
Szansa, że nie odbyłby się lub nie udał zamach w tym dniu w Krakowie - była równa szansie wylądowania tydzień temu w Smoleńsku. Takie "spędy"najważniejszych przygotowuje się miesiącami a nie w.. cztery dni!






pod hasłami demokracji i tolerancji usiłują jakoś zdefiniować, kto to są Ci źli Polacy.
A tak szczerze to jest mi was wręcz żalJa myśląc Polacy, myślę o moich znajomych, rodzinę itp. - całkiem fajni ludzie. Nie wstydzę się ich i całkiem lubię. Wy widzę żyjecie w jakiś gettach, rodzinach patologicznych czy coś...
A tak szczerze to jest mi was wręcz żalJa myśląc Polacy, myślę o moich znajomych, rodzinę itp. - całkiem fajni ludzie. Nie wstydzę się ich i całkiem lubię. Wy widzę żyjecie w jakiś gettach, rodzinach patologicznych czy coś... A jeśli wy wszyscy jednak nie, to chyba nie jest z tymi Polakami tak źle
a tu cholera musieli ich pokazać, nie jest cała prawdą to, że oni go ciągle atakowali a nagle wzięli się z znikąd
O przejęciu urzędu przez Marszałka sejmu mam sceptyczne zdanie. Taka instytucja, chyba powinna mieć charakter tymczasowości i skupiać się na niezbędnych decyzjach i jak najszybszych nowych wyborach
Cynicznie wycina się konkurencję spoza 4 kandydatów największych partii biorących milionowe dotacje z budżetu.
emerencja napisał(a):Podobnie było ostatnio w atakach na tych, którzy byli przeciwko pochówku na Wawelu. Większość protestujących zaczynała zdania od "z całym szacunkiem".
Czy dla Ciebie "patriotyzm" to bezkrytyczne wychwalanie swojego własnego narodu?
Jeśli tak - to nawet nie chcę sobie wyobrażać co myślisz o Norwidzie..
O przejęciu urzędu przez Marszałka sejmu mam sceptyczne zdanie










emerencja napisał(a):Nie przypominam sobie, żeby inne "obozy" szafowały tym określeniem..
I chyba Cię właśnie Corrvinie poniosło - już tych z nas, którzy nie myślą jak ty - umieściłeś "w rodzinach patologicznych"... Czy naprawdę tak Ci trudno znieść, że ktoś myśli inaczej niż ty, że musisz od razu obrażać ?
Czy dla Ciebie "patriotyzm" to bezkrytyczne wychwalanie swojego własnego narodu?
Zabawne, bo według mnie w zasadzie nie ma siły, by nie żyć głównie wśród swojej rodziny i znajomych. To chyba możliwe tylko przy jakiś wędrownym trybie życiaSkądinąd popadasz w samosprzeczność, bo jeśli dla Ciebie Polacy to tylko twoja rodzina i znajomi - to raczej to ty żyjesz sobie w getcie...
Większość protestujących zaczynała zdania od "z całym szacunkiem". Strona przeciwna używała obelg i argumentów ad personam oraz odmawiania "patriotryzmu" itepede...
Czy naprawdę chwyty erystyczne stanowią o tym, że ktoś ma rację, a kto nie?William się zastanowił dlaczego, czemu nie lubi ludzi, którzy mówią "nikogo nie urażając\". Pewnie dlatego że łatwiej im powiedzieć "nikogo nie urażając", niż powstrzymać się od urażania.
To co napisałeś nie ma sensu. Wynikałoby z tego, że sytuacja powinna być zakonserwowana od stuleci - żadne nowe ugrupowanie, czy ideologia nie mogłoby się pojawić. Chyba, że magicznie znikąd zdobywając poparcie wszystkich. Bo inaczej jak?Makal napisał(a):A jaką szansę ma iksiński, którego popierają sąsiedzi? Żadną. Bez zaplecza politycznego w każdym ustroju demokratycznym można się w dupę podrapać. I to wiadomo nie od dziś czy wczoraj. Takie są prawa polityki - nawet nie od lat, bo od wieków. Gdyby Jagiełło nie miał zaplecza w postaci polskiej magnaterii i jej nie ulegał, to jego dynastia skończyła by się na nim. So it goes.
Konstytucja stanowi, iż Marszałek Sejmu nie zastępuje prezydenta, a wypełnia funkcje urzędu prezydenckiego. Ten konstrukt prawny osadza go w roli zbliżonej do regencji niż następcy. Także konstytucja narzuca bardzo sztywne ramy dotyczące wyborów nowego prezydenta - 14 + 60 dni. I kropa. Zwracam w tym miejscu uwagę, iż Komorowski sam zaproponował, by opozycja zaopiniowała (a raczej zarekomendowała) datę, co odbyło się podczas ubiegłotygodniowego Konwentu Seniorów. Warto zauważyć tutaj jeszcze jedną kwestię - partie opozycyjne nie mogą zbierać podpisów - PiS dzisiaj ogłasza kandydata, zaś Kumotrzy Komuszyce bodaj w sobotę. Obydwie partie zachowały się bardzo elegancko - szczególnie Lewica, której przewodniczący stwierdził, iż najpierw trzeba pogrzebać zmarłych. Nieczęsty to w naszej krajowej polityce obrazek.
Czyli 4 partie mainstermu długo debatują, kiedy by tu wyznaczyć termin wyborów, w interesie każdego z czwórki jest odwlekanie tej decyzji. bo po co im jacyś inni kandydaci, co to jeszcze odbiorą im jakieś procenty i jeszcze pokażą, ze jest od nich alternatywa. Oczywiście możliwe, że po śmierci Kaczyńskiego im się wszystkim odmieniło i stali się dobrymi, eleganckimi, skrupulatnie wybierającymi dla polski najlepsze rozwiązania, pełnymi troski ludźmi. Albo to zwykłe sku*wsyństwo. Kto wie....http://tvn24.lajt.pl/1652110,1,9,wiadomosc.html napisał(a):Ale, o ile dla przyszłego kandydata PiS, PO, SLD czy PSL, z gromadzeniem podpisów nie powinno być problemu, o tyle dla pozostałych kandydatów już tak. Zgodnie z artykułem 40. ustawy o wyborze prezydenta kandydatów na ten urząd "można zgłaszać najpóźniej w 45 dniu przed dniem wyborów". Zgłasza go co najmniej 100 tysięcy obywateli, którzy mają prawo wybierania do Sejmu. Oznacza to, że komitety wyborcze od chwili ogłoszenia przez marszałka Sejmu daty wyborów, będą miały od 10 do 15 dni na dostarczenie podpisów do PKW.
Scenariusz 15-dniowy zacznie obowiązywać wtedy, jeśli Bronisław Komorowski datę poda już dzisiaj, co sugerował we wtorek rano. Konstytucja stanowi jasno, że wybory muszą się odbyć w dzień wolny od pracy, przypadający do 60 dnia od chwili podania daty. Marszałek będzie mógł wyznaczyć zatem termin najpóźniej na 13 czerwca. Ze scenariuszem 10-dniowym komitetom przyjdzie się zmierzyć, jeżeli marszałek zdecyduje się poczekać z ogłoszeniem daty do końca żałoby i pogrzebu prezydenckiej pary.


To co napisałeś nie ma sensu. Wynikałoby z tego, że sytuacja powinna być zakonserwowana od stuleci - żadne nowe ugrupowanie, czy ideologia nie mogłoby się pojawić. Chyba, że magicznie znikąd zdobywając poparcie wszystkich. Bo inaczej jak?
Zresztą przykładów konkretnych jest na pęczki. Nawet dokładnie analogicznych co do wyborów prezydenckich w Polsce. Wszak np. PO była zakładana na bazie poparcia jakie zdobył Andrzej Olechowski w wyborach prezydenckich.
Zakładasz, że Ci niby bez szansy, to idioci, którzy pakują masę pracy i pieniędzy żeby się tylko ośmieszyć?
Ogólnie marudzenie mi nie przeszkadza. Od taka cecha Polaków, też lubie siąść pomarudzić, to w jakiś sposób pomaga, poprawia samopoczucie. Ale szczerze wierzyć w te marudzenia? Groźne. I zabijające wszelką chęć do działania.
Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw
Kapelusz pełen nieba, dodał(a) dagmarab
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników