Świat Dysku

realizmy u Pratchetta...

O płaskim świecie dyskusje

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Elencza » 14 mar 2010, o 11:00

W Carpe jugulum na prężnie rozwijające się, "młode" państwa nazywane są gospodarczymi wilkołakami (czyżby coś na kształt naszych azjatyckich tygrysów? ;) )
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Reklama

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Sydonia von Bork » 19 mar 2010, o 12:36

Mi Ankh-Morpork kojarzy sie z Nowym Jorkiem :D Wielkie Wahooni, a Nowy Jork to przeciez Big Apple :D


EDIT:
Sydonia von Bork napisał(a):
Gallus Anonymus napisał(a):Co do "Pulp Fiction" w Prawdzie", to była jeszce ciekawa interpretacja obietnicy "zrobię ci z d*py jesień średniowiecza". Niestety nie zacytuję, bo nie mam ksiązki,


''Zrobie mu z d*py jesien sreniowiecza. - A na czym to polega?- Zaczne od gaiku, potem pokaz tancow ludowych, uprawa pola, az do wynalezienia trojpolowki i jesli reka nie bedzie zbyt zmeczona wynalazek konskiego chomonta.''

Uff... Jakos tak to szlo, cytuje z pamieci, wiec pewnie nie dokladnie :D



Edit by Gryfu:
Posty edytujemy. Edytujemy. Edytujemy. EDYTUJEMY! :evil:
Pośród tłumów stoję,
lecz tłumy dla mnie drogi nie wydepcą
I nie z ich myśli idą myśli moje...
Avatar użytkownika
Sydonia von Bork
Student Magii
 
Posty: 32
Lokalizacja: Szczecin/Bytom
Reputacja: 0

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez tter282 » 19 kwi 2010, o 11:12

Gra w piłkę, w jej wersji przed działaniami Patrycjusza i oczywiście magów, to staroangieolski zwyczaj (zabawa? sport?) nazywany piłką ludową.
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Anneri » 21 maja 2010, o 21:16

Wczoraj zwróciłam uwagę na Dzień Barykad w Paryżu.
Niewiele jest o tym informacji, tylko:
"12 maja 1588 r., w tak zwanym Dniu Barykad, kiedy to powstańcy w Paryżu po raz pierwszy posłużyli się barykadami, walcząc przeciwko władzy, katolicy w Paryżu zbuntowali się przeciwko Henrykowi III i wypędzili go z miasta."
Skojarzyło mi się z barykadami budowanymi w "Straży nocnej".
Avatar użytkownika
Anneri
Student Magii
 
Posty: 28
Reputacja: 10

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Motopompa » 24 maja 2010, o 22:40

"Panowie i damy"
Magrat ustaliła granicę na kornecie, ale nie była też zachwycona wysokim, szpiczastym kapeluszem z wiszącą na czubku chustką. Pewnie wyglądał pięknie na lady Szalotce...
Lady Szalotka to zapewne aluzja do poematu "Lady of Shalott"

I jeszcze Mort do Śmiercia (Dopiero teraz to zauważyłem, myślę, że wam udało się wcześniej, ale może ktoś, tak jak ja, wyłączył myślenie na tej stronie)
-Jak pan zdobywa te wszystkie monety? - zdziwił się Mort.
PARAMI.

W jakiej kulturze kładło się 2 monety na powiekach zmarłego?
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez qfas » 24 maja 2010, o 23:23

Jeżeli pytasz serio - było to w antycznej Grecji, tam się na powiekach zmarłego kładło monety (obole się bodajże nazywały), co miało być zapłatą dla Charona za przewiezienie przez Styks.
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez grace » 25 maja 2010, o 07:47

a nie wsadzało się tego obola do ust?
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Utis » 25 maja 2010, o 08:17

W Grecji i Rzymie na pewno wsadzano obola do ust, a zwyczaj kładzenia monet na powiekach pochodził chyba z innego kręgu kulturowego. Choć może w niektórych polis też ten zwyczaj praktykowano.
Niemniej jednak skojarzenie cytatu ze zwyczajem jest właściwe.
Avatar użytkownika
Utis
Mag II stopnia
 
Posty: 248
Lokalizacja: Biłgoraj
Reputacja: 166

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez tommi » 25 maja 2010, o 19:56

A ja też słyszałem ,że Celtowie dawali monety na powieki zmarłym i tak jak utis jestem przekonany ,że to raczej nie o Grecję i Rzym chodziło ,ale właśnie o cetlów
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Eoren » 25 maja 2010, o 20:25

Popieram i potwierdzam. A z powodu rozpowszechnienia Celtów w Europie zwyczaj ten był przez dłuższy czas kultywowany prawie na całym kontynencie.

Czytam aktualnie 'Zimistrza' i aż uwierzyc nie mogłam, że nie zauważyłam tego, kiedy czytałam tę książkę po raz pierwszy, mianowicie: (w nawiązaniu do wspomnianych tu Celtów) dam sobie paznokiec uciąc, że Tir Niani Ogg tłumaczony jak 'Miejsce Niani Ogg' to nic innego jak iryjski Tir na nÓg - 'Ziemia Młodości'. Nie mam pojęcia dlaczego wcześniej mi się to tak bezceremonialnie nie rzuciło w oczy...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 18 cze 2010, o 16:05

A zastanawialiście się kiedyś nad związkiem boga ewolucji z...

...Miczurinem albo Łysenką? :P

Tak mi teraz przyszło do głowy, że tworzenie krzyżówek przez nadawanie krowom cech palnych albo krzewy papierosowe to istny Miczurinizm. Choćby teoria (jak sobie przypominam wspominał o tym), że taki papieros składa się w całości z produktów roślinnych, organicznych - więc wyhodował taki krzaczek. :]

refreszując: Miczurin był radzieckim naukowcem, któremu w ramach krzyżówek (genetykę uważał za wymysł imperialistów) - udało się skrzyżować jabłoń z jamnikiem. Sama się podlewała i szczekała na złodziei... :]

Łysenko hołubił jego teorie. Próbował krzyżować np. buraki z owsem po czym... rozstrzeliwał chłopów za sabotaż.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Fik Mik Figiel » 21 cze 2010, o 19:41

Moim zdaniem, Omnianie byli raczej parodią chrześcijan.
A Leonard z Quirmu to, rzecz jasna, Leonardo da Vinci.
Zawsze myślałem też, że Fik Mik Figle to bardzo wypaczone Smerfy.
Fik Mik Figiel
Student Magii
 
Posty: 7
Reputacja: 0

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 22 cze 2010, o 07:11

A Smerfy to, jak wiadomo czysty realizm, a wręcz naturalizm :)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez tommi » 23 cze 2010, o 18:16

Dżon napisał(a):A Smerfy to, jak wiadomo czysty realizm, a wręcz naturalizm :)

oczywiście że tak ... jak gargamel jest to czemu smerfów ma nie być xD?
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 25 cze 2010, o 14:16

Tak mi przyszli do głowy Audytorzy.
Od dłuższego czasu się zastanawiałem nad jedną kwestią. Mianowicie ich sposób oglądu świata, ich cele i metody (choćby w Wiedźmikołaju) nasuwają mi nieodparcie skojarzenia z masonerią. Szczególnie z Wielkim Wschodem i jego odłamami. :) Co wy na to?
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Igor zastanowił się chwilę. Doświadczenie mówiło mu, że według podstawowej definicji "niepowołane ręce" oznaczały właśnie "rząd".

Świat finansjery, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron