






























– No właśnie! A biedny Sid jest dopiero uczniem i nie zasłużył na to, co mu zrobił!
– Ojej – zmartwił się Marchewa. – Eee... Mam chyba taką maść, która mogłaby...
– Pomoże na jabłko? – upewnił się rzeźnik.
– Wepchnął mu jabłko do ust?
– Źle!
– Ouć! – skrzywił się Vimes.
– I co z tym zrobić? – zapytał groźnie rzeźnik, zbliżając nos na kilka cali do twarzy komendanta.
– No, jeśli da się je złapać za ogonek...




















Powrót do Szuflada Bibliotekarza
Bogowie, honor, Ankh-Morpork, dodał(a) Nobby Nobs
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników