Kaczysław I, zwany Wielkim Rozbijaczem. I zdziwko, że jak to.
Sondaże sprawdzają się tylko w osobach z dołu tabeli. Dla tych z góry - lepiej nie patrzeć.
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw

„Lecimy na wysokości pięćdziesięciu pięciu tysięcy stóp z prędkością tysiąca trzystu pięćdziesięciu dwóch mil na godzinę” - oznajmiła nagle Rzecz, a gdy nikt tego nie skomentował, dodała: - „To bardzo wysoko i bardzo szybko.”

Nomów księga odlotu, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron